środa, 31 sierpnia 2016

"Masz przed sobą wspaniałe życie. Przeżyj je co do minuty. Zacznij już teraz." -RECENZJA KSIĄŻKI- "Promyczek"

Znalezione obrazy dla zapytania promyczek książka

        Oryginalny tytuł: Bright Side

        Autor: Kim Holden


        Wydawnictwo: Filia


        Seria: Promyczek


        Liczba stron: 592




Życie Kate Sedgwick nigdy nie było bezbarwne. Dziewczyna pomimo problemów i tragedii zachowała pogodę ducha – nie bez powodu jej przyjaciel Gus nazywa ją Promyczek. Kate jest pełna życia, bystra, zabawna, ma również wybitny talent muzyczny. Nigdy jednak nie wierzyła w miłość. Właśnie dlatego – gdy wyjeżdża z San Diego by studiować w Grant, małym miasteczku w Minnesocie – kompletnie nie spodziewa się, że przyjdzie jej pokochać Kellera Banksa.

Tytułowy Promyczek, czyli Kate Sedgwick to najwspanialsza dziewczyna jaką widział świat! Wcale nie przesadzam. Katie to dziewczyna jaką chciałabym być- pełna ciepła, zrozumienie i pozytywnej energii. Jej przyjaciele zawsze mogą na nią liczyć, chociaż nie tylko oni, dziewczyna stara się pomagać wszystkim w swoim otoczeniu. Promyczek to prawdziwy wulkan energii! Uwielbia się przytulać, tańczyć i kocha muzykę! Czasem działa pod wpływem chwili, ale jej motto to: "Nigdy niczego nie żałować". Przez chwilę bałam się, ze autorka za bardzo poszła w tą "cudowność" i zbyt wyidealizowała postać Katy, ale na szczęścia dziewczyna ma również kilka wad, dzięki czemu bardzo łatwo się z nią utożsamić. Chciałabym ją poznać i zatrzymać w swoim życiu na zawsze. Mimo, że Promyczek to zdecydowanie największa gwiazda tej książki (choć, ona pewnie by tego nie chciała, bo jest bardzo skromna) to każdy z bohaterów zasługuje na uznanie. Szczególnie polubiłam Gusa i Kellera. Ten pierwszy to najlepszy przyjaciel Katy i jednocześnie wschodząc gwiazda rocka. Ujął mnie swoim poczuciem humoru i opiekuńczością. Jak już mówiłam autorka stworzyła najgenialniejszą postać damską, ale z męskimi również poradziła sobie po mistrzowsku! Keller to połączenie wszystkich cech jakie uwielbiam. Na początku wydawał się kolejnym bad boyem: ironiczny i zabawny flirciarz, który "może mieć każdą". Jednak potem poznajemy jego prawdziwe oblicze. Jest nieco nieśmiały, całe jego życie jest poukładane, uwielbia czytać, studiuje prawo i... ma tajemnice
Na początku akcja "Promyczka" płynie dość powoli. Pewnie w przypadku innych powieści uznałabym to za nudne, ale teraz z wielką przyjemnością przeżywałam z Katie jej początki studenckiego życie. Mimo braku intensywnej akcji, spokojnie delektowałam się jej codziennością. Podoba mi się, że wątek Katie i Kellera rozwijał się powoli i nie wpychał się na pierwszy plan. W większości książek dla młodzieży, gdy tylko pojawia się wątek romantyczny wszystko inne zostaje zepchnięte na dalszy plan. W "Promyczku" to tak nie działa. Mimo, że główna bohaterka się zakochała, dalej prowadzi normalne życie, a problemy jej przyjaciół są dla niej równie ważne co wcześniej. "Serce mnie boli, moje policzki są mokre od łez. I wtedy uświadamiam sobie, że się uśmiecham… Uśmiecham się, podczas gdy moje złamane serce grozi rozpadem." Słowa Kellera dokładnie opisują to co w tym momencie czuję. Żadna inna książka nie sprawiła, że mimo łez, czułam się... szczęśliwa? Nie, to chyba złe słowo... Zmotywowana? To chyba lepsze określenie. Trudno mi to wyjaśnić, ale "Promyczek" sprawił, że mimo tych wszystkich łez, jakie wylałam i tej pieprzonej niesprawiedliwości, czuję w sobie jeszcze większą siłę. Życie często daje nam po tyłku i czasem uważamy, że jesteśmy najbardziej pokrzywdzonymi osobami na świecie, ale życie to nie jest konkurs na "Najbardziej nieszczęśliwą osobę", więc powinniśmy przestać oglądać się na innych i wziąć życie w swoje ręce. Mimo, że na pewne rzeczy nie mamy wpływu to zawsze możemy sprawić, że coś stanie się choć trochę przyjemniejsze...



6 komentarzy

  1. Od dłuższego czasu chcę przeczytać tą książkę, a teraz chcę to zrobić jeszcze bardziej :D
    Chłopak kochający czytać książki> Biorę w ciemno ;D
    Troszkę boję się tej wolnej akcji, gdyz ja uwielbiam, gdy w książkach są pościgi, wybuchy..jednym słowem kupa akcji, dlatego tak uwielbiam fantastykę, science fiction, dystopie itp. No, ale cóż, czasem trzeba odpocząć od takich rzeczy i chodź na chwilę się wyluzować :)
    Łzy? Kurcze tak dawno nie płakałam na żadnej książce...że tak powiem...szczerze (po prostu wiesz uczę się na aktorstwo, więc jak bohaterka płacze to ja też :P Trudno mi to wytłumaczyć, dlaczego tak robię, ale oj tam :P) dlatego bardzo chciała bym w końcu przeczytać książkę w której popłaczę się tak szczerze i liczę, że też tak się stanie :) Kurcze ciekawi mnie dlaczego wylałaś te łzy :D Ale cii..nic nie mów :D
    Świetny post :* Na pewno sięgnę po tę książkę ;)
    pomiedzy-wersami.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że się popłaczesz (Zabrzmiało to trochę chamsko, ale Ććć)... Liczę na to, że Ci się spodoba, a wolno rozkręcająca się akcja, nie będzie dla ciebie problemem :-D

      Usuń
  2. Też nie przeszkadzał mi ten spokojny początek. Zapewne autorka specjalnie tak to rozegrała. Chciała nas wdrożyć w studenckie, spokojne życie, a później zrzucić na nas bombę i nas tym zmiażdżyć.
    Książkę uwielbiam :D
    Pozdrawiam!
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Postaram się za nią rozejrzeć :)
    Pozdrawiam!
    https://lekturia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. To piękna, choć smutna historia... Dużo uświadamia...

    OdpowiedzUsuń
  5. Muszę to przeczytać! xdd

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Devon.