niedziela, 19 czerwca 2016

"Prawda jest straszna, ale niewiedza jeszcze gorsza." -RECENZJA KSIĄŻKI- "Cisza"





       Oryginalny tytuł: Silence

        Autor: Becca Fitzpatrick

        Seria: Szeptem

        Wydawnictwo: Otwarte

        Liczba stron: 400


Nareszcie koniec burz między Patchem a Norą. Zakochani przeszli dramatyczne próby wzajemnego zaufania i lojalności, uporali się z sekretami z przeszłości i połączyli dwa światy pozornie nie do pogodzenia. Wszystko to w imię miłości przekraczającej granice między niebem a ziemią. Ale zło nie śpi. Nora i Patch będą musieli podjąć desperacką walkę, w której stawką jest ich uczucie.

Patch & Nora from Hush, Hush:
Po pamiętnych wydarzeniach z finału "Crescendo" Nora budzi się na cmentarzu, ale nie potrafi sobie przypomnieć jak się tam znalazła. Okazuję się, że od trzech miesięcy jest uważana za zaginioną. Dziewczyna nie pamięta co się z nią działo przez ten czas i stara się za wszelką cenę dowiedzieć prawdy, ale czuję, że nawet najbliższe osoby nie mówią jej wszystkiego... 
Autorka bardzo dobrze wykorzystała amnezję głównej bohaterki. Osoby, które czytały dwa wcześniejsze tomy są świadome tego co się dzieję, jednak dla Nory to zupełna nowość. Dążąc do prawdy, przypomina nam wątki, które mogliśmy zapomnieć oraz przybliża do nowych, zaskakujących faktów. Jednak jeśli mam oceniać postawę Nory w tej części to jestem trochę zawiedziona. W "Crescendo" pokazała pazurki, a tutaj znów jest nijaka, lubi robić z siebie ofiarę i ma tendencje do ciągłego pakowania się w kłopoty. Naprawdę byłam już przez to nieźle wkurzona: "O! Nora wyszła z domu. To nie skończy się dobrze...". Moją sympatię straciła również Vee. Dotychczas lubiłam ją za jej sposób bycia, a teraz wydawała się nudna, nieznośna i irytująca. Jak już wcześniej pisałam szczególną sympatią darzę Scotta, który i w tym tomie mnie nie zawiódł. Powiem więcej- polubiłam go jeszcze bardziej! Wielbiciele Patcha mogą być trochę zawiedzeni, ponieważ w tej części spotykamy się częściej ze Scottem, niż z nim. Jednak dzięki temu, że Nora straciła pamięć i musiała poznawać Patcha na nowo ja też miałam drugą szansę, żeby lepiej go zrozumieć.
Patch & Nora from Hush, Hush:
Czekałam dwa tomy, ale w końcu się doczekałam i w "Ciszy" Patch znalazł klucz do mojego serca. Wreszcie przekonałam się do jego uczuć. Mam nadzieję, że w "Finale" będzie już tylko lepiej i kompletnie stracę dla niego głowę. Książka pisana jest prostym językiem, czasami nawet zbyt prostym, wręcz irytująco dziecinnym. Dodatkowo znalazłam kilka nieścisłości, ale nie wiem czy mogę wam je przytoczyć bez obawy, że wam coś zaspoileruję. Ale weźmy na przykład bar, do którego Scott zaprosił Norę w "Crescendo". Nazywał się on "Diabelska torebka", a w kolejnym tomie jakimś magicznym sposobem zamienił się w "Diabelską portmonetkę".  Wychwyciłam jeszcze kilka takich niedociągnięć, ale nie wiem czy są one winą autorki czy po prostu tłumaczenia.
Tak jak w poprzednich częściach, akcja dosłownie pędzi. W mgnieniu oka przewracałam kolejne strony  i mogłam uwierzyć kiedy docierałam do ostatniej. Mimo, że trochę narzekam na tą serię to muszę się przyznać, że zarwałam z nią niejedną noc, a to chyba coś znaczy? Jeśli szukacie czegoś, przy czym oderwiecie się od rzeczywistości i całkowicie dacie się pochłonąć lekturze- "Cisza", jak i wcześniejsze tomy są dla was.
Każdy tom podoba mi się bardziej, więc mam nadzieję, że "Finale" nie zawiedzie moich oczekiwań i będzie finałem, jakiego długo nie zapomnę.



8 komentarzy

  1. Przyznam, że całą serię czytałam bardzo dawno temu. I pamiętam, że wypożyczyłam wtedy wszystkie części (tak, Iza jest takim człekiem, że wypożycza całe serie, a potem ich miesiąc nie oddaje ^^).
    Pamiętam, że "Szeptem" czytałam bardzo szybko, jednak średnio mi się podobało. Byłam młodsza i bardziej głupia, ekscytowałam się innymi rzeczami.
    Ostatnio pomyślałam, że fajnie byłoby wrócić do tej serii oraz "Upadłych". Może kiedyś :)
    Czekam na Twoją opinię o "Finale".
    Ściskam,
    Isabelle West

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie czuj się osamotniona, ja również jestem osobą, która wypożycza całe serię za jednym razem :-) Dlatego najczęściej czytam wszystkie tomy po kolei i czasem już mam dość. Tak było w przypadku "Szeptem". Żałuję, że nie zrobiłam sobie przerwy między poszczególnymi częściami, bo w pewnym momencie czułam już przesycenie tą historią.

      Usuń
  2. Muszę się wypowiedzieć, no muszę! Po prostu kocham sagę Szeptem od lat i cóż... jeżeli chodzi o ostatni tom, osobiście troszkę się zawiodła, jednak dalej całość kocham. W pewnym stopniu wtedy kryminały powoli mi się nudziły, zawsze był schemat oraz kolejne pozycje były równie przewidywalne, wątek fantastyczny był balsamem na duszy i chociaż z początku podchodziłam z rezerwą, bardzo szybko pokochałam całość.

    Możliwe, że również będziesz mieć podobne odczucia zawodu, ale pamiętaj że jeszcze są Niebezpieczne kłamstwa tej autorki, która może pomóc. XD
    Tej pozycji jeszcze niestety nie czytałam, więc liczę na opinię. <3

    Cuki z http://rev-from-wonderland.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeczytałam już "Niebezpieczne kłamstwa" i niestety ta powieść też mnie odrobinę zawiodła, choć moje oczekiwania nie były wygórowane. Recenzje już nie długo, ale na razie powiem, że liczyłam na bardziej rozbudowany wątek kryminalny, ale "Niebezpiecznym..." chyba bliżej o obyczajówki. Jeśli chodzi o twórczość tej autorki to u mnie "Black Ice" nadal jest na pierwszym miejscu.

      Usuń
  3. Uwielbiam serię "Szeptem", a Scott jest moim ulubionym bohaterem, co prawda lubiłam Patcha, ale dla mnie Scott wybijał się nad wszystkimi :D
    Pozdrawiam :D
    https://books-world-come-in.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się w 100%! Scott jest cudowny.

      Usuń
  4. Ha! Jednak nie nienawidzisz tak bardzo Patcha jak mowilas xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musiałam nadać naszej konwersacji trochę dramatyzmu xD A ty w filmiku mówiłaś, że wcale nie- nienawidzisz Warnera, więc jesteśmy kwita.

      Usuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Devon.