środa, 2 sierpnia 2017

"Elementary" to serial o rozwiązywaniu zagadek, "Sherlock" to historia detektywa...


 Sherlock                                                                                Elementary

Twórcy: Steven Moffat, Mark Gatiss                                                         Twórcy: Robert Doherty

Ilość sezonów: 4                                                                                                           Ilość sezonów: 5
  
    Obsada:                                                                               Obsada:
Benedict Cumberbatch jako Sherlock Holmes            Johnny Lee Miller jako Sherlock Holmes  
Martin Freeman jako Doktor John Watson                          Lucy Liu jako jako Dr Joan Watson
 Rupert Graves jako Inspektor Greg Lestrade                       Aidan Quinn jako Thomas Gregson
Mark Gatiss jako Mycroft Holmes                                               Natalie Dormer jako Irene Adler


SHERLOCK: John Watson jest lekarzem i kapitanem brytyjskiej armii. Niedawno powrócił z Afganistanu, gdzie został ranny. Ma trudności z przystosowaniem się do życia w cywilu. Na dodatek wojskowa emerytura nie wystarcza mu na samodzielne wynajęcie mieszkania w Londynie. Pewnego dnia spotyka swojego kolegę z jednostki, który z kolei przedstawia mu kandydata na współlokatora. W ten sposób Watson poznaje Sherlocka Holmesa, ekscentrycznego geniusza i jedynego na świecie "detektywa doradczego", zajmującego się rozwiązywaniem spraw kryminalnych, kiedy londyńska policja nie daje sobie rady.
 

ELEMENTARY: Sherlock Holmes jest ekscentrycznym geniuszem, który właśnie zakończył pobyt na odwyku narkotykowym. Przeprowadza się z Londynu do Nowego Jorku, a jego ojciec zmusza go do życia pod czujnym okiem dr Joan Watson, która po trudnych doświadczeniach związanych z utratą pacjenta, jak i prawa do uprawiania zawodu, została opiekunem osób walczących z uzależnieniem. Watson ma za zadanie pilnować, by jej podopieczny nie wrócił do nałogu. Jednak Holmes informuje ją, iż sam będzie decydował o swoim życiu, którego istotną częścią jest pomaganie w śledztwach nowojorskiej policji. Joan nie ma wyboru - jej obowiązkiem jest towarzyszyć mu podczas tego niecodziennego zajęcia.


Brytyjski Sherlock to postać fascynująca i tajemnicza, ale również arogancka, apodyktyczna i bezduszna. Holmes patrzy na świat z pogardą i nie waha się wypominać ludziom ich głupoty, przez co nie wzbudza sympatii otoczenia. Z nikim się nie liczy, nawet ze swoim jedynym przyjacielem Watsonem i nie ma żadnych oporów, żeby go wykorzystać, jeśli to pomoże mu w dochodzeniu. Benedict Cumberbatch tak zręcznie manipuluje uczuciami widza, że Sherlocka albo się kocha, albo nienawidzi. Osobiście jestem wielką fanką tej postaci, ale tylko gdy oglądam go na ekranie, bo nie sądzę, żebym polubiłam go w realnym świecie.  
Natomiast amerykański Sherlock to facet, który mimo swoich dziwactw zbudza sympatię. Jest geniuszem i, podobnie jak jego brytyjski odpowiednik, nie daje nikomu zapomnieć o wyższości swojego umysłu, ale mimo to nie odcina się zupełnie od ludzi - ma przyjaciół, a nawet dziewczynę. Postać grana przez Johnny'ego Lee Millera jest dużo bardziej ludzka. Nie należy jednak zapominać, że akcja "Elementary" toczy się tak jakby po wydarzeniach  "Sherlocka". Holmes był detektywem konsultantem w Londynie, ale śmierć ukochanej kobiety, chęć złapania mordercy i porażka, jaką poniósł, wpędziła go w narkotyki. Wydaje mi się, że amerykański Sherlock po prostu przeszedł już zbyt wiele w swoim życiu. Odniosłam wrażenie, że jest zmęczony swoim geniuszem i gdyby tylko mógł, to chętnie by z niego zrezygnował.
Jednak kim byłby Sherlock Holmes bez Johna. Kluczowy jest fakt, że w amerykańskiej wersji, doktor Watson to kobieta! Sam pomysł takiej zamiany przypadł mi do gustu i bardzo mnie zaciekawił, ale obsadzenie w tej roli Lucy Liu już mnie nie zachwyciło. Nie mam nic do jej gry aktorskiej, ale zabrakło mi w niej takiego ciepła i uroku, jakimi emanował Martin Freeman. Joan Watson była dla mnie jeszcze bardziej nieczuła i dumna, niż sam Sherlock Holmes, a zupełnie nie o to chodzi w tej postaci. Martin Freeman sprawiał, że doktor jest nie tylko żołnierzem, ale też niezwykle ciepłym człowiekiem, który jako jedyny ma jakiś wpływ na ekscentrycznego detektywa. Nie chcę zbyt wiele zdradzać, ale do tej pory robi mi się niedobrze, gdy tylko pomyślę o tym, jak twórcy pokierowali losami amerykańskiej doktor Watson i Mycrofta. Na wiele rzeczy mogę przymknąć oko, ale akurat tego nigdy im nie wybaczę. "Elementary" to typowy procedural. Sezon składa się z ponad dwudziestu odcinków. Zdarzają się lepsze i gorszę, dlatego uważam, że serial dużo by zyskał, gdyby ich liczba została nieco okrojona. W jednym sezonie "Sherlocka" dostajemy tylko trzy odcinki i dzięki temu nie musimy męczyć ze zbędnymi zapychaczami, a każda minuta jest maksymalnie wykorzystana i wypełniona akcją. Po tym co przeczytaliście możecie się domyślić, że u mnie brytyjski Sherlock zdecydowanie wygrywa, ale muszę pochwalić amerykańskiego za niesamowite zakończenie pierwszego sezonu. Szczęka mi opadła, gdy dowiedziałam się, jak została rozwiązana sprawa Moriarty'ego. Aktualnie serial jest na etapie piątego sezonu i wątek z nim został zamieciony pod dywan, ale mam ogromną nadzieję, że pod tym względem twórcy ponownie nas zaskoczą.

6 komentarzy

  1. Jakoś nie ciągnie mnie do Sherlocka ;)
    Wreszcie odpowiedziałam na twoją nominacje ;)
    https://karola8399.blogspot.com/2017/08/jestem-hejterem-book-tag.html?m=1

    OdpowiedzUsuń
  2. Serial "Sherlock" uwielbiam. "Elementary" nie oglądałam, chociaż Twoja wypowiedź brzmi zachęcająco ^-^
    Magdoszopedia

    OdpowiedzUsuń
  3. "Sherlock" to jeden z moich ulubionych seriali! "Elementary" mnie intryguje i postaram się nie długo go odpalić, ale czuję, że to nie będzie to samo... Poza tym damska wersja Johna? Chyba po kilku odcinkach dam sobie spokój, ale warto spróbować :)
    Pozdrawiam, Daria z https://book-night.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. "Sherlock" jest po prostu niesamowity. Uwielbiam go.

    OdpowiedzUsuń
  5. ,,Elementary" nie oglądałam i oglądać nie zamierzam, aczkolwiek "nigdy nie mów nigdy". W każdym razie odnoszę wrażenie (niczym nie poparte), że gdyby w amerykańskim serialu zmienić imiona bohaterom to byłby to kolejny procedural jakich świat zna wiele, dlatego też sercem zostaje przy Londynie i Freemanie o wzroście Hobbita. Pozdrawiam, Wielopasja

    OdpowiedzUsuń
  6. Próbowałam oglądać ,,Elementary" już parę razy i za każdym coś mi nie pasowało, więc wyłączałam szybciej niż włączałam.
    Ale ,,Sherlocka" jak najbardziej ubóstwiam. :D

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Devon.