środa, 13 września 2017

"Woda, która niesie ciszę" - RECENZJA KSIĄŻKI


Oryginalny tytuł: The Silent Waters

Autor: Brittany C. Cherry

Seria: Elements. Żywioły (Tom 3)

Wydawnictwo: Filia

Liczba stron: 400

Ulotne chwile.
Nasze życie jest tylko ich sumą. Niektóre są bolesne, pełne cierpienia. Inne piękne, pełne nadziei i przyszłych obietnic.
Miałam w życiu wiele ważnych, zmieniających, stawiających przede mną wyzwania chwil. Momentów, które przerażały i pochłaniały. Jednak największe z nich – najbardziej wzruszające i chwytające za serce – dotyczyły jego.
Miałam dziesięć lat, gdy straciłam głos. Skradziono dużą część mnie, a jedyną osobą, która naprawdę mnie słyszała, był Brooks Griffin. Stanowił światło moich mrocznych dni, był obietnicą jutra, dopóki jego samego nie spotkała tragedia. Dramat, który zatopił go w morzu wspomnień.

Niejednokrotnie to już pisałam, ale powtórzę - uwielbiam Brittainy C. Cherry i z każdą jej kolejną książką coraz bardziej utwierdzam się w tym przekonaniu. Szczególnie, że "Woda, która niesie ciszę" jest dla autorki bardzo osobista. Po epilogu możemy przeczytać krótką notatkę, z której dowiadujemy się, że ta sama kobieta, która teraz zachwyca nas swoją twórczością, kiedyś bała się wypowiedzieć choćby słowo. Na szczęście miała w swoim otoczeniu ludzi, który pomogli jej otworzyć się na świat i odnaleźć swój głos. "Woda, która niesie ciszę" to niby zwykły romans, jednak moim zdaniem ważniejsze od uczucia między głównymi bohaterami jest pogodzenie się z własną przeszłością. Autorka bardzo dobrze pokazuje, że nie możemy kochać kogoś innego, gdy najpierw nie pokochamy siebie.
Historia Maggie i Brooksa od samego początku niesamowicie mnie wciągnęła. Przez pierwszych kilka rozdziałów, w których obserwujemy dzieciństwo bohaterów, na mojej twarzy niemal przez cały czas gościł uśmiech. Dziewczynka była radosna, ufna, uparta i niesamowicie gadatliwa. Jednak wydarzenie, którego była świadkiem sprawiło, że jej świat ograniczył się do ścian domu, a cisza stała się jedyną namiastką bezpieczeństwa. Akcja dzieje się na przestrzeni prawie dwudziestu lat i dzięki temu możemy dokładnie śledzić przemianę bohaterów. Autorka stworzyła historię, w której przedstawia nam zmagania bohaterki z traumą, zaczynając od wydarzenia, które się do niej przyczyniło, przechodząc kolejno do jej fatalnych skutków i prób poradzenia sobie z nimi. Bardzo podobało mi się to, że temat został odpowiednio rozwinięty. Brittainy C. Cherry pokazała, że miłość odgrywa bardzo ważną rolę, ale nie jest też tak, że gdy się pojawi, wszystkie problemy znikną. Ta historia może wydawać się bardzo prosta - przyjaźń pomiędzy chłopcem a dziewczynką zamienia się w miłość, banał występujący w co drugim romansidle - jednak autorka sprawiła, że z pozoru błahy pomysł nabrał głębi.
Głównym motywem jest trauma Maggie, jednak znajdziemy tu również wiele ciekawych wątków pobocznych. Przedstawienie relacji rodzinnych to jedna z największych zalet "Wody, która niesie ciszę". Wszyscy, którzy mieli styczność z twórczością Brittainy C. Cherry pewnie wiedzą, że każda jej książka to prawdziwy wulkan emocji. Radość, smutek, miłość, strach, gniew... Czytając tę książkę można poczuć całą paletę przeróżnych emocji. Podczas czytania całkowicie zapomniałam o otaczającym mnie świecie. Jeśli miałabym się do czegoś przyczepić, to byłby to dwie rzeczy. Po pierwsze, pod koniec jak na moje oko akcja za bardzo przyspieszyła. W pewnym momencie w życiu bohaterów nastąpił przełom, który pociągnął za sobą całą lawinę zdarzeń. Kolejną sprawą jest opis książki, który zdecydowanie za dużo zdradza. Mowa w nim o tym, że Brooksa również spotka jakaś tragedia. Sądziłam, że wydarzy się to dużo szybciej, a tymczasem ma to miejsce dopiero pod sam koniec. Jednak to tylko drobne mankamenty, niemające dużego wpływu na przyjemność płynącą z czytania. Co więcej mogę dodać? To Brittainy C. Cherry! Po prostu musicie to przeczytać!


4 komentarze

  1. Od dawna mam ochotę na poznanie twórczości tej autorki. Mam nadzieję, że już niebawem nadrobię zaległości, bo aż rwę się do jej książek. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja mam w planie zmierzenie się z cyklem, ale trudno przeczytać wszystkie ciekawe książki. Za dużo powieści za mało czasu na ich czytanie :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Również uwielbiam twórczość autorki, jednak mi się nie podobał pierwszy tom serii, czyli ''Powietrze..''. Mimo to sięgnęłam po kolejne tomy, bo wiedziałam, po prostu wiedziałam, że nie mogę przekreślić autorki przez jedną książkę, która akurat mi się nie spodobała. Jeśli chodzi o ''Wodę..'' - bardzo ją polubiłam. Chociaż ja przyczepiłabym się do tego, że Maggie zachowywała się lekko egoistycznie. Wiem, że przeżyła traumę i to jako mała dziewczynka, mimo to nie próbowała przez 20 lat postarać się mówić chociażby dla rodziny, nie wyszła nawet z domu. Zgadzam się natomiast co do końcowych wydarzeń. Po 20 latach po prostu krzyknęła i bam! Jakby nie mówienie to był jej kaprys a nie trauma. No i od tego momentu już mi się mniej podobała książka. Za szybko wszystko zaczęło się dziać i wyjaśniać. Jednak dalej uważam, że to świetna książka i nie mogę doczekać się kolejnego tomu :). Co do opisów to ja staram się ich nie czytać. Oczywiście zdarza mi się, ale nigdy przed samym przeczytaniem książki, więc nawet o nich nie pamiętam. Sugeruję się bardziej opiniami innych czytelników.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam tylko tej autorki Ogień, który ich spala i z pewnością sięgnę po inne jej powieści :D

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Devon.