środa, 26 lipca 2017

"Porwana pieśniarka" - RECENZJA KSIĄŻKI


Oryginalny tytuł: Stolen Songbird

Autor: Danielle L. Jensen

Wydawnictwo: Galeria Książki

Seria: Trylogia klątwy (Tom 1)

Liczba stron: 470

Od pięciu stuleci trolle nie mogą opuszczać miasta pod ruinami Samotnej Góry. Więzi je klątwa czarownicy. Przez wieki wspomnienia o ich mrocznej i złowrogiej magii zatarły się w ludzkiej pamięci. Niespodziewanie pojawia się przepowiednia o związku, który złamie potężne zaklęcie. W Cécile de Troyes rozpoznano kobietę z przepowiedni. Zostaje więc porwana i uwięziona pod górą. Od pierwszej chwili w podziemnym mieście dziewczyna myśli tylko o jednym – o ucieczce. Trolle, które ją uprowadziły, są jednak inteligentne, szybkie i nieludzko silne. Porwana musi czekać na właściwy moment i stosowną okazję.
Z biegiem czasu dzieje się coś niezwykłego – w sercu Cécile kiełkuje uczucie do tajemniczego księcia, z którym została związana ślubem. Dziewczyna poznaje kolejne osoby, nawiązuje przyjaźnie i powoli uzmysławia sobie, że może być jedyną nadzieją dla mieszańców zniewolonych przez trolle czystej krwi. W mieście wybucha bunt. A Tristan, jej książę i przyszły król, jest jego tajnym przywódcą.

Mówiąc szczerze, nie mam pojęcia, od czego zacząć pisanie tej recenzji. Czuję tyle sprzecznych emocji, że nie wiem nawet, czy "Porwana pieśniarka" mi się podobała.  Odniosłam wrażenie, że autorce bardzo zależało na tym, żeby czytelnik się nie nudził, przez co wszystko odrobinę za szybko próbowała wcielić w życie. Przez to pierwszy tom zamiast być miłym wprowadzeniem do serii, stał się nieco zbyt chaotyczny. Spodziewałam się, że fabuła będzie się skupiać na próbach przełamania klątwy, jednak po pierwszej nieudane próbuje autorka porzuciła ten wątek i skupiła się na odczuciach głównych bohaterów, a skoro o nich mowa to Cecile od początku wydawała mi się nijaka. Raz mówiła, jak bardzo kocha męża, by za chwilę go nienawidzić. O ile brak sympatii do głównej bohaterki nie jest dla mnie niczym nowym to fakt, że nie polubiłam Tristana nawet mnie samą zaskoczył. Bohater, którego powinnam pokochać, zraził mnie do siebie idiotycznymi decyzjami, którymi wystawiał wszystkich na niebezpieczeństwo. Rozumiem, że Cecile jest dla niego ważna, jednak jego zachowanie w finale było co najmniej przesadzone. Jedynymi postaciami jakie polubiłam były bliźnięta, Marc, Szpic i Anaïs. Bardzo lubię, gdy w książkach fantasy pojawia się wątek romantyczny, jednak w "Porwanej pieśniarce" autorka trochę przedobrzyła. Nie mam nic przeciwko wzruszeniom, jednak takich poruszających scen było za dużo, a w dodatku opierały się one na jednym, powtarzanym w kółko motywie. 
Czytając to, co do tej pory napisałam, można by odnieść wrażenie, że "Porwana pieśniarka" to kompletna klapa, jednak wcale tak nie jest! Te wszystkie wady, o których już zdążyłam wspomnieć nie są czymś, co całkowicie przekreśla u mnie tą serię. Ta historia niewątpliwie ma potencjał i mam ogromną nadzieję, że każdy kolejny tom będzie już tylko lepszy. Skoro  już sobie ponarzekałam to teraz wypadałoby wspomnieć o plusach. Przede wszystkim sama idea trolli to nieczęsto spotykany motyw w literaturze, więc samym pomysłem autorka zjednała sobie moją przychylność. Dorzućmy do tego jeszcze lekki styl pisania, gęstą sieć intryg dworskich, mnóstwo sekretów i szczyptę magii. Naprawdę widać, że Danielle L. Jensen ma mnóstwo dobrych pomysłów i pragnie je w pełni wykorzystać. Co prawda, w moich oczach więcej, nie oznacza lepiej. Spotkałam się z wieloma opiniami, że trzeci tom serwuje nam naprawdę niesamowite zakończenie, więc na pewno sięgnę po kontynuacje, żeby się przekonać, czy mnie również zachwyci. "Porwana pieśniarka" to dobry początek serii, jednak po tych wszystkich zachwytach spodziewałam się piorunującego efektu i wielkich emocji, a dostałam po prostu całkiem ciekawą młodzieżówkę. 


Recenzja powstałą w ramach akcji:
 
Tym razem każda z uczestniczek musiała krótko opisać książki, po które najchętniej sięga. Następnie jedna z dziewczyn (nie wiedziałyśmy kto, dla kogo wybiera książkę) podawała przykładowe tytuły, z których jedną musiałyśmy przeczytać, a następnie zrecenzować. Ja trafiłam na "Porwaną pieśniarkę" - wybór uważam, że trafiony, ponieważ od dawna chciałam się z nią zapoznać. 

Mój poprzedni post, który stworzyłam w ramach akcji:

4 komentarze

  1. Mam nadzieję, że pozostałe tomy bardziej Cię przekonają do siebie :) Książkę uwielbiam (teraz nawet czytam 3. tom :D) Dlatego pomyślałam, że jej wybór dla Ciebie może być dobry :) Książkę od Ciebie miała przeczytać... Klaudia z http://zaczytanawniesamowitychksiazkach.blogspot.com/ także zapraszam Cię do niej, gdzie mam nadzieję, że w najbliższym czasie pojawi się recenzja jednej z wybranej przez Ciebie książek :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Przeczytanie tej książki mam w planach już od dłuższego czas. Jednak spodziewałam się czegoś lepszego :/

    OdpowiedzUsuń
  3. Zaczęłam czytać opis i pomyślałam ACOTAR?
    Następnie sprawdziłam daty wydania...
    Jakimś bliżej nie wyjaśnionym zrządzeniem losu, ACOTAR, wyszedł rok wcześniej.
    Więc, polecam kolejne części Dworu cierni i róż ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wciąż nie jestem pewna czy to coś dla mnie. Wszyscy moi znajomi przekonują mnie, że tak, to jest to, czego szukam. Ja jednak nie jestem wciąż w 100% pewna.
    Zapraszam do siebie ;)
    https://timeofbook.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Devon.