piątek, 2 września 2016

"Wiara, że wszystko się dobrze skończy, potrafi zdziałać cuda."- RECENZJA SERIALU- "Dawno, dawno temu" SEZON 1-5



Oryginalny tytuł: "Once Upon a Time"

       Twórcy: Adam Horowitz, Edward Kitsis

       Ilość odcinków w sezonie: 22

       Ilość sezonów: 5

       Obsada: 
   Jennifer Morrison jako Emma Swan 
Ginnifer Goodwin jako Królewna Śnieżka / Mary Margaret Blanchard / Syrena 
 Josh Dallas jako Książę James / David Nolan
Lana Parrilla jako Zła Królowa / Regina Mills
Jared S. Gilmore jako  Henry Mills


Emma Swan zdążyła już przywyknąć do swojego monotonnego życia. Gdy w progu jej mieszkania staje Henry, dziecko które dawno temu oddała do adopcji, kobieta postanawia odwieźć chłopca z powrotem do domu. Domem okazuje się małe miasteczko Storybrooke, gdzie według jego słów w pułapce czasowej zostały zamknięte wszystkie znane postaci z bajek i baśni. Henry uparcie twierdzi, że tylko Emma ma moc przełamania klątwy Złej Królowej i przywrócenie wszystkim szczęśliwego zakończenia.


Lubicie Czerwonego Kapturka, Piękną i Bestię, Kopciuszka, Kapitana Haka lub Elsę i Annę? Jeśli tak, to po prostu musicie to obejrzeć! Jeśli nie, to i tak musicie, bo gwarantuję, że wtedy ich polubicie. Właściwi w tym momencie mogłabym skończyć tą recenzję, żeby nie marnować waszego czasu, który możecie poświęcić na oglądanie, ale jeśli nadal nie jesteście przekonani, to mam nadzieję, że po jej przeczytaniu zmienicie zdanie. Obecnie serial ma 5 sezonów (Premiera 6 - 25 września 2016) i każdy jest podzielony na podsezon A i B, który opowiada historię o innych bohaterów, albo najczęściej o zmaganiach z nową klątwą. W serialu znajdziecie bohaterów z klasycznych baśni, ale również z tych nowszych jak "Kraina Lodu", czy "Merida Waleczna". Jestem pod wrażeniem tego, jak wszystkie wątki zgrabnie się łączą. Fabuła może wydawać się trochę pogmatwana, ale zapewniam, że nie będziecie mieć żadnych problemów, żeby zorientować się o co chodzi. Akcja w każdym odcinku toczy się dwutorowo - poznajemy wydarzenia z przeszłości i z teraźniejszości. Dzięki temu możemy naprawdę dobrze poznać bohaterów. Moim ulubionym sezonem jest trzeci, ale również pierwszy bardzo mi się podobał. Najmniej lubię piąty, chociaż pod względem pomysłu na fabułę powinien najbardziej przypaść mi do gustu.
Efekty specjalny nie było na równym poziomie. Niektóre prezentowały się naprawdę imponująco, a inne były mało wiarygodne, ale widać, że z każdym sezonem serial od strony wizualnej jest bardziej dopracowany. Na pochwalę zasługuję scenografia i plenery, w których kręcono. Również podobało mi się, że przy każdym odcinku intro było inne i nawiązywało do odcinka. Niby to taki szczegół, na który nie wszyscy zwrócą uwagę, ale był dla mnie miłym akcentem i zawsze z ciekawością na niego wyczekiwałam.   
Do aktorów nie mam żadnych zastrzeżeń. Moim zdaniem każdy bardzo dobrze poradził sobie ze swoją rolą, więc bardziej chciałabym się skupić na postaciach w które się wcielali. Główna bohaterka - Emma Swan jest zadziorna i sarkastyczna, choć momentami irytowała mnie swoją hipokryzją. Jednak z ciekawością oglądałam jak burzyła mur, którym się otoczyła i powoli zaczynała ufać. Jej syn - Henry był jedną z moich ulubionych postaci! Odważny, szczery, wesoły. Imponował mi swoją wiarą w magię i tym, że mimo młodego wieku wiele razy wyciągnął rodzinę z kłopotów. Rodzicami Emmy są Śnieżka i Książę. Mam z nimi pewien problem, bo na ogół naprawdę ich lubiłam, ale czasem irytowali mnie swoim bohaterstwem. Miałam dość ciągłego powtarzania: "Poświęcę się dla innych.". Wydawali się przez to strasznie sztuczki i zbyt idealni. 

 
Również mam mieszane uczucia co do postaci Kiliana Jonesa, czyli Kapitana Haka. W drugim i trzecim sezonie uwielbiałam go za jego arogancję i sarkazm, ale w kolejnych sezonach stracił swoją wyrazistość. Chociaż nadal go lubię (szczególnie przez wzgląd na Colina O'Donoghue'a) i mam nadzieję, że w 6 sezonie wróci seksowny i niegrzeczny pirat, którego pokochałam. Mniej więcej do końca 3 sezonu moja ulubioną postacią był Rumpelstiltskin, czyli chyba chyba najbardziej złożony bohater w całym serialu. Jednak potem okazało się, że nie jestem takim Sherlockiem jak myślałam. Twórcy naprawdę zaskoczyli mnie tym, w jakim kierunku potoczyły się losy tego bohatera. Aktualnie moja ukochaną postacią jest Regina Mills vel Regina Mills. Lana Parrilla jest w tej roli po prostu fenomenalna! Podoba mi się, że choć przez wszystkie sezony przechodzi dużą przemianę, to nigdy nie starała się być na siłę bohaterką. I ma cudowne poczucie humoru. Naprawdę - genialne. Opisałam tylko kilka postaci, które najbardziej zapadły mi w pamięć, bo gdybym chciała opisać wszystkie to pewnie nie starczyłoby mi życia. Jednak zapewniam, że każdy w serialu jest na swój sposób niepowtarzalny.
"Dawno, dawno temu" pokazuję, że nikt nie jest zły sam z siebie, tylko coś ważnego go do tego popchnęło. Nie chcę nikogo usprawiedliwiać, ale rozumiem, że bohaterowie czasem nie widzieli innego wyjścia z sytuacji w jakich się znaleźli. Dlatego nie można nikogo oceniać tylko na podstawie jego przeszłości. "Dawno, dawno temu" pokazuję, że każdy zasługuję na drugą szansę, a jedyną osobą, która stoi na drodze do naszego szczęścia, jesteśmy my sami. Uważam, że warto obejrzeć ten serial, bo można wynieść z niego bardzo ważne przesłanie. Mimo, że oparty jest na baśniach to jest bardzo życiowy i mądry.



8 komentarzy

  1. "Once Upon a Time" to jeden z moich ulubionych seriali. Mam do niego wielki sentyment - przywiązałam się do bohaterów i zawsze z niecierpliwością czekałam na nowe odcinki. Niestety - mimo mojej miłości do tego serialu uważam, że twórcy zamiast ciągle kombinować i naciągać fabułę jeszcze bardziej, powinni go już dawno skończyć z godnością. Mam nadzieję, że w 6 sezonie powróci ten klimat, za który pokochałam ten serial - i nie będzie (kolejny raz) pomijania wątków albo robienia problemów na siłę :P
    Pozdrawiam serdecznie <3
    In Bookland

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na jakiejś stronie czytałam, że klimat ma być zbliżony do tego z pierwszego sezonu, więc mam nadzieję, że faktycznie tak będzie.

      Usuń
  2. Uwielbiałam ,,Once Upon A Time, a końcówkę piątego sezonu oglądałam z sentymentu. Irytuje mnie strasznie, że oskubali Kiliana z najlepszych cech jego charakteru, które go wyróżniały.
    Co do Snow i księcia mam tak, że ich baśniowe wersję uwielbiam, ale już za Mary i Davidem nie przepadam.

    Książki jak narkotyk

    OdpowiedzUsuń
  3. miałam go oglądać, ale odkładam i odkładam. zachęciłaś mnie :) postaram się zacząć go oglądać jak wrócę z wakacji :D zostaję na dłużej i pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że Ci się spodoba :-D

      Usuń
  4. Uwielbiam OUaT, muszę jednak nadrobić pół sezonu - chociaż tak średnio mi się podoba to co się teraz dzieje. Jednak z miłości do Golda i Reginy chyba do niego wrócę.

    Zostałaś nominowana do Kreatywnego Book Tagu http://a-moze-tak-ksiazka.blogspot.com/2016/09/019-kreatywny-book-tag.html

    Pozdrawiam, Pietrova ♥

    OdpowiedzUsuń
  5. Przepraszam, że przychodzę tak późno, ale szkoła mnie po prostu dobija.
    Doskonale wiesz, że kocham "Dawno, dawno temu"! Właśnie kończę piąty sezon i naprawdę mi się podoba. Rumpelstiltskina naprawdę podziwiałam - świetna postać, cudownie wykreowana, a Robert zagrał ją tak dobrze, jak nie zagrałby jej nikt. Jednak koło 3 sezonu ten bohater zaczął się staczać, robić się nieco... żałosny? Wiem, że widzowie oczekują Mrocznego, jednak ja mam nadzieję, że Rumpel w końcu będzie z Belle. I że przestanie ją okłamywać.
    Hook... Hooka nieco... zepsuli - zabrali mu ten urok i czar, który wręcz kocham... Powiem Ci jednak, że nadal mam ochotę, żeby był moim mężem. Killian ma w sobie coś takiego, że przyciąga mnie niezależnie od tego, co się z nim dzieje...
    Serial jest naprawdę cudowny, ale moim numerem jeden i tak pozostaje Supernatural!

    Pozdrawiam Cię gorąco,
    Izzy z Heavy Books

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Devon.