środa, 15 lutego 2017

#1 Książkowo - serialowe pary, które uwielbiam ❤️


Niezwykle popularny autor powieści kryminalnych, Richard Castle, nie przypadkiem jest przesłuchiwany w sprawie serii morderstw, które opisał wcześniej w swoich książkach. Rick zaciekawiony sprawą postanawia pomóc pani detektyw w rozwikłaniu tej misternej zagadki, jak i kolejnych, co wcale nie budzi jej zachwytu...

To chyba pierwsza serialowa para, w której się zakochałam. "Castle'a" po raz pierwszy oglądałam już kilka lat temu, a niedawno postanowiłam go obejrzeć jeszcze raz i przypomnieć sobie, jak bardzo kocham przekomarzania Kate i Ricka. Teksty Castle'a to mistrzostwo świata, ale Kate w niczym mu nie ustępuje. Nie jest nudna i mdła, jak niektóre bohaterki. Czasem potrafi tak się odgryźć, że nawet pisarz bestsellerów nie wie, co odpowiedzieć...

Szesnastoletnia Katniss Everdeen mieszka z matką i młodszą siostrą w jednym z najbiedniejszych dystryktów nowego państwa. Katniss po śmierci ojca jest głową rodziny – musi troszczyć się, by zapewnić byt młodszej siostrze i chorej matce, a już to zasługuje na miano prawdziwej walki o przetrwanie...

Katniss i Peeta to pierwsza książkowa para, której z całego serca kibicowałam. Chyba nie muszę się długo rozpisywać na ich temat - każdy zna tą historię. Peeta to mój najukochańszy bohater i mimo, że Katniss darzę już nieco mniejszą sympatią to moim zdaniem tworzą idealną parę. Może nie we wszystkim się zgadzają i pod pewnymi względami bardzo się różnią, ale dzięki temu jeszcze lepiej się uzupełniają.

Claire Randall, jeszcze niedawno wojenna pielęgniarka, spędza wakacje w Szkocji. Dotknąwszy starego kamienia, nieoczekiwanie... przenosi się w przeszłość. Trafia w niespokojne czasy, znaczone wojną domową, przesądami i szaleństwem czarów. Nie ma pojęcia, jak odnaleźć się w roku 1743. I nie wie, że w nowym i niezrozumiałym świecie czeka miłość jej życia: Jamie, z którym los połączy ją na dobre i na złe. 

Jamie jest połączeniem cech, które uwielbiam i aż chciałoby się wyrwać go z czasów, w których musi żyć. Jest takim promyczkiem oświetlającym świat pełen okrucieństwa. Uczucie jakie łączy go z Clarie jest jednym z najpiękniejszych o jakich miałam okazję czytać. Romans stanowi tu kluczowy element i co ważne- nie jest tak prosty jak mogłoby się wydać. Przypominam, że Clarie ma męża, więc tym trudniej jej poradzić sobie z uczuciami do młodego Szkota.

Lucyfer Morningstar to Władca Piekieł, którego nudzi dotychczasowe życie. Postanawia więc porzucić swoją funkcję i przenieść się do Los Angeles, gdzie zostaje właścicielem luksusowego klubu nocnego. Gdy dochodzi do zabójstwa wschodzącej gwiazdy muzyki pop, postanawia użyć swoich nadprzyrodzonych mocy, aby pomóc schwytać mordercę. Wkrótce rozpoczyna pracę w policji i stara się karać ludzi za zbrodnie.

"Lucifer" to taka wersja "Castle'a", w której diabeł zastępuje pisarza. Mogłoby się wydawać, że powtarzający się schemat będzie nudny, ale wcale tak nie jest! Chloe i Lucifera pokochałam równie mocno. Każdy odcinek to dla mnie emocjonalny rollercoaster - śmiech, wzruszenie, śmiech, wzruszenie... i tak w kółko. Podoba mi się, że oboje mają na siebie duży wpływ - Lucifer sprawia, że Chloe staje się bardziej wyluzowana i otwarta, a ona odsłania jego "ludzie" oblicze.

Kiedy przeprowadziliśmy się do Zachodniej Wirginii, zanim zaczęłam mój ostatni rok w szkole, musiałam przyzwyczaić się do dziwacznego akcentu, rwącego się łącza internetowego i całego morza otaczającej mnie nudy... Aż do momentu, kiedy spotkałam mojego nowego, wysokiego sąsiada o niesamowitych, zielonych oczach. Wtedy sprawy zaczęły obierać zupełnie inny kierunek... Ale kiedy zaczęłam z nim rozmawiać zrozumiałam, że Daemon jest wyniosły, arogancki i doprowadza mnie do szału. Zupełnie nam nie po drodze. Zupełnie. Jednak kiedy prawie nie zginęłam, a Daemon dosłownie zamroził czas, cóż... stało się coś zupełnie niespodziewanego…

Katy może na początku wydawała się taką cichą myszką, której do szczęścia wystarczają tylko książki i dostęp do internetu, ale gdy Daemon jest w pobliżu zmienia się nie do poznania. A co do naszego kosmity to klasyczny przykład bad-boya, w którym wszystkie dziewczyny się kochają. Po prostu ideał, który w dodatku świeci w ciemności... Po co ci latarka skoro masz Daemona? Przez wszystkie tomy główna para bohaterów nie traci na wartości, nadal są iskry, jest wesoło i czule, ale i bardzo dramatycznie. 
 Annalise Keating to wybitna prawniczka specjalizująca się w prawie karnym. Co roku wybiera najzdolniejszych spośród swoich studentów, umożliwiając im staż w kancelarii. Omyłkowo profesor zostaje wplątana w morderstwo, co odmienia życie zarówno jej, jak i ambitnych uczniów. 

Długo się zastanawiałam nad tym, czy Oliver i Connor powinni znaleźć się w tym zestawianiu. Na pewno nie są typową parą, podobną do tych, które wcześniej wymieniłam. Oliver to maniak komputerowy, a Connor idzie z nim do łóżka, by zdobyć informacje potrzebne do rozwiązania sprawy. Jednak romans, który miał się zakończyć po jednej nocy, zaczyna znaczyć dla nich coraz więcej. W pierwszych dwóch sezonach byli dla mnie po prostu zabawną i uroczą parą, jednak w trzecim wszystko zaczęło się komplikować. Ich związek jest bardzo trudny. Na przestrzeni wszystkich odcinków widzimy, jak bardzo się zmienili, ale mimo wszystko mam wielką nadzieję, że będą razem, bo moim zdaniem świetnie się uzupełniają.

A jakie są Wasze ulubione pary?

18 komentarzy

  1. Przedostatnia para - też należy do moich pupilków. Ja jakoś nie zastanawiałam się nad tym, które pary książkowe mi się najbardziej podobają. Za dużo czytam, i za wiele ich poznaje :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kiedyś już pisałam na twoim fp, że dla mnie Chloe i Lucifer wszystko psują... Porzuciłam nawet na trochę ten serial właśnie przez nich. Mnie ciekawi sam Lucifer, jego bliscy, demony, piekło, czyli to co jest w nim wyjątkowe, a nie jakiś romansik z biedną detektyw. Pozdrawiam!
    WIELOPASJA

    OdpowiedzUsuń
  3. Kojarzę tylko Katniss i Peetę ;/

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie znalazłam tutaj swojej ulubionej pary!
    Jeżeli chodzi o mnie, to na pewno zamieściłabym tu Feyrę i Rhysa, którzy skradli moje serce już od samego początku i bardzo mocno im kibicuję. W sumie to sama chciałabym przeżyć taką sympatię :3

    Pozdrawiam i zapraszam do mnie x
    http://miedzypolkami-ksiazki.blogspot.com/2017/02/dwor-mgiel-i-furii12.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Dwór mgieł i furii" ciągle przede mną. Po lekturze może i ja ich pokocham :-)

      Usuń
  5. Szczerze mówiąc lepiej znam tylko KatnissxPeeta :') Zaciekawiłaś mnie też Sposobem na morderstwo - tak to przetłumaczyli na polski? :>

    OdpowiedzUsuń
  6. Kojarzę większość tych bohaterów, ale moimi ulubionymi oczywiście pozostają Katniss i Peeta.
    Pozdrawiam
    zapoczytalna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Znam tylko parę numer 2 i 3, więc trochę biednie :/ Ja nie miałam swojego męskiego faworyta w "Igrzyskach śmierci". Jakoś nie mogłam się zdecydować - zarówno Peeta, jak i Gale mięli swoje wady, które mnie denerwowały. Za to Jamiego i Claire kocham ❤
    Pozdrawiam!
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. z seriali to zdecydowanie Stiles i Lydia z Teen Wolf <3 a książkowe to chyba tak najbardziejto Jace i Clary oraz Magnus i Alec z Darów Anioła <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Oglądam serial Lucyfer i lubię tego bohatera, jednak Chloe czasem denerwuje, więc nie jestem na tak. Lubię też Connora o Olivera :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ostatnio nie mam zastrzeżeń do Chloe, ale Lucifer zirytował mnie swoim zachowaniem w końcówce 2x13. Jestem bardzo ciekawa, jak dalej potoczą się ich losy.

      Usuń
  10. Z wszystkich par tylko kojarzę i uwielbiam Katniss i Peete chociaż czytałam o nich ze 6 lat temu więc już ich historia trochę się zatarła mi się w pamięci. Moje ulubione książkowe pary to Sidney i Ridge z Maybe Someday, Kate i Keller z Promyczka, Alex i Rosie z Love Rossie i wiele innych ;)
    Zapraszam do mnie: http://karola8399.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również bardzo bardzo lubię Kate i Kellera!

      Usuń
  11. Z tych par znam tylko Jamiego i Claire ;P A moje ulubione pary to m.in. Patch i Nora (Szeptem), Sky i Holder (Hopeless) oraz Sydney i Ridge (Maybe someday) :D

    Zabookowany świat Pauli

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sydney i Ridge faktycznie są niesamowici! <3

      Usuń
  12. A ja uwielbiam Hooka i Emmę z niesamowitego ,,Once Upon A Time"! Tak bardzo się cieszę, że dzisiaj kolejny odcinek!!
    No i... Nie mogłabym nie wspomnieć o Stilesie i Lydii (ostatnio ogromnie wkręciłam się w ,,Teen Wolfa".
    Świetną ,,parą" są również Jedenaście i Mike ze ,,Stranger Things" oraz Michael and Rebecca z ,,This Is Us", ahh, a myślałam, że jednak mało jest tych ukochanych par! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie muszę nadrobić This Is Us", a co do OUAT to Hook zaczyna mnie irytować. Po obejrzeniu najnowszego odcinka żyję tylko Reginą i Robinem <3

      Usuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Devon.