sobota, 1 kwietnia 2017

"Zły Romeo" - RECENZJA KSIĄŻKI


Oryginalny tytuł: Bad Romeo

Autor: Leisa Rayven

Wydawnictwo: Otwarte

Seria: Starcossed (Tom 1)

Liczba stron: 400

 Cassie była uroczą dziewczyną z wielkimi ambicjami. Piekielnie zdolny Ethan miał reputację złego chłopca. Zagrali Romeo i Julię – i zmieniło się wszystko. Wielka miłość, jak w dramacie Szekspira, była im pisana. 
 Jednak „zły Romeo” złamał „Julii” serce...
Kilka lat później grają razem na Broadwayu. Gdy spotykają się na scenie, są zmuszeni do konfrontacji z własnymi emocjami. Ethan próbuje odzyskać zranioną Cassie, jednak oboje w niczym nie przypominają siebie sprzed lat...
Czy kiedy kurtyna opadnie, ujawnią, co tak naprawdę kryje się w ich sercach? 

"Zły Romeo" jest podzielony na wydarzenia z przeszłości  i czas obecny. Dzięki temu czytanie jest jeszcze ciekawsze. Od początku wiemy, że Ethan bardzo skrzywdził Cassie, ale dopiero z czasem odkrywamy o co naprawdę chodziło. Możemy również zaobserwować zmiany, jakie zaszły w bohaterach przez te kilka lat. Od pierwszych chwili znajomość, rozmowy Cassie i Ethana pełne są potyczek słownych i przekomarzania. Główna bohaterka sprzed lat ujęła mnie swoich szaleństwem i uroczą niezdarnością. Natomiast dorosła Cassandra jeszcze bardziej zyskała na zadziorności, ale jej niewinność zupełnie zniknęła. Ethan nie jest typowym chłopakiem z książki, w którym każda czytelniczka natychmiast się zakochuje. Chłopak otoczył się murem i nie dopuszczał do siebie nikogo, ale wszystko się zmieniło, gdy poznał Cassie. Dziewczyna,  chciała, żeby wszyscy ją lubili i na siłę stara się dopasować. Ethan uświadomił jej, że jest wyjątkowa, wtedy gdy jest sobą. Autorka stworzyła niezwykle naturalnych bohaterów. Ethan ma wady i czasem chciałam go kopnąć w tyłek, żeby się wreszcie ogarnął. Tak samo Cassie momentami mnie wkurzała. Chociażby tym, że praktycznie bez przerwy chciała zgwałcić Ethana. Jednak mimo to bardzo ich polubiłam. To jedni z najbardziej prawdziwych bohaterów, o jakich czytałam. Fabuła wydaje się przeciętna. Zakochują się, on ją zostawia, a potem uświadamia sobie, że nie może bez niej żyć i chcę ją odzyskać. Nu-da! Na podobnym schemacie opiera się wiele książek, więc dlaczego prawie żadna z nich nie spodobała mi się aż tak bardzo, jak właśnie ta? Mówiąc szczerze - nie wiem.
Nie mam pojęcia, dlaczego ta historia tak bardzo mnie pochłonęła. Ale fakt faktem, że nie mogłam się od niej oderwać i albo się wzruszałam, albo wybuchałam śmiechem (mówię dosłownie: wybuchałam śmiechem - jeśli mi nie wierzycie, to zapytajcie się tych wszystkich ludzi z autobusu, którzy dziwnie się na mnie patrzyli). "Zły Romeo" z pewnością nie jest idealny po względem technicznym. Mam do niego kilka zastrzeżeń. Między innymi zbyt dużo ilość seksu. Może nie tyle samym scen zbliżenia, ale ten temat ciągle przewijał się w rozmowach i myślach bohaterki. Jednak na wszystkie drobne niedociągnięcia mogę przymknąć oko, ponieważ nie odczuwałam ich podczas czytania - zauważyłam je dopiero po czasie. Podczas lektury z niecierpliwością przerzucałam kartki, chcąc się dowiedzieć, co wydarzy się dalej. Uczucia między Cassie i Ethanem jest tak namacalne, że nie miałam żadnych problemów ze wciągnięciem się w akcje. Z kart powieści wylewają się emocje, ciarki wywołane relacją między bohaterami nieustannie przechodzą przez ciało - napiętą i elektryzującą atmosferę czuć przez całą historię. Dodatkowo powieść kończy się chyba w najgorszym możliwym momencie! Gdy sytuacja między bohaterami zaczęła się wyjaśniać, autorka przerwała sprawiając, że usycham z tęsknoty za dalszymi losami bohaterów i już nie mogę się doczekać drugiego tomu.




Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu:


5 komentarzy

  1. Widzę, że to książka dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Aaa koniecznie muszę ją przeczytać! Coś czuję, że mi się spodoba.
    Pozdrawiam
    zapoczytalna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Czuję, że ta książka to kolejny typowy erotyk. Chyba się jednak nie skuszę.

    Pozdrawiam,
    Magda z Dwie strony książek

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja się skuszę na pewno! Jestem ciekawa tej książki :)

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Devon.