wtorek, 9 sierpnia 2016

"- Szkoda, że nie masz licencji na zabijanie. - O tym też już kiedyś poważnie myślałem. Ale gdzie wtedy byłaby różnica między dobrem a złem?" - RECENZJA KSIĄŻKI - "Magiczna gondola"



        Oryginalny tytuł: Zeitenzauber: Die magische Gondel

        Autor: Eva Völler

        Wydawnictwo: Egmont
      
        Seria: Poza czasem

        Liczba stron: 464




Siedemnastoletnia Anna spędza wakacje w Wenecji. Podczas jednego ze spacerów jej uwagę przykuwa czerwona gondola. Dziwne. Czyż w Wenecji wszystkie gondole nie są czarne? Gdy niedługo potem Anna wraz z rodzicami ogląda paradę historycznych łodzi, zostaje wepchnięta do wody – a na pokład czerwonej gondoli wciąga ją niewiarygodnie przystojny młody mężczyzna. Zanim dziewczyna zejdzie z powrotem na pomost, powietrze nagle zacznie drżeć i świat rozpłynie się Annie przed oczami.

Na pierwszy rzut oka opis wydaje się strasznie przewidywalny i płytki. Dziewczyna na wakacjach spotyka miłość swojego życia - banale. Jednak mimo tego postanowiłam sięgnąć po "Magiczną gondolę". Głównie ze względu na miejsce akcji. Opisy Wenecji to zdecydowanie największa zaleta książki. Czytając po prostu chciałoby się tam być i na własne oczy zobaczyć to malownicze miasto. Mimo, że autorka opisom poświęca dużo czasu, to nie są zbyt długie i nie nudzą.  Do tej pory jedyną książką z motywem podróży w czasie była Trylogia Czasu Kiersten Gier. Wszystkie trzy książki bardzo mi się spodobały, więc z wielką przyjemnością znowu wybrałam się w podróż do odległych czasów. Bardzo rzadko sięgam po książki o tematyce historycznej, bo język pełen archaizmów to dla mnie męczarnia. Ale uwielbiam gdy książka łączy historie sprzed wieków ze współczesnym językiem. Bardzo podobała mi się blokada, która nie pozwalała bohaterce używać słów z XXI wieku. Gdy tylko powiedziała "Facebook" lub "czadowo" blokada zmieniała to na określenia rodem z XV wieku. Często było to naprawdę zabawne. Cały system przenoszenia w czasie jest bardzo oryginalny. Na początku nie wiemy o nim nic, ale z czasem wspólnie z Anną rozwiązujemy tą tajemnicę.
Mam mieszane uczucia co do głównej bohaterki - z jednej strony podziwiam jej odwagę, ale z drugiej wydawała mi się po prostu dziwna. Ma dość oryginale poczucie humoru, do którego na początku nie mogłam się przekonać. Ale z czasem się przyzwyczaiłam i naprawdę dobrze bawiłam podczas czytania.
A jeśli chodzi o  Sebastiana, do którego większość czytelniczek wzdycha, to muszę przyznać, że  jest mi kompletnie obojętny. Właściwie nic o nim nie wiemy, bo tylko sporadycznie pojawia się na kartkach książki. Na koniec zostawiłam największą wadę "Magicznej gondoli" - wątek romantyczny. Anna i Sebastiano spotykają się tylko kilka razy, nic specjalnego się między nimi nie dzieje, rozmawiają tylko na temat powrotu Anny do współczesności, a tu nagle wyznają sobie miłość, bo czemu nie? Niesamowicie irytowały mnie stwierdzenia Anny typu "Ja i Sebastiano to prawdziwa miłość, w końcu PRAWIE się pocałowaliśmy" (!). Od dawna nie spotkałam się z równie płytkim i głupim wątkiem romantycznym.  
Po przeczytaniu pozostał niestety pewien niedosyt, gdyż liczyłam na więcej. Potencjał był duży, jednak nie został do końca wykorzystany. Zabrakło emocji i napięcia. Motyw podróży w czasie, opisy Wenecji i zabawne dialogi wynagrodziły mi beznadziejny wątek romantyczny, więc z pewnością sięgnę po kontynuację. Szczególnie dlatego, że akcja drugiego tomu rozgrywa się w Paryżu, a trzeciego w Londynie. Spodziewam się równie pięknych opisów i nieco bardziej rozbudowanego wątku uczucia między Anną i Sebastiano. Sami zdecydujcie, czy chcecie dać szansę "Magicznej gondoli". Mimo wad, nie żałuję czasu, który jej poświęciłam.
 

12 komentarzy

  1. Na początku sobie pomyślałam ee tam to tylko realistka to nie dla mnie, ale jak wspomniałaś o podróżach w czasie, od razu zaczęłam czytać i stwierdzam fakt, że może to nie będzie książka idealna, ale może będzie warto ją przeczytać. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że Ci się spodoba :-)

      Usuń
  2. Ja tam lubię takie banalne historię poza tym nieraz okazuje sie, że wcale nie są takie banalne :) Sama książka bardzo mnie zaciekawiła w wolnym czasie chciałabym ją przeczytać :)

    Truskaweczka (klik)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam kciuki za to, żeby Ci się udało :-)

      Usuń
  3. Ja właśnie będę sięgać po książki z tej trylogii. Czytałam nie dawno 'Królestwo łabędzi' Tej właśnie autorki i niedługo zrobię recenzję na blogu, zaraz po trylogii mgły ^_^

    wisienkowy-blog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie słyszałam nic o innej książce tej autorki, więc chętnie przeczytam recenzję.

      Usuń
  4. Miałam bardzo podobne odczucia po przeczytaniu tej pozycji. Dziewczyna miała tak głupie i irytujące zagrywki, że aż nóż w kieszeni się otwierał. Sebastiano był fajny. Jednak męczył mnie fakt, że byli tacy młodzi. Dziewczyna mogła by mieć z 25 lat, to i wątek romantyczny byłby ciekawszy. A tak "prawie pocałunek" był słabą zagrywką. No i to zakończenie, ni stąd i zowąd wszystko się nagle układa i rozjaśnia, czego sama nie zrozumiałam. Mimo wszystko całą trylogię oceniam na mocne 4,5. Nie mniej lubię wszystkie książki z seria "Poza czasem", a jest ich kilka, tylko że różnych autorów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W zakończeniu wszystko poszło zbyt szybko i zbyt łatwo. W sumie całą książkę można opisać tymi słowami. Mimo wszystko na pewno sięgnę po kolejne tomy serii.

      Usuń
  5. Jeszcze nie czytałam tej książki, ale sporo o niej słyszałam. Spotykałam się z negatywnymi, ale także z pozytywnymi recenzjami. Sama nie jestem za bardzo przekonana, co do tej pozycji, ale w sumie nic nie stoi na przeszkodzie, by ją przeczytać. Przynajmniej wyrobię sobie własną opinię. :)
    Pozdrawiam, Nat z natalie-and-books.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, najlepiej wyrobić sobie własną opinię :-) Mam nadzieję, że jeśli zdecydujesz się ja przeczytać, będziesz zadowolona.

      Usuń
  6. Nigdy nie słyszałam o tej serii książek. A opis rzeczywiście brzmi jak jakaś pierwsza lepsza bajka. Motyw podróży w czasie jest interesujący, ale książka mnie nie zaciekawiła na tyle, aby ją przeczytać.
    Pozdrawiam,
    http://tamczytam.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Szkoda, że autorka nie do końca wykorzystała potencjał tej powieści, ale dla samych opisów Wenecji mogę się na nią skusić. Oprócz tego, uwielbiam motyw podróży w czasie ;)

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Devon.