sobota, 4 lutego 2017

"Ogień, który ich spala" - RECENZJA KSIĄŻKI


Oryginalny tytuł: The Fire Between High & Lo

Autor: Brittany C. Cherry

Seria: Elements. Żywioły (Tom 2)

Wydawnictwo: Filia

Liczba stron: 450

 Logan Francis Silverstone był moim zupełnym przeciwieństwem. Kiedy tańczyłam jak urzeczona, on podpierał ścianę. Przeważnie milczał, podczas gdy mnie trudno było uciszyć. Uśmiech przychodził mu z wysiłkiem, natomiast ja unikałam smutku.
Pewnej nocy dostrzegłam ciemność, która czaiła się głęboko w nim.

Każdemu z nas czegoś brakowało, jednak razem mieliśmy wszystko. Z obojgiem było coś nie tak, ale obok siebie zawsze czuliśmy, że wszystko jest jak należy. Byliśmy jak spadające gwiazdy przecinające nocne niebo w poszukiwaniu życzenia, modlące się o lepsze jutro.
Aż do dnia, w którym go straciłam. Jedną pochopną decyzją zaprzepaścił nasz związek.

Brittany C. Cherry wkradła się do mojego serca już za sprawą "Kochając pana Danielsa". Po "Art & Soul" i "Powietrzu, którym oddycha" dołączyła do Colleen Hoover na pierwszym miejsce w rankingu moich ulubionych autorów. Więc możecie sobie wyobrazić, jak wielkie oczekiwania miałam względem "Ognia, który ich spala". Drugi tom "Żywiołów" wzbudził we mnie chyba najwięcej emocji, jednak nie zawsze były one pozytywne... W moim odczuciu to najsłabsza książka Brittany C. Cherry ze wszystkich dotychczas wydanych po polsku. Nie zrozumcie mnie źle - to naprawdę piękna historia, ale często nie potrafiłam zrozumieć zachowania bohaterów i uważam, że w prawdziwym życiu prawie nikt by tak nie postąpił. Logan jest uzależniony od narkotyków. Wychowuje go matka narkomanka i ojciec diler, więc rozumiem, że w pewnym sensie możemy go usprawiedliw, jednak jego relacja z Alysse wydawała mi się mało realna. Zdaje sobie sprawę z tego, że osoby uzależnione potrzebują wsparcia bliskich, ale chłopak zrobił mnóstwo złych rzeczy, czasem zachowywał się jak skończony dupek i pomiatał ludźmi, którzy go kochali, a mimo to Alysse zachowywała się, jak by nic się nie stało. Nie mam na myśli tego, że powinna go odtrącić i zostawić samego ze swoimi problemami, ale jej myślenie wydawało mi się nieco naiwne. Mówiąc szczerze, nie wiem, czy ja potrafiłabym tak szybko zaufać osobie z tak burzliwą przeszłością. W moim odczuciu autorka troszeczkę umniejszyła problem, który stanowi kluczową część fabuły. Alysse była dla mnie zbyt idealna. Szanuję ją za oddanie, ale miałam wrażenie, że miłość do Logana jest całym sensem jej życia.
Oprócz historii głównych bohaterów możemy śledzić również losy Eriki (siostry Alysse) i Kellana (brata Logana). Ta para o wiele bardziej przypadła mi do gustu i z wielką chęcią przeczytałabym całą książkę tylko o nich. Brittany C. Cherry świetnie ich wykreowała. Wszystko czego zabrakło mi w Alysse i Loganie znalazłam w Erice i Kellanie. Są niesamowicie sympatyczni, mimo swoich małych dziwactw i co najważniejsze: nie są wyidealizowani! W pewnym momencie książki spada na nich wiele problemów, pod których ciężarem zdarza im się upadać, jednak przecież są tylko ludźmi, więc nie możemy wymagać tego by z uśmiechem na twarzy pokonywali wszystkie przeciwności losu. Zdarzało im się kłócić, ranić i podejmować głupie decyzje, ale dzięki temu ich miłość wydawała się jeszcze bardziej realna.
"Ogień, który ich spala" to naprawdę dobra książka, jednak nie jest to poziom Brittany C. Cherry do jakiego przywykłam, czytając inne jej powieści. Zabrakło mi w niej oryginalności, lecz mimo wszystko jest godna polecenia. Trochę brakuje jej do "Powietrza, którym oddycha", ale nie żałuję czasu, który z nią spędziłam. Styl pisania autorki nadal czaruje i sprawia, że jej książki pochłania się w kilka godzin. Nie brakuje w niej wzruszeń i humoru, a przede wszystkim emocji. Jak już wcześniej wspominałam, w moim przypadku nie zawsze były one pozytywne, ale mimo to cenię autorkę za to, że odważyła się poruszyć temat, który skłoni czytelników do głębszych refleksji. Z niecierpliwością wyczekuję premiery trzeciego tomu "Żywiołów" - liczę na to, że w nim autorka pokaże na co ją stać.


7 komentarzy

  1. Nie czytałam jeszcze żadnej książki tej autorki i koniecznie muszę to nadrobić. Szkoda, że pozycja wypada odrobinę gorzej na tle innych jej książek, jednak i tak na pewno się na nią skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Hej a co byś powiedziała gdybyś tak do takiej książki mogła użyć jednej z moich zakładek. Co o nich myślisz?
    A to jest kolejna książka na mojej liście do przeczytania.
    http://books--life.blogspot.com/2017/02/lody-na-patyku-jako-zakadki-do-ksiazek.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najbardziej spodobała mi się zakładka w kształcie gitary i już mam pomysł do jakiej książki ją wykorzystam :-)

      Usuń
  3. Jeszcze nic jej autorstwa nie czytałam, ale już żałuję, że mam takie zaległości! Książka zapowiada się intrygująco, więc moja lista "Do przeczytania" powiększa się... :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie miałam okazji przeczytać czegoś tej autorki, ale postaram się w najbliższym czasie po coś sięgnąć.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja czytałam tylko Kochając pana Danielsa autorki i bardzo mi się podobała, więc liczę że inne jego ksiązki, także przypadną mi do gustu, bo kiedyś w końcu po nie sięgnę. Szkoda, że ta wypadła nieco gorzej od poprzednich książek autorki, mimo wszystko nadal jestem ciekawa. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. oj, przykro. ale mimo wszystko przeczytam, może mi bardziej się spodoba :D autorkę lubię, Powietrze było ok, ale za to zachwyciła mnie książką Kochając pana Dnielsa. pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Devon.