czwartek, 16 czerwca 2016

"Czasami trzeba dopuścić zło, by mogło się to ostatecznie obrócić w dobro." -RECENZJA KSIĄŻKI- "Crescendo"


   
       Oryginalny tytuł: Crescendo

        Autor: Becca Fitzpatrick

        Seria: Szeptem

        Wydawnictwo: Otwarte

        Liczba stron: 400



Patch to wielka miłość Nory. To także jej Anioł Stróż.
On uratował jej życie, ona wyrwała go z otchłani potępionych. Są sobie przeznaczeni.
Jednak Patch wydaje się zamieszany w niewyjaśnioną śmierć ojca Nory. Dziewczynie grozi śmiertelne niebezpieczeństwo…


Wybaczcie, że zaczynam recenzję od końca książki, ale nie potrafię opanować targających mną emocji, bo jak można skończyć książkę w takim momencie? W samym środku akcji? Strona wcześniej byłaby doskonałym zakończeniem, a teraz? Co mam zrobić ze swoim życiem? Sami widzicie co się ze mną dzieję. Ale przechodząc do właściwej części recenzji; od razu pragnę zaznaczyć, że "Crescendo" było lepsze od "Szeptem", ale tej części również nie zabrakło wad. Nora wzbudzała we mnie bardzo skrajne uczucia. Najpierw miałam ochotę przybić jej piątkę za to, że nie zachowywała się jak rozhisteryzowana małolata, ale umiała wziąć sprawy w swoje ręce. Jednak parę stron dalej, co robi? Zachowuję się jakby nagle przestała myśleć. Czasami zastanawiałam się czy aby na pewno czytam o tej samej bohaterce. Jest jeszcze Patcha... Miałam wielką nadzieję, że w tym tomie uda mi się wreszcie zrozumieć za co inne dziewczyny tak go kochają, ale jednak będę musiała jeszcze poczekać. W "Crescendo" chyba moja sympatia względem tego bohatera jeszcze bardziej osłabła. 
Początkowo nie mogłam go zrozumieć,  niby potem się to wyjaśniło i Patch znów zaczął czarować, ale niesmak pozostał. Do tej pory wytłumaczenie jakie daje nam autorka wydaje mi się niewystarczające. Za to szczególnie miejsce w moim sercu zajął Scott- dawny przyjaciel Nory. Nie chcę za dużo zdradzić, ale jak na razie do mój ulubiony bohater. Akcja nie raz wydawała mi się chaotyczna, jakby autorka nie wiedziała co chcę zrobić, a pisała dalej tylko dlatego, żeby jakoś zapełnić strony, zanim wpadnie na jakiś sensowny pomysł. Uważam, że wyrzucenie kilku rozdziałów, wyszłoby "Crescendo" na dobre. 
Język jest generalnie nieskomplikowany, ale autorka umiejętnie nim operuje, podkreślając napięcie. Książka wciąga i sprawia, że jesteśmy ciekawi każdej kolejnej strony, chociaż w większości przypadków udało mi się przewidzieć wydarzenia. Wydaje mi się, że problem z serią "Szeptem" polega na tym, że akcji rozkręca się zbyt późno. W obu tomach początek jest nudny i przeciągnięty, a końcówka wręcz spektakularna! Jak już na początku wspominałam, nie mogę się doczekać aż przeczytam "Ciszę". Mam nadzieję, że trzeci tom będzie jeszcze lepszy i wciągnie mnie od pierwszej strony, a nie tylko w końcówce.


15 komentarzy

  1. Mnie do tej książki na razie nie ciągnie... Mam przesyt młodzieżówek.
    Zapraszam do siebie: nieuleczalnyksiazkoholizm.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie ta część podobała się najmniej. Kolejne są o wiele lepsze.
    Pozdrawiam :*
    zapoczytalna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Przeczytałam pierwszy tom i raczej po następny nie sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pamiętam jak zaczytywałam się w tej serii w gimnazjum :D Ah, wtedy naprawdę mi się podobała! Po latach natomiast zapał opadł, a historia ta zostanie tylko miłym wspomnieniem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem w gimnazjum (co prawda już tylko przez tydzień), ale czuję się już trochę za stara na "Szeptem". Pewnie dwa late temu byłabym zachwycona.

      Usuń
  5. Do tej serii mam sentyment :) będę musiała kiedyś do niej wrócić :) historia Nory i Patcha była urocza i tragiczna zarazem. http://ksiazkowa-przystan.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Urocza? Owszem, ale na tragizm chyba muszę poczekać aż przeczytam kolejne części.

      Usuń
  6. Uwielbiam całą serię <3 jak czytałam to po nocach nie mogłam spać bo cały czas mi w głowie siedziali bohaterowie. Naprawdę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Przeczytałam tylko pierwszą części z tego co pamiętam była ok, ale na razie nie ciągnie mnie do kontynuacji.

    OdpowiedzUsuń
  8. Przeczytałam pierwszą część. Drugą mam w planach, ale brak czasu. Największa zmora książkocholika.

    Książki jak narkotyk

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zbliżają się wakacje (tak Julka, napisz to, bo nikt nie wie), więc mam nadzieję, że znajdziesz więcej czasu na czytanie :-)

      Usuń
  9. Przeczytałam całą serię, jednak nie zamierzam do niej wracać.
    Darzę ją sentymentem, uśmiecham się, kiedy napotkam ją w bibliotece, jednak nic poza tym.
    Świetna recenzja! :D
    Pozdrawiam i zapraszam na nową recenzję,
    Isabelle West
    Z książkami przy kawie

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja pamietam ze trzeci przerwalam e polowe, przeczytalam inna ks i po kilku tyg wrocilam do czytania tego xdd

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy nie zrozumiem, jak można tak robić xD

      Usuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Devon.