środa, 3 sierpnia 2016

"Myśl o mnie, kiedy pada deszcz. Będę Twoim parasolem. Będę ochroną przed burzą, kiedy życie stanie się nieznośne." -RECENZJA KSIĄŻKI- "Kiedy pada deszcz"


            Oryginalny tytuł: When it rains

            Autor: Lisa de Jong

            Wydawnictwo: Filia

            Seria: Rain

            Liczba stron: 550


Odkąd sięgam pamięcią, Beau Bennett był moim najlepszym przyjacielem. Kochałam się w nim, zanim wszystko się zawaliło. Teraz chłopak chce ode mnie czegoś więcej, ale nie jestem w stanie mu tego dać. Wszystko się zmieniło. Chciałabym móc powiedzieć mu dlaczego, ale nie potrafię.
Nie wiedziałam, jak bardzo go potrzebuję, póki nie wyjechał na studia, a ja zostałam kompletnie sama. Pewnego dnia do miasta zawitał Asher Hunt.
Chłopak z ciemnymi, urzekającymi oczyma i zarozumiałym uśmieszkiem tchnął życie w to, co ze mnie pozostało. Pomógł mi zapomnieć o bólu, który więził mnie już od tak dawna. 
Byłam zraniona. Zostałam ocalona. Odzyskałam nadzieję.
Tamtej nocy myślałam, że to koniec mojej historii, jednak teraz wiem, że był to jej nowy początek. Przynajmniej dopóki pewien sekret nie wywrócił mojego świata do góry nogami…
Ponownie.

"Kiedy pada deszcz" to dla mnie połączenie "Promyczka" i trzeciego tomu "Ostatniej spowiedzi". Jednak nie uważam tego za wadę. Każda z tych książek ogromnie mi się podobała i na swój sposób zdobyła moje serce. Mimo, że fabularnie "Kiedy pada deszcz" jest bardzo podobne do "Promyczka" to temat poruszany w powieści, jest ujęty trochę pod innym kątem. Wydarzenia z przed dwóch lat, kładą się cieniem na obecnym życiu Kate. Dziewczyna nie widzi dla siebie żadnej przeszłości i żyję z dnia na dzień. Od tego pamiętnego, deszczowego dnia jej życie stoi w miejscu. Jednak Kate nie chcę tego dla swojego najlepszego przyjaciela - Beau i postanawia ograniczyć z nim kontakt, by pozwolić mu normalnie żyć. Wtedy pojawia się Asher. I choć Kate dalej nie potrafi się otworzyć, chłopak powoli przełamuje jej strach, a bolesne wspomnienia stara się zastąpić szczęśliwymi chwilami. Asher to chłopak, jakiego chciałabym spotkać na swojej drodze. To typ faceta który mógłby łamać damskie serca, jednak tak naprawdę jest bardzo romantyczny i wrażliwy. Lisa De Jong wspaniale ukazała ich wzajemne relacje. Wątek romantyczny jest dopracowany, ale na szczęście nie jest zbyt nachalny.
Jestem pod ogromnym wrażeniem lekkości z jaką pisze autorka. Chyba jeszcze żadnej książki nie przeczytałam tak szybko. Nawet się nie obejrzałam kiedy skończyłam. Mimo, że książka porusza bardzo poważne tematy, to jednak autorka przedstawia je w bardzo przystępny sposób. Nie ma tu sztucznego dramatyzmu, podoba mi się również, że autorka nie przeciągnęła żadnego wątku, tylko w odpowiednim momencie je zakończyła. Jak łatwo się domyślić w powieści pojawia się trójkąt miłosny, ale nie opiera się on na rozmyślaniach głównej bohaterki, którego chłopaka kocha. Kate kocha ich obu - to było dla mnie jasne przez cały czas. Nie zgadzam się ze stwierdzeniem, że naprawdę można kochać tylko raz... A to, że po stracie ukochanej osoby, ułożymy sobie życie z inną nie znaczy, że będziemy ją kochać w jakikolwiek sposób mniej."Kiedy pada deszcz" to bardzo emocjonalna lektura. Mimo iż jest to fikcyjna historia, nie można zaprzeczyć, że uczucie czytelnika są najbardziej prawdziwe. To jedna z tych książek, które będę wspominać z łezką kręcącą się w oku, ale jednocześnie z uśmiechem na twarzy. Lisa De Jong sprawiła, że wylałam morze łez, ale dała mi również nadzieję, że na każdego czeka jego szczęśliwe zaskoczenie. 




13 komentarzy

  1. Zachęciłaś mnie. Naprawdę chciałabym to przeczytać. Zresztą, mam wrażenie, że to będzie o tym, o czym myślę, że będzie i przez to jeszcze bardziej chcę do tego zajrzeć. Jeśli gdzieś spotkam tę książkę - zapewne ją kupię. Jeśli jej nie spotkam, to też ją kupię. Tak wiem, wiem. Po prostu z książkoholizmem nie wygrasz XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz jaki jest najlepszy sposób na pozbycie się pokusy? Ulegnięcie jej, więc kupuj!!
      Jestem bardzo ciekawa Twojej teorii co do tej historii. Dlaczego nie chcesz mi jej zdradzić?

      Usuń
  2. Świetna recenzja! Jestem totalnie zakochana w tej książce, po przeczytaniu twojej recenzji. Matko moja lista tytułów do przeczytania się powiększa i kiedy ja to przeczytam?! No kiedy?
    "Kiedy pada deszcz" wydaje się być książką specjalnie dla mnie, lubię tego typu rzeczy i jestem pewna, że też wycisnęłaby ze mnie hektolitry łez.
    http://timeofbook.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepraszam, że Cię zachęciłam :-D Sama mam ten sam problem... Mam swoją listę "Chcę przeczytać", ale ciągle wychodzą jakieś ciekawe nowości i to po nie sięgam.

      Usuń
  3. Ilekroć czytam jakąkolwiek recenzję tej książki, mam wielką ochotę po nią sięgnąć. Już w ogóle sam tytuł mnie kusił, bo ja to taki melancholik bywam, więc ten deszcz mówi samo przez siebie. Jak tylko gdzieś ją dorwę, to przeczytam na pewno. :)
    Pozdrawiam,
    A.

    http://chaosmysli.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że uda Ci się ją porwać. Życzę pasującej pogody :-D

      Usuń
  4. NIe słyszałam o książce :( Może i lepiej, dałaś mi pretekst do poszukiwań i nadzieję na świetną lekturę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że to ja Ci ją pokazałam :-D Mam nadzieję, że uda Ci się ją przeczytać.

      Usuń
  5. Nie słyszałam o tej powieści, ale recenzja i ocena mówi sama przez siebie, muszę to przeczytać ! :D
    Pozdrawiam :D
    http://books-world-come-in.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Widziałam gdzieś już recenzję tej książki. Recenzentka kompletnie ją pocisnęła, używając dość dziwnych argumentów. To było takie trochę bez sensu i wiedziałam, że ta powieść w rzeczywistości jest inna. Teraz widzę całą prawdę.
    "Promyczka" bardzo lubię, więc bardzo się cieszę, że książka zawiera jej elementy. Nie wyszukuję w czymś takim schematów, jedynie przeczuwam, że jest to pozytyw.
    Niepokoi mnie tylko ten trójkąt miłosny - nie lubię czegoś takiego.
    Recenzję napisałaś świetnie. Masz genialny styl, potrafisz zauroczyć czytelnika. Bardzo cenię sobie takich bloggerów. Powiem wręcz, że ich uwielbiam. Twoja zmiana nazwy bloga i nagłówka... natchnęła mnie do własnej zmiany. Bardzo Ci za to dziękuję.

    Pozdrawiam Cię gorąco,
    Isabelle West z Heavy Books (u mnie małe zmiany)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że pokazałam Ci prawdziwe oblicze "Kiedy pada deszcz". Podobieństwo to "Promyczka" to zdecydowanie plus, a co do trójkąta miłosnego to miewałam do niego mieszany uczucia, ale patrząc przez pryzmat całej powieści, został dobrze poprowadzony.
      Jeszcze bardziej się cieszę, że zachęciłam ci do zmian! Nowa nazwa bardzo mi się podoba i uważam, że do Ciebie pasuje :-D

      Usuń
  7. Na szczęście mi nie przypominała ostatniego tomu "Ostatniej spowiedzi", bo nie znoszę tego cyklu, ale faktycznie jest podobna do "Promyczka". W każdym bądź razie uwielbiam obie książki. Są cudowne i niesamowicie wzruszające.
    Pozdrawiam!
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bardzo lubię "Ostatnią spowiedź", a przynajmniej I i III tom, bo II był słaby...

      Usuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Devon.