środa, 28 grudnia 2016

"Podaruj mi miłość" - RECENZJA KSIĄŻKI


Oryginalny tytuł: My true love gave to me. Twelve holiday stories

Autor: Antologia

Wydawnictwo: Otwarte
     
Liczba stron: 432

 Znana piosenkarka udaje kogoś innego, by uciec przed sławą.
Skazany na prace społeczne młodociany przestępca musi wziąć udział w przygotowaniach do jasełek i zakochuje się w najbardziej nieodpowiedniej dla niego osobie. Dziewczyna adoptowana przez Świętego Mikołaja zastanawia się, czy dla miłości jest gotowa opuścić krainę elfów…
Nieważne, skąd pochodzisz, czy jesteś elfem czy zagubionym w świecie dorosłych nastolatkiem – uwierz w magię świąt!
A jeśli nie uwierzysz – czy to oznacza, że ona nie istnieje?
Przecież wszyscy pragniemy tego samego: by ktoś podarował nam miłość.


  1. "Północ" - Rainbow Rowell
  2. "Dama i Lis" - Kelly Link ♥♥
  3. "Anioły na śniegu" - Matt de la Pena ♥♥
  4. "Gwiazda polarna wskaże cie drogę" - Jenny Han ♥♥♥♥
  5. "Cud Charliego Browna" - Stephanie Perkins ♥♥♥
  6. "Kryzysowy Mikołaj" - David Levithan ♥♥♥
  7. "Krampuslauf" - Holly Black ♥♥
  8. "Coś ty narobiła, Sophie Roth?" - Gayle Forman ♥♥
  9. "Jezus malusieńki leży wśród wojenki" - Myra McEntire ♥♥♥♥
  10. "Witamy w Christmas w Kalifornii" - Kiersten White ♥♥♥♥
  11. "Gwiazda Betlejemska" - Ally Carter ♥♥♥
  12. "Dziewczyna, która obudziła śniącego" - Laini Taylor ♥♥
- Słabe
♥♥ - Przeciętne
♥♥♥ - Bardzo dobre
♥♥♥♥ - Genialne

"Podaruj mi miłość" chciałam przeczytać już rok temu, ale zanim zdążyłam ją zdobyć święta minęły i jakoś straciłam na nią ochotę. Postanowiłam odłożyć ją przyszły rok. Przyznam, że moje oczekiwania były spore. Po części dlatego, że tyle się na nią naczekałam, ale również dlatego, że obejrzałam wiele pozytywnych recenzji, więc byłam pewna, że to musi być coś niesamowitego. Jednak... zawiodłam się. Książka miała mnie oczarować i otulić miłością wypływającą z jej stron. Niewątpliwie była kojąca i przyjemna, ale połowa opowiadań nie była niczym szczególnym. Na pierwszy ogień poszła Rainbow Rowell, w której pokładałam wielkie oczekiwania, jednak właśnie ona wypadła najsłabiej... "Północ" wydawała mi się płytka i naiwna. Na szczęście początek kolejnego opowiadania całkowicie mnie w sobie zauroczył i pomyślałam, że jeszcze nie powinnam spisywać tej książki na straty. Historia wykreowana przez Kelly Link wzruszała i jednocześnie ogrzewała nasze serce. W głowie miałam tylko jedną myśl: "Proszę, niech autorka nie zniszczy zakończenia". Jednak i w tym aspekcie czekało na mnie rozczarowanie. Początek jest absolutnie genialny jednak końcówka... Do tej pory nie zrozumiem, co tam się wydarzyło.
Trzecie opowiadanie - "Anioły na śniegu" nie zachwyciło mnie, ale było całkiem przyjemne i ciekawe.  Podobnie jak "Cud Charliego Browna" Za to historia o elfach i adoptowanej dziewczynce skradła mi serce! Mimo bajkowej scenerii to problemy bohaterów wydały mi się bardzo realistyczne. Kolejnymi perełkami były: "Kryzysowy mikołaj" i "Jezus malusieńki leży wśród wojenki". Pokazywały miłość w trochę innym wydaniu, dzięki czemu bardzo przypadły mi do gustu. "Witamy w Christmas w Kalifornii" i "Gwiazda Betlejemska" to historie przesiąknięte ciepłem i miłością rodziną. Mimo, że są dość przewidywalne to jednak z wielką przyjemnością je czytałam. "Podaruj mi miłość" zaczęłam od wielkiego rozczarowania i na rozczarowaniu skończyłam. Początek "Dziewczyny, która obudziła śpiącego" wydawał się bardzo obiecujący, ale było tandetne i przesłodzone. Pierwszą rzeczą jaką mogę stwierdzić po lekturze wszystkich opowiadań to fakt, że nie brakuje im różnorodności. Każdy z autorów podszedł do tematu inaczej. Wiąże się to z tym, że nie wszystkie opowiadania spodobają się każdemu, ale z pewnością wszyscy znajdą coś dla siebie. Dlatego uważam, że powinniście dać szansę tej pozycji, chociaż ja nie sądzę, że będę do niej wracać.


12 komentarzy

  1. Tyle świetnych autorów w jednym miejscu? Brzmi fajnie. Myślę, że może to być całkiem miła lektura. :)
    Dwie strony książek

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam tę książke rok temu, a w te święta ją sobie odświeżyłąm. Niedługo recenzja na moim blogu :)
    Pozdrawiam :*
    zapoczytalna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja właśnie ją sobie kupiłam rok temu i strasznie się rozczarowałam. Żałuję tych 40 zł na nią wydanych, ale za to fajne cytaty z niej mam. :)
    Tylko jedno opowiadanie zapadło mi w pamięć i mega mi się podobało ,,Krampuslauf". Tobie widzę mniej się podobało, ale ja je uwielbiam ♥
    Pozdrawiam ☺ Lost in books

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, że nie ocenia się książki po okładce i treść jest najważniejsza, ale zawsze miło mieć na półce tak pięknie wydaną książkę :-)

      Usuń
  4. Mnie jednak te opowiadania nie przekonują, chociaż można byłoby się skusić na kilka z nich, które dobrze wypadły. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. W tamtym roku ogromnie chciałam ją dostać, naprawdę. Byłam gotowa nawet zakupić ją sobie sama i przyznam, że to chyba okładka wywarła na mnie największe wrażenie.
    Przyznam, że powoli odechciewa mi się zabierać za tę pozycję - w sumie nie mam ochoty na coś niezobowiązującego w danym momencie.
    Przykro mi, że zawiodłaś się na Rowell (W sumie z jej dziełami jest różnie - jedni je kochają, inni nienawidzą).
    Niemniej, recenzja rewelacyjna! :D

    Pozdrawiam Cię bardzo gorąco,
    Izzy z Heavy Books

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję :-) Moje doświadczenia z R. Rowell są dość burzliwe. "Eleonorę i Parka" pokochałam, a "Fangirl" znienawidziłam, chociaż mimo to planuję przeczytać "Nie poddawaj się".

      Usuń
  6. Lubię zbiory opowiadań, a ten wydaje się trafić w mój gust, więc mam nadzieję, że uda mi się go dorwać jak najprędzej.

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak na razie miałam okazję zapoznać się jedynie z "Ktoś mnie pokocha", jednak przyznam szczerze, że niezbyt przypadła mi ona do gustu. Chyba więc odpuszczę sobie świąteczną wersję ;)
    Pozdrawiam
    Moment Of Dreams ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja natomiast w wakacje planuję zapoznać się z "Ktoś mnie pokocha" - mam nadzieję, że spodoba mi się bardziej.

      Usuń
  8. Jestem pod wielkim wrazeniem. Przeczytałaś bardzo dużo książek. Wow. Gratuluję! Też bym tyle chciała przeczytać. Zwyczajnie braknie mi czasu.
    Życzę ci dobrego 2017 roku.
    Pozdrawiam i zapraszam na podsumowanie http://polecam-goodbook.blogspot.com/2016/12/3-najlepsze-ksiazki-tego-roku-czyli.html

    OdpowiedzUsuń
  9. Skończyłam czytać tą książkę wczoraj :) Jedne opowiadania spodobały mi się bardziej, drugie mniej, jednak jako całość "Podaruj mi miłość" oceniam bardzo dobrze :D

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Devon.