środa, 19 kwietnia 2017

"Kiedy pozostaje żal" - RECENZJA KSIĄŻKA


Oryginalny tytuł: Living with Regret

Autor: Lisa De Jong

Wydawnictwo: Filia

Seria: Rain (Tom 3)

Liczba stron: 384

Miałam zaplanowane całe życie. Idealny chłopak. Świetni przyjaciele. Wszystko układało się dokładnie po mojej myśli.
Było tak aż do pewnej feralnej nocy, z której nic nie mogę sobie przypomnieć. To wszystko moja wina, a teraz zostały mi po nim jedynie wspomnienia.
Tonęłam w wyrzutach sumienia, póki Sam Shea nie wrócił do mojego życia i nie pomógł mi się pozbierać. Powoli otworzył moje serce i zamieszkał w nim, zanim się zorientowałam, co właściwie się dzieje. Wiem, że na niego nie zasługuję. Próbuję poukładać swoje życie na nowo, ale zaczynają wracać do mnie okruchy wspomnień z tamtej pamiętnej nocy. Kłamstwa i sekrety powoli niszczą wszystko, co dla mnie drogie. Okazuje się, że być może nie jestem jedyną, która powinna czegoś żałować.


"Kiedy pada deszcz" było niesamowite, "Kiedy wszystko się zmienia" okazało się równie ciekawe, jednak "Kiedy pozostaje żal" to ogromne rozczarowanie. Opis obiecuje nam historie równie emocjonalną, co dwie poprzednie książki. Spodziewałam się poruszającej historii o tym, jak poradzić sobie po śmierci ukochanej osoby. Rachel jest o tyle trudniej, że czuje się winna śmierci swojego chłopaka. W tym momencie pojawia się Sam Shea, który kilka lat temu był jej najlepszych przyjacielem. Jak możemy się spodziewać - jest bardzo opiekuńczy, zabawny... po prostu ideał, jednak do mnie ich związek zupełnie nie przemówił. Nie czułam żadnej chemii między Rachel i Samem. Lisa De Jong przyzwyczaiła mnie do emocji, a w "Kiedy pozostaje żal" ich zabrakło. Nawet przez chwilę nie czułam się zaangażowana w tą historię i na domiar złego okazała się strasznie schematyczna
Wydarzenia mające miejsce tuż przed wypadkiem, nie stanowiły dla mnie sekretu. Autorka dała nam tylko kilka wskazówek, ale były one tak czytelne, że domyślenie się wszystkiego, nie jest specjalnym wyczynem. Przez cały czas miałam wrażenie, jakbym już kiedyś czytała tą książkę. Styl pisania autorki sprawia, że"Kiedy pozostaje żal" czyta się bardzo lekko, ale niestety fabuła mnie wynudziła. Może to ze jest coś nie tak? Może przeczytałam już za dużo młodzieżówek i przestały mi wystarcz? Nie wiem... Schematyczność byłabym jeszcze w stanie wybaczyć, bo "Kiedy pada deszcz" i "Kiedy wszystko się zmienia" też nie grzeszyły oryginalnością, ale tamte historie chwytały za serce, a obok Sama i Rachel przeszłam obojętnie... To pewnie najktsza recenzja na blogu, ale nie chcę już narzekać, a nic pozytywnego już nie mogę napisać. Dwa wcześniejsze tomy bardzo Wam polecam, jednak trzeci możecie sobie odpuścić...


4 komentarze

  1. Szkoda, że rozczarowanie tym tomem wystąpiło, aczkolwiek mam w planach cykl :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwsza część jest zdecydowanie warta uwagi :-)

      Usuń
  2. Powiem Ci, że po opisie sama oczekiwałam czegoś innego. Podobał mi się początek, kiedy jeszcze nie wyszła dziewczyna ze szpitala, wtedy jeszcze dla mnie były jakies emocje, a potem... no słabiej to wypadło. A pomiędzy Rachel i Samem rzeczywiście jakby nic nie było. Mnie nawet nie zachwycił ten bohater. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Straszliwie intryguje mnie twórczość tej autorki. Mam nadzieję, że uda mi się jak najszybciej sięgnąć przynajmniej po pierwszy tom tej serii. Szkoda, że "Kiedy pozostaje żal" zawodzi...

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Devon.