piątek, 29 lipca 2016

"O to właśnie chodzi w zaufaniu. Nigdy nie masz pewności." -RECENZJA KSIĄŻKI- "Panika"




       Oryginalny tytuł: Panic

        Autor: Lauren Oliver

        Wydawnictwo: Otwarte

        Liczba stron: 360





Wyobraź sobie senne, pogrążone w beznadziei miasteczko.
Wyobraź sobie dziewczynę, która nie wierzy, że może ją spotkać coś dobrego.
Wyobraź sobie grę, w której każdy musi podjąć śmiertelne ryzyko, by wygrać wielką nagrodę – przepustkę do lepszego życia.
Ta gra to Panika. Nikt nie wie, kim są sędziowie, którzy wymyślają zadania i czuwają nad przebiegiem rywalizacji. Uczestnicy zostają zmuszeni do przesunięcia własnych granic, do wyjścia poza strefę bezpieczeństwa, do stawienia czoła najgłębszym lękom.
Dziewczyna ma na imię Heather. Od zawsze pogardzała grającymi w Panikę. Ale kiedy jej chłopak odchodzi do innej, pełna wściekłości, bólu i rozpaczy zmienia swoje podejście i decyduje się przystąpić do rywalizacji. Nigdy nie spodziewała się, że to zrobi. Aż do tego lata.


Wydarzenia rozgrywane na kartach powieści obserwujemy z punktu widzenia Dodge'a i Heather. Ta dwójka mimo młodego wieku jest już bardzo ciężko doświadczona przez życie. Dodge mieszka w małym domku z niepełnosprawną siostry, której stara się za wszelką cenę pomóc wrócić do sprawności, a Heather z młodszą siostrą i matką alkoholiczką zamieszkuję przyczepkę kempingową. Oboje mają dość swojego życia i postanawiają coś zmienić, właśnie dlatego biorą udział w Panice. Drugoplanowi bohaterowie- Nat i Bishop, choć ich sytuacja na pewno jest lepsza, również zmagają się ze swoimi problemami. Z Nat od początku miałam problem, ale za to Bishopa pokochałam od pierwszych stron! 
Lauren Oliver posługuje się bardzo przyjemnym i łatwym w odbiorze językiem, co sprawia, że przez "Panikę" po prostu się płynie. Książka zawiera kilka naprawdę zaskaujących zwrotów akcji, choć fabuła momentami jest trochę przewidywalna. Kilka razy autorka delikatnie sugeruje nam pewne rzeczy, podkreślając je przemyśleniami bohaterów. Ostatnie rozdziały "Paniki" są niesamowicie emocjonujące. Mimo, że książka nie należy do tych, które nie pozwalają zasnąć w nocy, to kilka razy serce biło mi mocniej ze strachu.

Co do samego zakończenia, to nie jestem nim usatysfakcjonowana. Spodziewałam się czegoś innego, ale rozumiem, dlaczego autorka postąpiła tak, a nie inaczej. Heather postanawia wziąć udział w Panice z bardzo banalnego powodu i bałam się, że dalsza część książki będzie równie infantylna, jednak okazało się, że nie było się czego obawiać. Na początku nie mogłam jej zrozumi i dopiero, gdy dowiadujemy się, że Heather od dawna opiekowała się młodszą siostrą i pracowała, kiedy jej matka wolała wlewać w siebie litry alkoholu i urządzać imprezy. W czasie trwania gry wyraźnie widać zachodzące w niej zmiany, gdy mierzy się z własnymi lękami. Przechodzi w pewnym momencie załamanie, jednak udaje jej się podnieść i iść dalej, co świadczy o jej uporze i odwadze.

"Panika"  nie ocieka mdławą miłością głównych bohaterów, ale ukazuje prawdziwe rozterki nastolatków u progu dorosłości. To wciągająca historia o przekraczaniu granic, o walce z własnymi lękami i wierze we własne możliwości. Każdy czegoś się boi, a najlepiej pokonać własne lęki wychodząc im naprzeciw. Ktoś mógłby powiedzieć, że autorka pokazała bezmyślność młodych ludzi. Uważam, że książka ukazuje wielkie nadzieje i marzenia, które mają nastolatkowie oraz ogromną determinację i odwagę w dążeniu do realizowania ich w realnym życiu.


11 komentarzy

  1. jakoś nie mam ochoty na książki tej autorki :/ Czytałam "7 razy dziś" i "Delirium" i jakoś te książki mnie nie porwały, ale Delirium jest znacznie lepsza :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałam "Delirium". Z "7 razy dziś" jeszcze nie miałam okazji się zapoznać. Opis mnie nie porwał, opinie też są podzielone, więc na razie nie mam jej w planach.

      Usuń
  2. Chyba mnie przekonałaś. Nie czytałam akurat niczego tej autorki, ale twoja recenzja jest dobra, więc chyba się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że udało mi się Cię zachęcić! Miłej lektury, mam nadzieję, że Ci się spodoba :-D

      Usuń
  3. Kiedyś bardzo chciałam sięgnąć po tę książkę, ale dziś nie jestem pewna czy nadal mam takie pragnienia. Tak samo zastanawiam się nad innymi tytułami tej autorki. Zobaczymy co czas pokaże.
    Zapraszam do siebie ;)
    http://timeofbook.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie czytałam tej autorki tylko "Delirium" i "Panikę" - obie polecam.

      Usuń
  4. Chyba się skuszę na tą książkę. Super post

    OdpowiedzUsuń
  5. Chyba się skuszę na tą książkę. Super post

    OdpowiedzUsuń
  6. Zalecialo igrzyskami. A to ze lauren ma problem z zakonczeniami (zwlaszcza dobrymi) to juz wiem xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z "Igrzyskami" to nie ma naprawdę nic wspólnego. A zakończenie jest lepsze, niż przy "Delirium", ale ja wolałam coś dramatycznego...

      Usuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Devon.