sobota, 13 maja 2017

"Confess" - RECENZJA KSIĄŻKI


Oryginalny tytuł: Confess

 Autor: Colleen Hoover

Wydawnictwo: Otwarte
  
Liczba stron: 350

Niewypowiedziane pragnienia, bolesna przeszłość i głęboko skrywane grzechy są dla Owena największą inspiracją. Utalentowany malarz kolekcjonuje anonimowe wyznania i przenosi je na płótno. Auburn od kilku lat walczy o odzyskanie normalnego życia i desperacko potrzebuje pieniędzy. Zakochanie się w przystojnym malarzu nie jest częścią jej planu, ale przekorne przeznaczenie stawia na swoim. Dziewczyna odkrywa jednak, że przeszłość ukochanego może odebrać jej to, co dla niej najważniejsze...   

Możecie się zastanawiać, czym jest spowodowany ten szał na książki Colleen Hoover, skoro opisy jej książek nie wyróżniają się niczym specjalnym na tle innych romansów - dziewczyna i chłopak zakochują się w sobie, jednak ich przeszłość nie daje o sobie zapomnieć. Zdaje sobie sprawę z tego, że ten motyw jest do znudzenia powtarzany w większości młodzieżówek, jednak Colleen Hoover jest jedną z niewielu autorek, która potrafi z oklepanego schematu, zrobić coś niepowtarzalnego. Każda jej książka to kilkaset stron uczuć w najczystszej postaci. Nie dziwie się, że wiele osób uważa "Confess" za swoją ulubioną powieść Hoover, bo już sam prolog sprawia, że szklą się oczy. Owen i Auburn mają dwadzieścia kilka lat, a mimo to tworzyli bardzo dojrzałą parę. Łatwo wczuć się ich sytuację i zrozumieć targające nimi wątpliwości. Często wypominam książkowym postaciom bezsensowne decyzje i ciągłą zabawę w kotka i myszkę, jednak w przypadku "Confess" w pełni rozumiem motywacje bohaterów i nie mogę się do niczego przyczepić. Ich miłość jest wynikiem intensywnej potrzeby zrozumienia i akceptacji, ale również przeznaczenie miało coś z tym wspólnego...
Owen Meson Gentry jest bohaterem, w którym bardzo łatwo się zakochać (jego inicjały nie są przypadkowe). To pełen pasji i wrażliwości artysta, który jest gotów na każde poświęcenie dla osób, na których mu zależy. Również Aubern zdobyła moją sympatię i dołączyła do elitarnego grona moich ulubionych książkowych bohaterek. Warto również wspomnieć o tym, że Colleen Hoover podczas pisania "Maybe Someday" zawarła współpracę z autorem piosenek - Griffinem Petersonem, a w przypadku  "Confess" poprosiła o pomoc artystę - Danny'ego O’Connora, dzięki któremu nie musimy wyobrażać sobie obrazów, o których mowa w książce, ale możemy zobaczyć je na własne oczy, a to z kolei sprawia, że historia Owena i Auburn wydaje się jeszcze bardziej rzeczywista. Colleen Hoover prowadzi narracje w bardzo ciekawy sposób. Umiejętnie manipuluje niedopowiedzeniami, przez co nasz sposób postrzegania danej sytuacji, zmienia się w zależności od tego, kto w danej chwili jest narratorem. Jeszcze zanim zaczęłam czytać, byłam niezmiernie ciekawa tej wielkiej tajemnicy, która w epilogu podobno miała mnie wbić w podłogę. Problem w tym, że prawdy domyśliłam się już na początku. Nie osłabia to w znacznym stopniu moich zachwytów nad "Confess", ale czuję pewien niedosyt i rozczarowanie, bo wszystkie recenzje, jakie przeczytałam zapowiadały sekret, którego nie sposób przewidzieć. Celowo tak mało piszę o samej fabule, bo najlepiej jeśli zaczniecie czytać z jak najmniejszą wiedzą na jej temat. 

6 komentarzy

  1. Jako, że uwielbiam książki tej pisarki i ta będzie przeze mnie przeczytana - z czasem niestety :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Już od jakiegoś czasu miałam się zabrać za ta książkę, ale jakoś mi to schodzi... Tak czy inaczej - fajna koncepcja ze współpracą z malarzem! Jestem pod wrażeniem i liczę, że nie długo sięgnę po tą lekturę ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo lubię książki tej autorki, aczkolwiek tej jeszcze nie czytałam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Twórczość Hoover zawsze pozostawia we mnie duuużo niedosytu...

    OdpowiedzUsuń
  5. Książka niedawno do mnie dotarła, więc niedługo biorę się za czytanie ;) Jestem ciekawa czy też uda mi się tak szybko odgadnąć tę tajemnicę, o której piszesz :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie lubię twórczości Hoover, więc się wstrzymam. :)

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Devon.