sobota, 15 kwietnia 2017

"Ponad wszystko" - RECENZJA KSIĄŻKI


Oryginalny tytuł: Everything, Everything
 
Autor: Nicola Yoon

Wydawnictwo: Dolnośląskie

Liczba stron: 328

Maddy jest uczulona dosłownie na wszystko. Nigdy nie opuszcza domu, a jedynymi osobami, które widuje, są jej mama i pielęgniarka. Ale pewnego dnia musi zmierzyć się ze światem zewnętrznym i wtedy spotyka Olly’ego. Czy podejmie największe ryzyko w swoim życiu?

Maddy ma osiemnaście lat, ale przez to, że nie wychodzi z domu, zachowaniem przypomina kogoś dużo młodszego. Dzięki takiemu zabiegowi możemy spojrzeć na wiele rzeczy zupełnie inaczej. Chodzenie do szkoły, spotkania z przyjaciółmi, albo chociażby pójście do sklepu po zakupy wydaje nam się czymś zupełnie oczywistym. Na co dzień nie zastanawiamy się nad tym, jak wyglądałoby nasze życie, gdybyśmy nie mogli opuścić czterech ścian.  Z Maddy uczymy się przeżywa wszystko na nowo. Odkrywamy magię w bardzo prostych rzeczach i uświadamiamy sobie, jakie mamy szczęście. Dostajemy szansę zaznać wszystkiego intensywniej. Widzimy, jak coś co braliśmy za pewniak, dla innej osoby, może być czymś nowym. Nasza zwyczajność dla drugiego człowieka może być przygodą. Madelaine przypomina dziecko, odkrywające świat, stawiające pierwsze kroki w stronę jego poznania. Wątki innych bohaterów były jedynie delikatnie zarysowane. Olly miał problemy rodzinne, a matka Maddy nie potrafiła pogodzić się ze śmiercią męża i syna. Autorka  stworzyła ciekawych bohaterów, ale potem nie rozwinęła należycie ich historiiPo skończeniu książki czułam ogromny niedosyt! Nicola Yoon wymyśliła naprawdę niesamowitą fabułę, ale potem nie poradziła sobie z przedstawieniem jej czytelnikowi.

Język autorki jest wręcz banalnie prosty, przez co "Ponad wszystko" można pochłonąć w kilka godzi, jednak zabrakło mi w niej czegoś głębszego. Spotkałam się z kilkoma opiniami, że to książka skierowana dla młodszych czytelników... Może i tak, bo patrząc na to z tej perspektywy mogę przymknąć oko na niektóre wady. Relacja Olly'ego z Maddy jest bardzo urocza, a przy tym nie traci na naturalności. Nie mogłam pozbyć się wrażenia, że dziewczyna zakochała się w pierwszym chłopaku, jakiego zobaczyła w życiu, to nie zamierzam się tego czepiać Aczkolwiek i tak niektóre wątki zbyt szybko się rozwijały. Może to dlatego, że rozdziały są bardzo krótkie, a autorka nie zanudza nas zbędnymi opisami, ale miałam wrażenie, jakby strony przeciekały mi przez palce. Wydawało mi się, że wydarzenia następują po sobie zbyt gwałtownie i nienaturalnie szybko. Rzeczą, która bardzo mnie ujęła były bazgroły, notatki, albo wiadomości przerywające tekstAutorka kilkukrotnie zrezygnowała z opisywania czegoś słowami, zastępując to rysunkiem - uważam, że to naprawdę świetny pomysł! Na koniec muszę wspomnieć o zakończeniu, które dosłownie wbiło mnie w podłogęnawet przez moment nie spodziewałam się takiego obrotu spraw. 


6 komentarzy

  1. Odpowiedzi
    1. Jeśli chcesz hejtu, to obejrzyj swoją recenzję ;-D

      Usuń
  2. Może na jakiś wieczorek wybiorę sobie tę książkę.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ta książka bardzo mi się podobała, była lekka i delikatna i poruszała bardzo taką inną tematykę. Czekam na kolejną książkę tej autorki
    Buziaki :*
    Fantastic books

    OdpowiedzUsuń
  4. Książka już za mną, chociaż ja dałam jej te 8 gwiazdek :D Mnie właśnie ujęła ta relacja Ollego i Maddy ♥
    Uważam, że książka jest raczej dla młodszych odbiorców, ale dorośli też mogli by z niej coś wynieść. Ja się spodziewałam zakończenia :D
    Pozdrawiam cieplutko :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam identyczne wrażenia. Książka jest dobra, słodka, przyjemna, prostolinijna, ale według mnie jest trochę niedopracowana. Miałam wrażenie, że autorka uszczknęła po trochu z każdego wątku i nie pociągnęła tego dalej. Przez to czułam pewien niedosyt. Według mnie powieść jest zbyt cienka, ale na jednej relaksujący wieczór jest w sam raz ;)
    Pozdrawiam!
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Devon.