sobota, 18 marca 2017

Bookowe LOVE #2 Team Chaol VS Team Dorian VS Team Rowan


Do współpracy przy tworzeniu tego posta zaprosiłam:
Gosię z Wyznań uzależnionej od... książek 
i Klaudię z  Zaczytanej w książkach 
Jeszcze raz bardzo dziękuję i zachęcam do zaglądania na ich blogi :-)

Seria polega na skonfrontowaniu dwóch chłopaków z popularnych serii książkowych. W całej akcji chodzi o to, żeby móc spojrzeć na postacie trochę z innej perspektywy. Czasami nam się wydaje niemożliwe, że ktoś lubi jakąś postać. Ta seria ma pozwolić wszystkim książkoholikom spojrzeć na bohaterów, których nie lubią oczami ich fanów. 
 
#1 Post o "Igrzyskach śmierci"


! !   MOŻLIWE   SPOILERY   ! !

#TeamChaol

Ja:

Jeszcze zanim zaczęłam czytać "Szklany tron" byłam pewna, że pokocham Doriana. Z recenzji wywnioskowałam, że cechy jego charaktery w pełni odpowiadają moim oczekiwaniom, jednak po lekturze pierwszego temu nie byłam przekonana, którego z panów wolę. Natomiast już na początku "Korony w mroku" wiedziałam, że moje serce należy do Chaola. Mężczyzna jest surowym i dumnym kapitanem z nieco sarkastycznym poczuciem humoru. Nienagannie wykonuje obowiązki, ale bywa szorstki i nieuprzejmy. Jednak dla swoich przyjaciół jest gotów umrzeć. Czasem ma problemy z wyrażaniem swoich uczuć i jest nieufny w stosunku do obcych. Całkowicie ujęła mnie przemiana, jaką Chaol przechodzi na kartach serii. Z każdym kolejnym rozdziałem odsłaniał przed Celaeną jakiś kawałek siebie. Pod maską wyniosłości i dumy skrywa czułe i szukające miłości serce. Chyba nie muszę dodawać, jak bardzo zdruzgotały mnie  wydarzenia z drugiego tomu... Uważam, że Chaol i Celaena tworzą świetną parę, ale nie będę wyrywać kartek, jeśli na końcu serii nie będą razem. Liczy się dla mnie tylko to, żeby mężczyzna był szczęśliwy, bo naprawdę na to zasługuje. Gdybym tylko mogła wyrwałabym go z Adarlanu i schowała w moje szafie, aby nikt nie mógł go skrzywdzić...


#TeamDorian

Klaudia:

Dorian Havilliard - następca tronu Adarlanu, mężczyzna o niesamowitej mocy, wierny i lojalny przyjaciel, sprawiedliwy książę, który pragnie dla swoich poddanych wszystkiego, co najlepsze. Ma przygoda z serią ,,Szklany tron" zaczęła się dawno temu. Wciągnęła mnie od pierwszej strony i do teraz nie mogę się od niej uwolnić. Bohaterowie okazali się pełni ikry oraz humoru. Aelin, Chaol, Rowan - mogłabym tak wymieniać w nieskończoność. Zdobyli moją sympatię, ale serce należy wyłącznie do NIEGO - księcia Doriana. Oczarował mnie swoją siłą. Wydawałoby się, że mając tak okrutnego ojca, następca tronu nie może być od niego lepszy. Rozpieszczony bachor, który nigdy nie poczuł zimna oraz głodu. Jak mylne jest to wrażenie, może wiedzieć tylko on sam. Dorian ewoluował od pierwszego tomu. Z każdą książką stawał się odważniejszy, lepszy, doskonalszy. Ten "dzieciak" przeistoczył się w mężczyznę, który jest pewny swego, a zarazem potrafi przyjąć krytykę. Sprawiedliwy władca, który nie boi się ciężkiej pracy - czy to możliwe? Dorian nie miał łatwego życia. Wie, czym jest ból. Choć początkowo zakochał się w Celaenie to nigdy nie sądziłam, by stworzyli udany związek. Z czasem dojrzał i zrozumiał, że to nie ta droga. Kiedy odkrył swoje prawdziwe moce oraz zakochał się w pewnej uzdrowicielce - zdarzyło się coś strasznego. Dorian musiał zmierzyć się z niewyobrażalną ciemnością, a kiedy już się od niej uwolnił stał się innym człowiekiem. Nie wiem, jak potoczą się jego losy. Mam nadzieję, że pani Maas w końcu pozwoli mu odnaleźć spokój, ale jestem pewna jednego - Dorian Havilliard to najlepsza postać z całej serii. Nikt mu nie dorówna!

#TeamRowan

Gosia:

"Szklany Tron" podobał mi się już od samego początku, jednak im dalej, tym byłam bardziej zachwycona twórczością Sarah J. Maas. Głównie było to spowodowane rozbudowywaniem wątku magicznego, a za razem pojawieniem się fantastycznych postaci. Jedną z nich jest książę Fae, Rowan. Na początku był kreowany dosyć negatywnie, jednak miał w sobie coś, co mnie do niego przyciągało. Jak się okazało, jego chłodny stosunek do Celaeny był uwarunkowany wcześniejszymi przeżyciami. Dzięki uporowi dziewczyny, mężczyzna otworzył się i stał się jedną z bardziej znaczących postaci w książce. Myślę, że to właśnie ta para będzie władać Erileą, po zwycięstwie nad królem Adarlanu. Rowan jest odważny, męski i zdecydowany. Jest człowiekiem, ale również potrafi się przemienić w fantastycznego wojownika, przyjmując formę Fae. Czego jako kobieta mogę chcieć więcej? 

 Czekam na Wasze komentarze!

Któraś z nas Was przekonała?
Którego bohatera "Szklanego Tronu" wolicie?



P.S. Jakich bohaterów chcielibyście zobaczyć w kolejnej odsłonie tego posta? Ktoś z Was jest zainteresowany współpracą przy jego tworzeniu?


8 komentarzy

  1. Chaol wymiata! <3333
    Od początku drugiej części wiedziałam że go pokocham i tak się stało. Na końcu czwartego tomu byłam troche zawiedziona, że Aelin związała sie z Rowanem, ale tak jak pisałaś - najważniejsze jest to aby to on był szczęśliwy. Chetnie bym mu pomogła z ułożeniem sobie życia <33 :D
    Doriana też lubię i było mi bardzo, bardzo przykro z powodu tego co spotkało Sorchę :<
    A Rowan trochę mnie denerwuje i z tej trójki lubie go najmniej. :D
    Na koniec powtórzę jeszcze raz - Chaol rządzi! <3333 xDD
    Pozdrawiam, świetny post, byłabym jak najbardziej chętna aby stworzyć z tobą kolejną odsłonę. :D Może na przykład porównać Harry'ego i Rona? ;)
    recenzjeklaudii.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie czytałam Harry'ego Pottera :-( Ale bardzo się cieszę, że post przypadł Ci do gustu!

      Usuń
  2. Ja najmniej lubię Doriana, bo jest dla mnie taką ciapą. Niby dużo chciałby zrobić, ale jakoś średnio mu to wychodzi. No nie wiem, jakoś nigdy nie lubiłam jego osoby.
    Chaola darzyłam sympatią po pierwszym i drugim tomie, ale później... autorka zrobiła z niego chama i gbura.
    I zostaje Rowan, którego polubiłam od pierwszego 'spotkania' :D I jak Aelin go zostawi, albo stanie się coś innego, to strajkuję i nie będę czytała dalej ;P
    Pozdrawiam!
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Zdecydowanie Chaol jest najlepszy!
    Niestety im dalej tym autorka bardziej mi go psuje :(
    Ewentualnie jestem w stanie zaakceptować Rowana, ale niestety Doriana nie trawię, jako parę dla Aelin.
    Genialny post i czekam na kolejne odsłony!
    Może następnym razem - Rywalki?
    Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zastanawiałam się nad "Rywalkami" i uważam, że to będzie całkiem dobry pomysł :-)

      Usuń
  4. Na początku byłam team Dorian, później Chaol, a teraz szaleję za Rowanem. Uważam, że z każdą częścią Chaol niestety zmieniał się w ten niedobry sposób i to też sprawiło, że stał się on dla mnie obojętny, a szkoda! Doriana niezmiennie kocham, ale to Rowan całkowicie skradł mojego serce! :)

    zapraszam do mnie!
    http://miedzypolkami-ksiazki.blogspot.com/2017/03/miasteczko-darkmord11.html

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale miałaś fajny pomysł! Ja niestety, Szklanego Tronu jeszcze nie czytałam, ale mam w planach. Ciekawe do którego team'u ja będę należeć? :P

    OdpowiedzUsuń
  6. ja już się wypowiedziałam, którego z nich najbardziej lubię, chociaż na początku (kiedy nie było jeszcze Rowana) polubiłam Chaola bardziej niż Doriana, z momentem pojawienia się Rowana wszystko się zmieniło. dziękuję Ci za współpracę :D

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Devon.