piątek, 29 lipca 2016

"O to właśnie chodzi w zaufaniu. Nigdy nie masz pewności." -RECENZJA KSIĄŻKI- "Panika"




       Oryginalny tytuł: Panic

        Autor: Lauren Oliver

        Wydawnictwo: Otwarte

        Liczba stron: 360





Wyobraź sobie senne, pogrążone w beznadziei miasteczko.
Wyobraź sobie dziewczynę, która nie wierzy, że może ją spotkać coś dobrego.
Wyobraź sobie grę, w której każdy musi podjąć śmiertelne ryzyko, by wygrać wielką nagrodę – przepustkę do lepszego życia.
Ta gra to Panika. Nikt nie wie, kim są sędziowie, którzy wymyślają zadania i czuwają nad przebiegiem rywalizacji. Uczestnicy zostają zmuszeni do przesunięcia własnych granic, do wyjścia poza strefę bezpieczeństwa, do stawienia czoła najgłębszym lękom.
Dziewczyna ma na imię Heather. Od zawsze pogardzała grającymi w Panikę. Ale kiedy jej chłopak odchodzi do innej, pełna wściekłości, bólu i rozpaczy zmienia swoje podejście i decyduje się przystąpić do rywalizacji. Nigdy nie spodziewała się, że to zrobi. Aż do tego lata.


Wydarzenia rozgrywane na kartach powieści obserwujemy z punktu widzenia Dodge'a i Heather. Ta dwójka mimo młodego wieku jest już bardzo ciężko doświadczona przez życie. Dodge mieszka w małym domku z niepełnosprawną siostry, której stara się za wszelką cenę pomóc wrócić do sprawności, a Heather z młodszą siostrą i matką alkoholiczką zamieszkuję przyczepkę kempingową. Oboje mają dość swojego życia i postanawiają coś zmienić, właśnie dlatego biorą udział w Panice. Drugoplanowi bohaterowie- Nat i Bishop, choć ich sytuacja na pewno jest lepsza, również zmagają się ze swoimi problemami. Z Nat od początku miałam problem, ale za to Bishopa pokochałam od pierwszych stron! 
Lauren Oliver posługuje się bardzo przyjemnym i łatwym w odbiorze językiem, co sprawia, że przez "Panikę" po prostu się płynie. Książka zawiera kilka naprawdę zaskaujących zwrotów akcji, choć fabuła momentami jest trochę przewidywalna. Kilka razy autorka delikatnie sugeruje nam pewne rzeczy, podkreślając je przemyśleniami bohaterów. Ostatnie rozdziały "Paniki" są niesamowicie emocjonujące. Mimo, że książka nie należy do tych, które nie pozwalają zasnąć w nocy, to kilka razy serce biło mi mocniej ze strachu.

Co do samego zakończenia, to nie jestem nim usatysfakcjonowana. Spodziewałam się czegoś innego, ale rozumiem, dlaczego autorka postąpiła tak, a nie inaczej. Heather postanawia wziąć udział w Panice z bardzo banalnego powodu i bałam się, że dalsza część książki będzie równie infantylna, jednak okazało się, że nie było się czego obawiać. Na początku nie mogłam jej zrozumi i dopiero, gdy dowiadujemy się, że Heather od dawna opiekowała się młodszą siostrą i pracowała, kiedy jej matka wolała wlewać w siebie litry alkoholu i urządzać imprezy. W czasie trwania gry wyraźnie widać zachodzące w niej zmiany, gdy mierzy się z własnymi lękami. Przechodzi w pewnym momencie załamanie, jednak udaje jej się podnieść i iść dalej, co świadczy o jej uporze i odwadze.

"Panika"  nie ocieka mdławą miłością głównych bohaterów, ale ukazuje prawdziwe rozterki nastolatków u progu dorosłości. To wciągająca historia o przekraczaniu granic, o walce z własnymi lękami i wierze we własne możliwości. Każdy czegoś się boi, a najlepiej pokonać własne lęki wychodząc im naprzeciw. Ktoś mógłby powiedzieć, że autorka pokazała bezmyślność młodych ludzi. Uważam, że książka ukazuje wielkie nadzieje i marzenia, które mają nastolatkowie oraz ogromną determinację i odwagę w dążeniu do realizowania ich w realnym życiu.


wtorek, 26 lipca 2016

Po raz ostatni "Czytam, oglądam, recenzuję"...

"Czytam, oglądam, recenzuję" było ze mną przez półtorej roku i przez ten czas w moim życiu doszło do wielu zmian. Ja sama bardzo się zmieniłam, ale mam wrażenie, że blog stoi w miejscu. Oczywiście, nie pod względem czytelników, bo Was ciągle przybywa, za co z całego serca dziękuję! Raczej chodzi o mnie... Stały układ recenzji, ta sama grafika i nazwa. Kilka miesięcy temu doszłam do wniosku, że to co podobało mi się gdy zakładałam bloga, już przestało mi pasować. Nadal kocham czytać książki i pisać ich recenzję i może pomyślicie, że przesadzam, bo to właśnie treść posta jest najważniejsza, a nie zdjęcie w nagłówku. Ale ja czuję, że jeśli tego nie zmienię, po prostu za jakiś czas znienawidzę "Czytam, oglądam, recenzuję" i przestanę do Was pisać, a tego naprawdę nie chcę. Od dawna wiem, że muszę coś zmienić, ale straszliwie się tego bałam! Włożyłam masę pracy w to co już osiągnęłam i bałam się, że źle zareagujecie na zmiany i stracę to co wypracowałam.
Jednak teraz powiedziałam sobie dość. Czas coś zmienić. 
Może na razie nie zauważycie jakichś wielkich zmian, ale gwarantuję, że przez całe wakacje będę pracować nad ulepszeniem bloga. Pierwszą i największą zmianą, będzie nowa nazwa:


Po raz ostatni piszę do was jako...
CZYTAM, OGLĄDAM, RECENZUJĘ

Teraz nadchodzi...

Reading is my Superpower!

Od dawna chciałam przechrzcić bloga, a teraz szczególnie będzie mi potrzebna taka supermoc, więc ta nazwa wydaje się idealna. Na razie jest zmieniona tylko nazwa, bo nie wiem jak to działa w przypadku linku. Ktoś się orientuje, czy jeśli zmienię adres bloga na inny to wszystkie linki przestaną działać? Bo gdzieś słyszałam, że będą automatycznie przenosić na nowy adres. Jeśli wiecie coś na ten temat, to będę bardzo wdzięczna za rady :-) Dodatkowo chciałabym tchnąć w mój fanpage trochę życia. Od dziś oprócz informacji o nowych postach będę Wam pisać o tym co aktualnie się u mnie dzieję, co czytam lub co oglądam.


Mam nadzieję, że uda mi się odzyskać poczucie, że blog jest naprawdę mój i wszystko na nim jest tak jak chcę. Koniec z ograniczaniem się, jeśli nic nie zmienię, ciągle będę stać w miejscu. A chcę się rozwijać. Pamiętajcie, że jesteście dla mnie BARDZO WAŻNI i koniecznie dajcie znać w komentarzach jak się podoba nowa nazwa i wygląd bloga.




Jednak nie tylko ja postanowiłam coś zmienić... Razem z Angie Rose z kanału CRH+ Czytanie we krwi Jeszcze jeden rozdział doszłyśmy do wniosku, że pora coś zmienić. Bardzo się cieszę, że udało mi się zmotywować ją do od dawna planowanej zmiany nazwy. Zjednoczyłyśmy siły i oto jesteśmy: z nowymi nazwami, nową grafiką i nową energię do pracy! Jeśli jeszcze nie znacie Angie (chociaż w to nie wierzę) koniecznie zajrzyjcie na jej kanał. Chciałabym jej z całego serca podziękować za każdą radę. P.S. Powinnaś dostać medal za to, że wytrzymujesz moje marudzenie.






Na zakończenie chciałabym podziękować Laurze za stworzenie rysunku do mojego nowego nagłówka. Jestem pod ogromnym wrażeniem jej talentu i dziękuję, że mimo złośliwości sprzętu, nie poddała się.

poniedziałek, 25 lipca 2016

Zwiastun 4 sezonu serialu "Sherlock" - MOJA REAKCJA



Nie wiem po co to piszę? To jest "Sherlock", więc to oczywiste, że już w pierwszej sekundzie tego zwiastuna dostanę apopleksji. Zacznę od najważniejszej kwestii: Sherlock, skoś trawnik z twarzy! No, ale na pocieszenie mam nową fryzurę Johna - rozpływam się. Już w pierwszej scenie z Moriartym miałam ochotę krzyczeć: "Oczywiście, że tęskniłam, kochanie". Umieram z ciekawości jak rozwiąże się wątek jego "zmartwychwstania". Już po tej zapowiedzi widać, że będzie się działo jeszcze więcej i będzie dużo mroczniej. Pościgi, porwania, wybuchu i te sprawy... Czy tylko mnie przeraził śmiech tego pana (wygląda jakoś znajomo, ale nie pamiętam skąd go kojarzę)? I czy dobrze widziała, że pani Hudson wyrzucała Mycrofta? Bardzo niepokoją mnie te sceny w szpitalu i mina Sherlocka na końcu, w głowie miałam tylko jedną myśl: "Nie zabijajcie mi Johna!". Już wiem, że ten sezon złamie mi serce, ale mimo to będę go z utęsknieniem wyczekiwać. P.S. Wcale nie puszczam sobie tego zwiastunu, żeby posłuchać Bena, zamiast muzyki. Wcale...


A Wy widzieliście już zwiastun? Oglądaliście Sherlocka? 
Jeśli tak, to... nie musicie pisać, czy Wam się podobał. 
Każdy kto obejrzał chociaż jeden odcinek - przepadł na zawsze...




czwartek, 21 lipca 2016

"Jeśli sama nie zdecydujesz, świat wybierze za ciebie." -RECENZJA KSIĄŻKI- "Aplikacja"



   
       Oryginalny tytuł: Free to Fall

        Autor: Lauren Miller

        Wydawnictwo: Feeria

        Liczba stron: 456




Oto czasy, w których wielki koncern Gnosis wprowadził na rynek najbardziej rewolucyjne narzędzie wszech czasów: aplikację na telefon Lux. Ten innowacyjny program optymalizuje podejmowanie decyzji przez użytkownika, biorąc pod uwagę jego dobro i preferencje osobiste, co ma dać najlepsze możliwe rezultaty. 16-letnia Rory uważa za oczywiste to, że aplikacja Lux stanowi klucz do zdrowego i szczęśliwego życia. Kiedy zostaje przyjęta do elitarnej Akademii Theden, wydaje się, że rysuje się przed nią przyszłość doskonała. Ale w tej idealnej, wymarzonej szkole pod gładką powierzchnią czai się coś złego. A potem Rory poznaje Northa, przystojniaka z miasta, który prowadzi życie outsidera i – o zgrozo! – nie korzysta z Luxa, co fascynuje dziewczynę. 

Historia opisana w "Aplikacji" jest niezwykle ciekawa i patrząc z perspektywy dzisiejszego świata jak najbardziej realna. Autorka porusza bardzo ciekawy temat i pokazuje do czego może doprowadzić nas postęp technologii. Czytanie tej powieści było równoznaczne z przeżywaniem naprawdę niesamowitej przygody! Książka nie jest idealna, ponieważ autorka o wiele dokładniej nakreśliła wątek tajemnicy skrywanej przez szkołę, niż relację pomiędzy Rory a Northem, ale dla mnie była ona uzupełnieniem, a nie głównym tematem powieści. Zaś złożoność tajemnicy to prawdziwe cudo! Do tej pory jestem pod ogromnym wrażeniem tego z jaką dokładnością ta historia została napisana. A dodatkowo nie jest aż tak ciężka jak mogłoby się wydawać. Momentami mroczny klimat jest połączony z romantycznymi  i zabawnymi fragmentami co stanowi idealną całość.
Autorka wykreowała postacie w bardzo ciekawy sposób, działają one racjonalnie, nie wywołują irytacji, a ich rozterki nie wybijają się na pierwszy plan. W "Aplikacji" cały czas coś się dzieję, co chwilę okazuję się, że czarne charaktery tak naprawdę są dobre i na odwrót. Jednak w pewnej chwili autorka aż tak namieszała, że nie byłam w stanie nikomu zaufać. Nawet bohaterowie, których szczerze lubiłam budzili we mnie wątpliwości i bałam się, że w każdej chwili mogą zdradzić. Nie wiem czy autorka chciała uzyskać taki efekt, czy nie, ale to mi przeszkadzało w odbiorze książki.
"Aplikacja" jest idealną powieścią dla osób, które lubią zaangażować się w historię. Jest w niej bowiem bardzo dużo zagadek logicznych wymagających skupienia i myślenia. Było to bardzo ciekawe, nawet mimo to że nie udało mi się ich wszystkich rozwiązać. Lauren Miller w swojej powieści porusza bardzo ważny temat. Pokazuje jak ważna w życiu jest wolność, nie możemy dać się nikomu (ani niczemu) ograniczać.  Nasz los jest w naszych rękach, możemy popełniać błędy, bo każdy ma do nich prawo, to nic złego...


poniedziałek, 18 lipca 2016

Książkowe Nowości LIPIEC- SIERPIEŃ #17





     Tytuł: "Jak powietrze"

      Autor: Agata Czykierda-Grabowska


      Wydawnictwo: OMGBook

      Data premiery: 20 lipca 2016r.



Niektórym może się wydawać, że Oliwii niczego nie brakuje – przystojny chłopak, świetne studia, wieczory spędzane w warszawskich klubach. Ale gdy los stawia na jej drodze Dominika, w jego bursztynowych oczach dziewczyna dostrzega coś, czego nie dał jej wcześniej nikt inny.
Dominik mieszka w obskurnej kamienicy na Pradze i musi zajmować się młodszym rodzeństwem. W jego życiu nie ma miejsca na rozrywki ani nawet na marzenia.
Choć pochodzą z dwóch różnych światów, wkrótce okazuje się, że nie mogą bez siebie żyć. On przynosi jej długo oczekiwany spokój, ona jest dla niego jak powietrze.



szkic      Tytuł: "Szkic"

      Autor: Olivia Samms

      Seria: Kroniki śledcze Bei (tom 1)

      Wydawnictwo: YA!

      Data premiery: 20 lipca 2016r.



Siedemnastoletnia Bea Washington wychodzi z ośrodka odwykowego, w którym odkrywa u siebie dziwną cechę. Jeśli rysuje przy kimś, rysuje myśli tej osoby. Miastem wstrząsają śmiertelne napaści na tle seksualnym na młode dziewczyny. Bea, korzystając ze swojego daru, postanawia rozwikłać tę zagadkę. Czy bohaterce uda się jej wytrzymać w trzeźwości, czy pokona uczucie do narkotykowego dilera a poznany niedawno policjant okaże się wrogiem czy przyjacielem?


     Tytuł: "Powietrze, którym oddycha"

      Autor: Brittainy C. Cherry

      Seria: Elements. Żywioły. (tom 1)

      Wydawnictwo: Filia

      Data premiery: 20 lipca 2016r.


Ostrzegano mnie przed Tristanem Colem.
„Trzymaj się od niego z daleka”, mówili.
„Jest okrutny”.
„Jest zimny”.
„Życie go nie oszczędzało”.
Łatwo skreślić człowieka na podstawie jego przeszłości. Właśnie dlatego łatwo dostrzec w Tristanie potwora.
Ale ja nie potrafiłam tego zrobić. Zaakceptowałam spustoszenie, które w nim panowało. Sama czułam się bardzo podobnie.
Oboje wypełnieni pustką.
Oboje szukający czegoś innego. Czegoś więcej.
Oboje pragnęliśmy poskładać roztrzaskane fragmenty naszej przeszłości.
Może wtedy moglibyśmy nareszcie przypomnieć sobie, jak się oddycha.


      Tytuł: "Miłosne graffiti"

      Autor: Jenn Bennett

      Wydawnictwo: Amber

      Data premiery: 29 lipca 2016r.

Osiemnastoletnia Bex wie, jak spędzi lato przed ostatnią klasą liceum. Chce zdobyć stypendium plastyczne. Od dawna rysuje anatomiczne szkice. Na konkurs narysuje… martwe ciało. Najpierw jednak musi je zobaczyć…
Seksowny, uroczy Jack wywraca jej plany do góry nogami. Jest najlepszym malarzem graffiti w San Francisco. I najbardziej poszukiwanym.
Bex wie, że Jack to kłopoty. I miłość od pierwszego wejrzenia…
Bex czuje, że Jack coś ukrywa. Jakąś ranę, która wciąż boli. Czy wyzna jej prawdę o sobie i swojej rodzinie? Czy Bex otworzy się przed nim? I czy kiedy poznają swoje tajemnice, będą chcieli być razem?



załącznik
      Tytuł: "Załącznik"

      Autor: Raindow Rowell

      Wydawnictwo: HarperCollins Polska


      Data premiery: 3 sierpnia 2016r.


Beth Fremont i Jennifer Scribner-Snyder są pewne, że ktoś sprawdza ich służbowego maila (W zasadzie wszyscy z newsroomie są tego świadomi – taka jest polityka firmy). Tyle że nie są w stanie traktować tego poważnie. Bez końca wysyłają sobie śmieszne maile i prowadzą dyskusje na temat najmniejszych szczegółów ich życia prywatnego. Tymczasem Lincoln O’Neill nie może uwierzyć, że czytanie cudzych maili to teraz jego praca. Kiedy zgłaszał się na stanowisko „funkcjonariusza ds. ochrony internetowej”, wyobrażał sobie, że będzie ustawiał zapory i rozpracowywał hakerów, a nie pisał raporty za każdym razem, gdy redaktor sportowy przeforwarduje nieodpowiedni żart. Kiedy natrafia na maile Beth i Jennifer wie, że powinien to zgłosić. Jest jednak tak zachwycony ich historiami, że odkłada ten moment w nieskończoność. W momencie gdy zaczyna coś czuć do Beth zdaje sobie sprawę, że za późno, by się teraz przedstawiać.


     Tytuł: "Never Never"

      Autor: Colleen HooverTarryn Fisher

     Seria: Never Never (tom 1-3)

      Wydawnictwo: Otwarte

      Data premiery: 3 sierpnia 2016r.


Nie kocham cię.
Nic a nic.
I nie pokocham.
Nigdy, przenigdy.
Czasem wspomnienia mogą być gorsze niż zapomnienie. Charlie i Silas są jak czyste karty. Nie wiedzą, kim są, co do siebie czują, skąd pochodzą ani co wydarzyło się wcześniej w ich życiu. Nie znają swojej przeszłości. Pomięte kartki, tajemnicze notatki i fotografie z nieznanych miejsc muszą im pomóc w odkryciu własnej tożsamości.
Ale czy można odbudować uczucia? Czy można chcieć przypomnieć sobie… że ma się krew na rękach? A jeśli prawda jest tak szokująca, że tylko zapomnienie chroni przed szaleństwem? Umysły Silasa i Charlie pełne są mrocznych tajemnic.
On zrobi wszystko, by wskrzesić wspomnienia.
Ona za wszelką cenę chce je pogrzebać.
Nigdy nie zapominaj, że to ja jako pierwszy cię pocałowałem.
Nigdy nie zapominaj, że będziesz ostatnią, którą pocałuję.
I nigdy nie przestawaj mnie kochać.
Nigdy…




      Tytuł: "Nawet o tym nie myśl"

      Autor: Sarah Mlynowski

      Seria: Nawet o tym nie myśl (tom 1)

      Wydawnictwo: Feeria

      Data premiery: 3 sierpnia 2016r.


To miał być zwykły szkolny dzień: odbębniasz kolejne lekcje, spotykasz się z chłopakiem, gadasz z kimś na przerwie, śmiejesz się z wygłupów kumpla... No, może o tyle nietypowy, że wszyscy obecni tego dnia uczniowie mieli iść na szczepienie przeciw grypie. Nie każdy to lubi, ale takie rzeczy da się przeżyć... A jednak ten dzień zmienił całkiem nasze życie. Bo kiedy słyszysz to, co myśli przyjaciółka, koleżanka z klasy, Twój chłopak, rodzice i nauczyciele, to bywa dość przykre, a kiedy znajomi usłyszą Twoje myśli, to może być katastrofa - przecież część spraw wolisz zostawić dla siebie, jak to, że podkochujesz się w chłopaku koleżanki czy że masz dość swojej przyjaciółki.
A teraz wszyscy już wiedzą, że Tess straciła głowę dla swojego najlepszego kumpla Teddy’ego, że Mackenzie oszukała Coopera, że pielęgniarka była kiedyś striptizerką. I ta wiedza wywraca wszystko do góry nogami.



Wybierz mnie
      Tytuł: "Ocal mnie"

      Autor: Abbi Glines

      Seria: Sea Breeze (tom 3)

      Wydawnictwo: Pascal

      Data premiery: 3 sierpnia 2016r.



Cage, pożeracz damskich serc, nigdy nie kochał naprawdę. Jego życie to ciągła zabawa, dziewczyny na jedną noc, alkohol… Nie mogło to skończyć się dobrze. Cage zostaje wysłany na wieś, by tam pomagać w gospodarstwie. Ma to być jego kara, za to że prowadził samochód pod wpływem alkoholu. Tam poznaje Evę.
Eva, córka właściciela gospodarstwa, już dawno zapomniała, co to znaczy cieszyć się życiem. Wcześnie straciła matkę, na wojnie zginął jej narzeczony. Jej życie się skończyło. Postanowiła już na zawsze pozostać sama. Poznanie Cage'a burzy jej spokój. Niestety Eva czuje, że zdradza zmarłego chłopaka. Rezygnuje z szansy na miłość, którą dał jej los.
Czy szalony Cage, chłopak z innego świata, będzie umiał rozkochać ją w sobie? Czy wspólnie pomogą sobie zapomnieć o przeszłości?



      Tytuł: "Wyśnione miejsca"

      Autor: Brenna Yovanoff

      Wydawnictwo: Otwarte

      Data premiery: 17 sierpnia 2016r.


Są dwie Waverly.
Pierwsza: ma nieskazitelny wygląd, popularnych przyjaciół, najlepsze oceny w szkole i świetne wyniki w sporcie.
Druga: to tajemnicza dziewczyna, która zagłusza myśli bieganiem do utraty tchu. W nocy zastanawia się, jak wyglądałoby jej życie, gdyby zrzuciła maskę, którą nosi za dnia.
Jest dwóch Marshallów.
Pierwszy: bad boy, który nadużywa alkoholu, ryzykując wydalenie ze szkoły. Nie ma to dla niego znaczenia – w końcu jest nikim.
Drugi: ten, który czuje więcej, niż przyznaje sam przed sobą. Zmaga się z ciężarem, o którym inni nie wiedzą.
Waverly i Marshall spotykają się… we śnie. Jest to miejsce, gdzie oboje mogą być sobą. I gdzie dotyk wydaje się równie prawdziwy jak na jawie. Czy odważą się swoje wyśnione miejsca zamienić na rzeczywistość?



      Tytuł: "Moje serce i inne czarne dziury"

      Autor: Jasmine Warga

      Wydawnictwo: Burda Publishing Polska

      Data premiery: 17 sierpnia 2016r.


Szesnastoletnia Aysel, miłośniczka fizyki i muzyki klasycznej, obsesyjnie planuje własną śmierć. Jej ojciec dopuścił się brutalnej zbrodni, która wstrząsnęła całym miasteczkiem, matka nie może na nią patrzeć, bo obecność córki przypomina jej o przeszłości, zaś koledzy i koleżanki z klasy obgadują ją za plecami przy każdej możliwej okazji… Aysel jest gotowa zamienić swoją energię w nicość.
Dziewczyna ma tylko jeden problem: nie jest pewna, czy starczy jej odwagi, by to zrobić. Wszystko zmienia się, gdy odkrywa stronę internetową, na której ogłaszają się partnerzy do samobójstwa. Użytkownik o nazwie FrozenRobot, a w rzeczywistości zmęczony własną rodzinną tragedią nastolatek imieniem Roman, szuka kogoś, z kim będzie mógł odebrać sobie życie. Chociaż Aysel i Roman nie mają ze sobą nic wspólnego, nowa znajomość zaczyna wpływać na dwoje nastolatków w nieoczekiwany sposób. W miarę zbliżania się wyznaczonej daty samobójstwa Aysel zaczyna wątpić, czy to naprawdę najlepsze rozwiązanie. Będzie musiała wybierać między własnym pragnieniem śmierci a próbami przekonania partnera, aby pozostali przy życiu. Tyle że Romana nie tak łatwo przekonać…


być jak ericka
     Tytuł: "Być jak Erica"

      Autor: 
Michelle Painchaud

      Wydawnictwo: YA!

      Data premiery: 17 sierpnia 2016r.


Bezwzględna Violet jest skoncentrowana na swoim celu, Erica szuka miłości, ciepła i stabilizacji. Która z nich przejmie kontrolę nad bohaterką?
Co by było, gdybyś zaczęła żyć kłamstwem, a to kłamstwo stało się prawdą?
Życie Violet kręci się wokół dwóch spraw. Jak stać się Ericą Silverman – dziewczynką, która zaginęła wiele lat temu w niewyjaśnionych okolicznościach? Druga sprawa stanowi jej największą tajemnicę: musi wykraść cenny obraz z sejfu pani Silverman – matki Eriki – i zacząć nowe życie ze swoim ojcem z dala od wszystkich problemów…
Siedemnastoletnia Violet zaczyna szaleńczą jazdę bez trzymanki. Usiłuje utrzymać wszystkich w przekonaniu, że jest zaginioną Eriką, kalkuluje każdą decyzję, waży każde słowo. Jednocześnie powoli zaczyna tracić tożsamość. Która z osobowości w końcu przejmie kontrolę? Zimna profesjonalistka Violet, czy niewinna Erica, która ponad wszystko pragnie znaleźć się w kochającym domu?


Z tej listy koniecznie muszę przeczytać: "Jak powietrze", "Powietrze, którym oddycha" i "Never never". Również zainteresowały mnie "Wyśnione miejsca". Mam nadzieję, że treść będzie równie piękna co okładka. "Szkic" i "Nawet o tym nie myśl" mają bardzo bardzo oryginalne zarysy fabuły, więc jeśli tylko uda mi się je zdobyć, z wielką chęcią przeczytam. Opis "Mojego serca i innych czarnych dziur" przypomina mi "Wszystkie jasne miejsca". Do tamtej powieści miałam kilka zastrzeżeń, więc może ta okaże się lepsza. Poczekam na recenzję innych blegorów dotyczące "Załącznika", bo jeśli chodzi o Raindow Rowell to "Eleonora i Park" mi się bardzo podobała, ale "Fangirl" była ogromnym rozczarowaniem. "Ocal mnie" wydaje się ciekawą pozycją na wakacje, ale pierwsza część tej serii okazała się zbyt płytka i przewidywalna, więc nie jestem przekonana do kontynuacji. Na razie nie mam w planach "Być jak Erica" i "Miłosne grafitti", ale na pewno nie zapomnę o tych tytułach.


A Was jakie tytuły zainteresowały?


sobota, 16 lipca 2016

"W życiu wszystkiego powinno się spróbować chociaż raz." -RECENZJA FILMU- "Zanim się pojawiłeś"

     Oryginalny tytuł: Me Before You

     Reżyser: Thea Sharrock

     Czas trwania: 1h 50min

     Obsada:

     Emilia Clarke jako Lou Clark
     Sam Claflin jako Will Traynor 
     Janet McTeer jako Camilla Traynor 
     Charles Dance jako Stephen Traynor
 
     Książka, na której podstawie powstał: "Zanim się pojawiłeś"



Louisa "Lou" Clark mieszka w niewielkim angielskim miasteczku i nie wie jeszcze, co zrobić ze swoim życiem. Ekscentryczna 26-latka próbuje sił w wielu dziedzinach, by pomóc swej rodzinie związać koniec z końcem. Zostaje opiekunką Willa Traynora, młodego, bogatego bankiera, którego losy całkowicie zmieniły się na skutek tragicznego zdarzenia sprzed dwóch lat. Niegdyś pełen energii, dziś cyniczny do szpiku kości Will wyzbył się już wszelkiej nadziei na szczęście. Dziewczyna postanawia pokazać mu, że jest jeszcze inna droga...

Zajęło mi to bardzo dużo czasu i nie obyło się bez przygód, ale wreszcie obejrzałam "Zanim się pojawiłeś". Bardzo ważny jest dla mnie fakt, że to Jojo Moyes stworzyła scenariusz do filmu. W pełnie jej ufam jeśli chodzi o to jakie zmiany wprowadziła, albo jakie sceny pominęła. Jeśli autorka książki uznała, że tak ma być, to ja nie mogę się z tym nie zgodzić, więc wyjątkowo nie będę porównywać książki z filmem. Bezapelacyjnie największą zaletą produkcji są aktorzy, a dokładniej Emilia Clarke i Sam Claflin. O ile Sama uwielbiałam od dawna, to Emilia była dla mnie zagadką. Oboje zaprezentowali bogaty warsztat umiejętności. Sam miał dodatkowo utrudnione zadanie, bo wcielając się w osobę sparaliżowaną, miał do dyspozycji tylko twarz, ale gdy sobie przypomnę co on z nią robił, to mam ciarki na plecach! Lou Clark to zwariowana młoda kobieta o dziewczęcym uroku oraz specyficznym stylu ubierania, która przy swojej gadatliwości, niezdarności oraz ogromnej szczerości zaraża niemal wszystkich swoją pogodą ducha. I o ile w książce nie byłam do niej do końca przekonana, to Lou wykreowana przez Emilię podbiła moje serce.
"Zanim się pojawiłeś" to prawdziwa emocjonalna bomba, mimo iż uczucia dozowane są z odpowiednim umiarem i rozsądkiem. W jednej chwili powstrzymywałam wybuch śmiechu, a za chwilę ocierałam łzy. Jednakże nie ulegajcie złudzeniom, "Zanim się pojawiłeś" to nie jest kolejna łzawa historyjka. Mimo, że film porusza poważny temat to jest podany w bardzo lekki i przystępny sposób. Ani przez moment nie wydaje się sztuczny, czy przedramatyzowany.  Film jest wyważony, a to dzięki naprawdę udanym zabiegom humorystycznym, a także życiowej i dojrzałej historii przeplatającej gorycz z radością, ukazującej zarówno obie strony naszego życia. Przemyślana fabuła zostaje przedstawiona na tle bogatych i zróżnicowanych krajobrazów. Na pochwałę zasługuję również kostiumy, szczególnie te Louisy. Twórcy idealnie wyważyli poziom szaleństwa głównej bohaterki. Stroje są niesamowicie barwne, ale na szczęście nie zakrawają o absurd. Sountrack to kolejna ogromna zaleta. Rzadko kiedy podobają mi się wszystkie piosenki, a w przypadku "Zanim się pojawiłeś" właśnie tak było. 
Dla mnie to jedna z lepszych ekranizacji jakie widziałam. Kocham film tak samo mocno jak książkę, ale wiem, że spotkałam się z wieloma negatywnymi opiniami. Szczególnie często jest krytykowane zakończenie, więc postanowiłam się wypowiedzieć na jego temat...





~~SPOILERY~~SPOILERY~~SPOILERY~~SPOILERY~~
Wiem, że jeśli znamy książkę, na której postawie został nakręcony film to nieświadomie uzupełniamy pewne wątki i usprawiedliwiamy, niektóre niedociągnięcia, więc osoba, która nie zna pierwowzoru pewne kwestie może odebrać zupełnie inaczej. W książce dużo bardziej został ukazany fakt, że życie Willa będzie z każdym dniem tylko gorsze. Więcej chorób, bólu i coraz więcej uzależnienia od innych. Wszyscy nazywają Willa egoistą, bo mimo wszystko, nie zmienił decyzji, a przecież przez pół roku był bardzo szczęśliwy. Ale weźmy pod  uwagę to co kiedyś powiedział Nathan: Will często maskował ból i starał się sprawić przyjemność Lou. 
Nie mam prawa oceniać jego decyzji. Bo byłoby to okrutne, bo sama nigdy nie byłam w takiej sytuacji. Z perspektywy osoby zdrowej jest łatwo powiedzieć: "Powinien żyć!". Ale tak naprawdę osoba zdrowa nigdy nie odczuje tego, co niepełnosprawna. Nigdy nie będzie w stanie zrozumieć, jak to jest, tak naprawdę niewiele móc. Nie móc podejmować własnych decyzji, nie być wolnym człowiekiem, nie być niezależnym.

"To nie jest życie, Clark. Ale kiedy myślę o tym, o ile mogłoby być gorzej - czasem w nocy leżę w łóżku i prawie nie mogę oddychać. I wiesz co? Nikt nie chce o tym słuchać. Nikt nie chce, żeby mu opowiadać, że się boisz, że cię boli albo że boisz się, że umrzesz z powodu jakiejś głupiej infekcji. Nikt nie chce wiedzieć, jak to jest mieć świadomość, że nigdy więcej nie pójdziesz z nikim do łóżka, nie będziesz jeść tego, co sam ugotowałeś, nigdy nie będziesz trzymać w ramionach swojego dziecka. "


Nie można kogoś zmusić do życia. Teksty typu "mógł żyć bo Lou" albo "postanowił odejść, żeby nie obarczać jej swoimi problemami" zupełnie do mnie nie przemawiają.
 Tu nie nie chodziło o Louisę,
o jego rodziców,
o ciebie,
czy o mnie.
Tu chodziło o niego.
O jego życie.


środa, 13 lipca 2016

🎂 16 faktów na 16 urodziny 🎂



1. "Jestem dziwna." I nie tylko ja tak twierdzę, prawda Angie? (Zapraszam na jej kanał #LokowanieProduktu) Chcecie dowodu? Proszę bardzo. Często miewam niczym nieuzasadnione urazy do postaci, filmów lub książek. Jeśli jakiś aktor gra w uwielbianym przeze mnie filmie, postać której nie lubię, to w każdej kolejnej produkcji jest u mnie na straconej pozycji. Jeśli autorka jakiegoś opowiadania w internecie doda znaną osobę jako bohatera i uczyni z niego postać negatywną - kolejny uraz. To nawet nie chodzi o to, że ja rzeczywiście potem mam coś do tych osób, ale wolę już nie oglądać, ani nie mieć doczytania z dziełami związanymi z tymi osobami. Tak samo jest z imionami. Złe skojarzenie z jakimś imieniem wiąże się z tym, że nie polubię żadnej bohaterki/bohatera książkowego, który będzie miał to imię. 

2. Uwielbiam, gdy w książkach/ filmach przewijają się lubiane przeze mnie tytuły. Może to mało ważny szczegół, ale gdy podczas czytanie bohaterka wspomina o powieści, którą lubię, albo słucha mojego ulubione zespołu to od razu się uśmiecham i lepiej oceniam całą książkę.

3. Bardzo często podczas czytania, słucham muzyki. Niektórych to rozprasza, ale mi tak czyta się najlepiej. Również dźwięki w komunikacji miejskiej mi nie przeszkadzają, jednak gdy w tle słychać jakąś rozmowę lub telewizor to nie potrafię się skupić. 

4. Jestem beznadziejna w pisaniu wierszy. Ta forma wypowiedzi zawsze była moim koszmarem na lekcjach polskiego. O ile z interpretacją jakoś sobie radzę to pisanie jest totalną katastrofą. Wiem, że nie każdy ma talent, ale chyba każdy potrafi ułożyć jakąś prostą rymowanką, a ja nawet z tym sobie nie radzę.

5. Uwielbiam wodę. Zawsze na pytanie "W którym dystrykcie z Igrzysk Śmierci chciałabyś żyć?" bez wahania odpowiadam 4. Nie tylko ze względu na Finnicka (chociaż to ogromna zaleta) , ale dlatego, że prace tam wykonywane są ściśle związane z wodą, a ja uwielbiam chodzić na basen i jeździć nad morze. Wodoodporna książka i basen to szczyt moich marzeń, ale... nie potrafię pływać. W liceum będę mieć w-f na basenie, więc obiecałam sobie, że wreszcie się tego nauczę. 

6. Jestem mistrzem teorii spiskowych. Chyba nie bez powodu zostałam dopasowana do takiej kategorii w naszym Tagu podczas "Tygodnia z Igrzyskami Śmierci". Jeśli mi nie wierzycie to zapytajcie Angie, bo to najczęściej z nią dzielę się moimi teoriami. Bardzo często podczas czytania jakiejś książki wymyślałam dziesiątki scenariuszy, chociaż wiem, że są tak szalone, że nie ma szans na ich spełnienie.

7. Piszę recenzję od razu po przeczytaniu książki. Prawie nigdy nie zaczynam kolejnej, gdy nie mam napisanej recenzji poprzedniej. Po prostu źle się z tym czuję.

8. Słucham skrajnie różnych gatunków muzyki. Moi znajomi przeglądając moją playlistę na telefonie są zdziwieni,  że układała ją jedna osoba. Zdecydowanie króluje tam happysad i One Direction. Uwielbiam również LemON, Eda Sheerana, Coldplay, Imagine Dragons... Ostatnio za sprawą dwóch koleżanek przeplatam DJ-ów z piosenkami "Lady Pank" i "Perfect", więc to naprawdę mieszanka wybuchowa!

9. Nie nadaje się do BookAThonu. Jeśli ktoś czytał moje posumowanie z poniedziałku, to pewnie już to wie. Podczas akcji przez cztery dni przeczytałam zalewie 200 stron, a co najdziwniejsze dzień po zakończeniu BookAThonu pochłonęłam inną książkę w jeden dzień. 

10. Jeszcze nigdy nie kupiłam książki, której wcześniej nie znałam. Przed kupieniem każdej, najpierw muszę przeczytać jej opis, rekomendacje na LubimyCzytać i recenzje na blogach. Mimo, że okładka jest dla mnie ważna, to nigdy nie kupiłam książki tylko ze względu na nią.

11. Mam mnóstwo nieopublikowanych postów. Aktualnie w "wersji roboczej" mam 65 postów. Jest tak kilka recenzji, które napisałam pół roku temu! Więc nie dziwcie się, jeśli przeczytam książkę krótko po premierze, a jej recenzja pojawi się milion lat później. Czasem sama się gubię jaką recenzję powinnam teraz dodać, ale pociesza mnie fakt, że od września zapasowe posty okażą się zbawieniem.

12. Mam obsesję na punkcie Josha Hutchersona. Jak pewnie się domyślacie, wszystko się zaczęło od "Igrzysk śmierci" i mojej miłości do Peety. Rok temu zaczęłam się naprawdę interesować Joshem, na bieżąco śledzę jego karierę, oglądam filmu z jego udziałem, a galeria jego zdjęć w moim telefonie obecnie liczy 489 pozycji. Mam poduszkę z jego zdjęciem, plakaty i teczkę z wycinkami z gazet, w których pojawiają się artykuły na jago temat.

13. Uwielbiam jeździć... samochodem, pociągiem, autobusem. Nigdy nie narzekam, że podróż trwa za długo, bo jeśli tylko mam ze sobą słuchawki i ładne widoczki za oknem, mogę jechać bez końca. 

14. Nie płaczę na filmie, jeśli wcześniej czytałam książkę. Lub odwrotnie: jeśli widziałam film, nie będę płakać podczas czytania. Nawet na filmie "Zanim się pojawiłeś" nie płakałam, bo byłam już przyzwyczajona do zakończenie.

15. Miękka okładka ze skrzydełkami, żółte kartki - to mój ideał książki. Dosłownie mam obsesję na punkcie skrzydełek.

16. Dawno, dawno temu... łamałam grzbiety książką. Mam nadzieję, że nie straciłam wszystkich czytelników? Na swoją obronę mam tylko tyle, że gdy na dobre zaczęła się moja przygoda z czytaniem, przestałam to robić. Wybaczcie, książeczki.

Szablon dla Bloggera stworzony przez Devon.