sobota, 9 lipca 2016

"Nawet, gdyby moje życie nie było totalnym chaosem i gdybyśmy się spotkali w innych okolicznościach, ciągle byłby rodzajem faceta- cóż, kosmity- który zostawia za sobą złamane serca w całym kraju." -RECENZJA KSIĄŻKI- "Obsesja"


          

           Oryginalny tytuł: Obsession

            Autor: Jennifer L. Armentrout

            Wydawnictwo: Filia

            Liczba stron: 400






Hunter to bezlitosny zabójca. Ministerstwo Obrony trzyma go w garści, co nie jest do końca złe, ponieważ zabija złych gości. W większości przypadków lubi swoją robotę.
Do czasu, kiedy trafia mu się zlecenie, jakiego do tej pory nie miał - chronić.
Serena Cross nie uwierzyła swojej przyjaciółce, że widziała, jak syn potężnego senatora zmienia się w coś... nieludzkiego. Kto by uwierzył?
Ale kiedy staje się świadkiem morderstwa, dokonanego przez obcego, zostaje równocześnie wciągnięta do świata, w którym się morduje by zachować jego sekrety.
Hunter wkrótce złamie wszystkie zasady według których żył, przeciwstawi się swoim mocodawcom, tylko po to by była bezpieczna.


"Obsesja" po raz kolejny zabrała mnie do świata, który tak bardzo pokochałam podczas czytania serii "Lux". Dotychczas Arumianie byli ukazani jako ci źli, a teraz role się odwróciły. W ten sposób autorka pokazuję, że nie można podzielić ludzi (w tym przypadku kosmitów) na dobrych i złych, bo "Poza czarnym i białym istnieje jeszcze wiele odcieni szarości."
Hunter to facet, przy którym już od pierwszego spotkania miękną kolana. Również Serena uległa jego urokowi, ale nie tylko, bo ten arogancki, mroczny i seksowny Arum skradł także moje serce. Od pierwszej rozmowy między tą dwójką bohaterów zaiskrzyło. Dialogi i unosząca się w powietrzu namiętność sprawiają, że czytelnik daje się całkowicie pochłonąć tej historii. "Obsesja" pod pewnymi względami przypomina mi "Piękną i bestię". Hunter sam określa siebie mianem bestii - nieposkromiony, potężny i zabójczo niebezpieczny. Ochrona Sereny początkowo jest dla niego tylko zleceniem, którego niechętnie się podjął, ale im więcej czasu spędza z tą pyskatą dziewczyną, tym bardziej nie niego dociera, że zrobi wszystko by ją ocalić i to nie ze względu na powierzone mu zadanie. Ale czy zdoła ocalić ją przed sobą samy? Serena i Hunter są jak ogień i woda, światło i mrok - totalnie różni, ale jak wiadomo - przeciwieństwa się przyciągają. Podobało mi się, że Serena nie okazała się kolejną księżniczką w opałach i potrafiła postawić się Hunterowi. Aczkolwiek czasami trzeba umieć przyjąć pomoc, a dziewczynie często brakowało pokory. 
"Obsesję" polecam nieco starszym odbiorcą, bo z racji tego, że bohaterowie są starsi to scen erotycznych jest zdecydowanie więcej, niż we wcześniejszych tomach.  Dodatkowo są one odważniejsze, ale nadal są opisane w bardzo przyjemny i nienachalny sposób. Jennifer L. Armentorut  zaskakująco łączy brutalność z delikatnością, tworząc coś naprawdę niepowtarzalnego. Tytuł jest jak najbardziej adekwatny, bo podczas czytanie dosłownie miałam obsesję na punkcie tej powieści i ani na chwilę nie chciałam jej odkładać. Cieszę się, że autorka prowadzi narracji raz z perspektywy Sereny, a raz Huntera. Dzięki temu możemy lepiej ich poznać i zrozumieć ich postępowanie. Fanów serii "Lux" chyba nie muszę zachęcać do przeczytania, a jeśli jeszcze nie czytaliście żadnego tomu, to ja nie wiem, co robicie ze swoim życiem! Jeśli lubicie nieszablonowych bohaterów, pędzącą akcję i zabawne dialogi z nutką pikanterii to "Obsesja" jak i wszystkie poprzednie tomy są czymś zdecydowanie dla Was. 



5 komentarzy

  1. "Lux" uwielbiam, ale "Obsesja" już mi się tak bardzo nie podobała. Z jednej strony za dużo tłumaczenia dla kogoś, kto zna serię, z drugiej za mało dla tych nie znających, główna bohaterka mnie irytowała... To już nie to, co Lux :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Hej:) Nie czytałam żadnej z tych książek. Nie wiem tylko czy spodobała by mi się, gdyż nigdy nie wybieram książek o takiej tematyce, ale może warto zaryzykować? Jakaś mała odskocznia by się przydala.:) Pozdrawiam ciepło i zapraszam do mnie ( recenzentka-ksiazek.blogspot.com)

    OdpowiedzUsuń
  3. Muszę dokończyć serię Lux! Koniecznie, bo zostały mi tylko dwa tomy, a dobrze się czytało ;)
    Potem przyjdzie kolej na inne opowieści w tamtym świecie obcych. Dobrze wiedzieć, że bohaterowie są starsi, a przez to i fabuła inna :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jestem zakochana w tych okładkach! *^* <3

    Zapraszam też na dopiero co raczkującego bloga:
    zamknietawpozytywce.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam wrażenie, że wszyscy są zakochani w tej serii, a mnie jakoś do niej nie ciągnie. Chociaż czytałam naprawdę sporo pozytywnych opinii na jej temat, to cały czas mam jedną, wielką blokadę przed zaczęciem czytania :(

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Devon.