środa, 18 stycznia 2017

"Oblivion" - RECENZJA KSIĄŻKI


Oryginalny tytuł: Oblivion

Autor:  Jennifer L. Armentrout

Wydawnictwo: Filia

Seria: Lux (Tom 1.5)

Liczba stron: 400

 Wyczułem kłopoty z chwilą, gdy Katy Swartz wprowadziła się do domu obok. Dużo kłopotów. Tak, tego właśnie brakowało. Zwłaszcza, że i tak jestem tu obcy. Moi ludzie przybyli na Ziemię z Lux, planety oddalonej o trzynaście miliardów lat świetlnych. Poza tym ludziom nie można przecież ufać. Boją się nas. Potrafimy dokonywać rzeczy, o których oni mogą tylko pomarzyć i, szczerze mówiąc, wyglądają przy nas jak banda cieniasów. Cóż, taka prawda. Ale Kat ma na mnie zupełnie niespodziewany wpływ i nie mogę przestać jej pragnąć. Ciągle chcę ją chronić. Przez nią staję się słabszy, a przecież jestem najsilniejszy pośród swoich i nakazano mi chronić resztę. A ta dziewczyna… Może oznaczać naszą zagładę. Ponieważ Luxen ma jeszcze większego wroga – Arum. I właśnie dlatego muszę być w formie.

W serii "Lux" zakochałam się od pierwszego tomu, a z każdym kolejnym uwielbiałam ją jeszcze bardziej. Z niecierpliwością oczekiwałam premiery "Oblivion", bo byłam pewna, że podbije moje serce. Mimo, że pod względem fabuły pierwszy tom nie był jeszcze tak zaskakujący jak kolejne, to narracja Daemona bardzo kusiła. Nie wiem, dlaczego historie opowiadane z punktu widzenia mężczyzn, zawsze bardziej mi się podobają. Również nie inaczej było z tą. Po przeczytaniu ostatniego tomu "Lux" byłam zasmucona rozstaniem z ukochaną serią, więc z tym większą radością powróciłam do nich w "Oblivion". Czułam się jakbym spotkała się z najlepszym przyjacielem po długiej rozłące. Z wielkim sentymentem obserwowałam drugie - pierwsze spotkanie Daemona i Katy. W "Obsydianie" wielokrotnie sobie myślałam: "Daemon, skarbie... Wiesz, że cię kocham, ale mógłbyś przestać być taki dupkiem? Proszę?". Teraz, gdy jesteśmy w głowie naszego przystojnego kosmity, widzimy, że jego zachowanie było w pewnym sensie uzasadnione. To nie tylko jego wrodzona arogancja i przeświadczenie, że jest najcudowniejszym człowiekiem/kosmitą na świecie, ale również miłość do rodziny sprawiała, że zachowywał się tak, a nie inaczej.
Jest to zdecydowanie najbardziej skomplikowany i pełen sprzeczności bohater, ale i tak go uwielbiam! W szczególności za jego poczucie humoru. Jego dialogi z Katy to mistrzostwo świata! Podobało mi się, że Katy nie była kolejną "damą w opałach" tylko potrafiła pokazać pazurki. No i nie zapominajmy o tym, że dziewczyna prowadzi bloga z recenzjami książek - to wystarczy, żeby ją kochać. Zdaje sobie sprawę z tego, że Jennifer L. Armentrout wymyśliła to tylko po to, żeby przypodobać się swoim czytelnikom, ale nie będę narzekać, bo w 100% jej się to udało. Każda scena, w której była Katy, DAEMON I KSIĄŻKI wywoływała uśmiech na mojej twarzy.
Jeśli ktoś nie czytał "Obsydianu" to nic nie stoi na przeszkodzie, by przygodę z serią "Lux" zacząć od "Oblivion". Jednak osobiście uważam, że najlepiej po tą książkę sięgnąć jakiś czas po skończeniu pięciu poprzednich tomów. Wtedy z wielką przyjemnością powrócimy do ulubionych bohaterów i będziemy mogli spojrzeć na wydarzenia pod kątem tego, co wydarzyło się w kolejnych. Na początku bałam się, że nie będę aż tak zaciekawiona, skoro wiedziałam co wydarzy się w "Oblivion" jednak mimo to pochłonęłam ją w dwa wieczory. Czasem zdarza się, że książki pisane z perspektywy innych bohaterów powstają tylko dla kasy, jednak ta zdecydowanie taka nie jest. Narracja Daemona stanowi idealne dopełnienia całej serii.


7 komentarzy

  1. Za mną tylko 3 tomy serii Lux, ale kiedyś ją dokończę :) i ten tom też przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie musisz nadrobić, czwarty tom to jazda bez trzymanki!

      Usuń
  2. Też niedawno czytałam tę powieść. Podobała mi się choć była to powtórka z rozrywki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeszcze nie miałam okazji przeczytać czegoś z tej serii, ale mam nadzieję, że niebawem się to zmieni.
    Pozdrawiam.
    zapoczytalna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Chyba w końcu będę musiała wziąć się za tą serię.

    Książki jak narkotyk

    OdpowiedzUsuń
  5. Swoją przygodę z Lux zaczęłam bardzo bardzo dawno temu. Uwielbiam relację pomiędzy głównym bohaterami. A Daemon jest jednym z moich ulubionych książkowych chłopaków. Szkoda, że na jakiś czas zapomniałam o tej serii i nie udało mi się doczytać jej do końca. Oblivion na pewno przeczytam! :)
    cztamogladampisze.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że ci się spodoba :-)

      Usuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Devon.