środa, 11 stycznia 2017

"Bez winy" - RECENZJA KSIĄŻKI

        
Oryginalny tytuł: Grayson's Voice

Autor: Mia Sheridan

Wydawnictwo: Otwarte

Liczba stron: 384

 Kira nie ma grosza przy duszy, za to mnóstwo kłopotów. W przeszłości odebrano jej to, co najważniejsze. Teraz musi postawić wszystko na jedną kartę, aby odmienić swój los.
Grayson walczy o przerwanie pasma życiowych niepowodzeń, ale przytłaczający ciężar wyrzutów sumienia kruszy resztki jego nadziei na lepsze jutro. Kira składa mu propozycję, która może go ocalić. Wystarczy tylko, że złoży przysięgę, nawet jeśli nie zamierza jej dotrzymać…


Po co komu księżniczka i książę, skoro można mieć wiedźmę i smoka? 
Kira, piękna wiedźma, jest bez pieniędzy, jednak ma plan. Wiąże się z on z poślubieniem Greysona - przestępcy - smoka. Jak pewnie się domyślacie, między tą dwójką będzie iskrzyć od samego początkuJednak nie było tak, że najpierw się nienawidzili, a potem nagle kochali. Relacja Kiry i Greysona rozwijała się stopniowo. Nie mogę powiedzieć, że spokojnie, bo czasem dochodziło do rękoczynów, ale autorka niczego nie przyspieszała. To był ślub dla pieniędzy - nic więcej. Oczywiście było między nimi pewnego rodzaju przyciąganie, ale Mia Sheridan pozwoliła im się najpierw lepiej poznać. Zauważyłam, że autorka  w swoich powieściach stara się przełamać schemat "zagubiona dziewczyna i książę z bajki, który ją ratuje". W przypadku "Bez winy", a wcześniej "Bez słów" to chłopak jest tym zagubionym, a dziewczyna stara się mu pomóc. 
Grayson został zepchnięty na margines społeczny z powodu odsiadki w więzieniu. Przez to stał się arogancki, zamknięty i sprawiał wrażenie wściekłego na cały świat. Ogromne brawa należą się autorce za to, że polubiłam go dopiero po pewnym czasie. Może Wam się wydawać dziwne, że chwalę autorkę za to, że bohater na początku nie wzbudził mojej sympatii, ale w większości książek jakie czytałam męski bohater był tylko bad-boyem z nazwyMoim zdaniem jeśli autorka już zdecyduję się w taki sposób wykreować swojego bohatera, powinna być w tym konsekwentna. Mam dość tego, że chłopak wkurza tylko główną bohaterkę, a czytelniczka rozpływa się nad jego cudownością od pierwszych stron. Greyson jest po prostu... prawdziwy. Krótko mówiąc - na początku był dupkiem i nie dziwię się, że Kira nazwał go Smokiem. Jednak z czasem stopniowo się do niego przekonywałam. Natomiast nasza Wiedźma od początku zdobyła moje serce. Jest zwariowana, pełna energii i ciepła. To właśnie ona sprawiło, że Smok przestał ziać ogniem.
Postacie drugoplanowe nie były już jednak tak ciekawe: poznaliśmy ich naprawdę wielu, jednak wątek żadnego z nich nie został dokładniej opisany. Może poza Charlotte i Walterem- sympatyczną starszą parą, która mieszkała w winnicy Greysona. Miałam wrażenie, że autorka zrobiła z nich jakąś wyrocznie "Nie wiesz co zrobić? Charlotte i Walter rozwiążą twoje problemu". Wystarczyło, że któreś z głównych bohaterów z nimi porozmawiało i bum.. wszystkie kłopoty się rozwiązują.
Mimo kilku niedociągnięć, książka naprawdę bardzo mi się podobała. Zarwałam noc z "Bez win", więc autorka z pewnością umie porwać czytelnika. Może nie jest to książka, która wywróci Wasz światopogląd do góry nogami, ale w kilku kwestiach jest ciekawym odstępstwem od schematów. Zapewniam, że nie Smok i Wiedźma nie pozwolą Wam się nudzić. Jest zabawnie, wzruszająco i uroczo - polecam.



4 komentarze

  1. Bardzo lubię twórczość tej autorki dlatego jak tylko będę miała okazję to chętnie ją przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo i to bardzo spodobał mi się opis tej książki, aż zaczęłam żałować, że wcześniej się na nią nie natknęłam :/ Jednak wszystko przede mną.
    Recenzja krótka i na temat, czyli tak jak najbardziej lubię :)
    Pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam w planach, więc cieszy mnie fakt, że przypadła ci do gustu, pomimo małych niedociągnięć. Ba chyba nie ma książki, która byłaby idealnie doszlifowana :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie bardziej się podobała książka Bez słów, w tej książce Bez winy, czegoś jakby mi zabrakło, nie zachwyciła mnie aż tak. :)

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Devon.