czwartek, 19 maja 2016

"Jesteś moim... powietrzem." -RECENZNJA KSIĄŻKI-"Oddychaj mną"

      
       Oryginalny tytuł: Breathe

        Autor: Abbi Glines

        Wydawnictwo: Pascal
      
        Seria: Sea Breeze

        Liczba stron: 352





Sadie zatrudnia się jako pomoc domowa w willi rockmana Jaxa na prywatnej wyspie. Nie jest jej w życiu łatwo. Pewnego dnia uświadamia sobie, jak niezwykła będzie jej codzienność u boku gwiazdy. Postanawia zawalczyć o siebie. Jax jednak wie, że miłość w świecie rocka nie ma szans na przetrwanie.

Opis trochę przypominał mi drugą część "Girl Online", a że tamta książka bardzo mi się podobała, to postanowiłam dać szansę "Oddychaj mną". Niestety, nie dostałam tego na co liczyłam. Miałam straszny problem z główną bohaterką. Sadie uważa się za dojrzałą i dużo bardziej rozważną od swojej matki, która zaszła w ciążę będąc nastolatką. Na początku byłam tym pozytywnie zaskoczona i cieszyłam się, że nie będę musiała się męczyć z bohaterką wzdychającą do gwiazdy rocka. Jednak potem okazało się, że autorka nie dała sobie rady z wykreowaniem niezależnej dziewczyny. Sadie pomagała matce jak tylko mogła, czym zdobyła mój szacunek, ale gdy na horyzoncie pojawiał się Jax, kompletnie głupiała. Jakoś nie mogę uwierzyć w tą "miłość od pierwszego wejrzenia". W "Oddychaj mną" wszystko dzieje się w ekspresowym tempie. Abbi Glines dopiero z czasem spowalnia rozwój uczuć, które wybuchają pomiędzy Jaxem, a Sadie. Jednak, mimo wszystko muszę przyznać, że w końcówce relacja między bohaterami była naprawdę urocza. Przesłodzona i nieco naiwna, ale jednak urocza. 
Za to sam Jax okazał się być naprawdę sympatycznym facetem, który nie miał nic wspólnego z tą osobą, jaką spodziewałam się poznać. Był ciepły, troskliwy i zabawny. Nie zachowywał się jak rozwydrzony bachor, któremu wszystko się należy, bo świat leży u jego stóp. Wręcz przeciwnie. Mimo, że wątek romantyczny opierał się na utartym znanym schemacie, przez co książka była przewidywalna, przeczytałam ją bardzo szybko. Bardzo ciekawym wątkiem była dla mnie relacja Sadie z matką. Żałuję, że autorka bardziej go nie rozwinęła, albo chociaż nie zakończyła go w jakiś sensowny sposób.
Książka nie tyle jest słabą pozycją, bo tego o niej nie można powiedzieć, jednak tak często powielana tematyka sprawia, że nie jest ona już tak wciągająca. Być może gdybym czytała ją choćby kilkadziesiąt książek wcześniej, to wydałaby mi się bardziej interesująca. "Oddychaj mną" nie zapiera tchu w piersi, ale jest całkiem przyjemną powieścią. Jeżeli szukacie czegoś niezobowiązującego i prostego w odbiorze to będziecie usatysfakcjonowani.


11 komentarzy

  1. Jestem bardzo uprzedzona do autorki, więc raczej podziękuję.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja już poznałam twórczość tej autorki i przyznam, że bardzo fajnie pisze, dlatego chętnie sięgnę właśnie po tą powieść jak po inne tej autorki. :)
    Lost in books

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może inne powieści tej autorki okażą się lepsze, na pewno nie będę jej jeszcze przekreślać.

      Usuń
  3. Słyszałam o tej pozycji i zaciekawiła mnie, jednak na razie inne książki czekają na mnie więc ta musi poczekać :D
    Pozdrawiam :D
    http://books-world-come-in.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Niezbyt lubię, kiedy w takich książkach wszystko rozwija się zbyt szybko. Wtedy nie wygląda to naturalnie. Tę powieść chyba sobie odpuszczę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najgorzej jest gdy dziewczyna uważa się za taką niezależną i twierdzi, że ona na pewno się nie zakocha w gwiazdorze i co wogóle inne dziewczyny w nim widzą, a potem mdleje na sam jego widok.

      Usuń
  5. Słyszałam o tej książce różne opinie, ale ja ją chyba sobie odpuszczę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zdecydowanie książkę sobie odpuszczę. Już parę razy miałam styczność z twórczością Abbi i tylko pierwsza książka, z którą miałam styczność przypadła mi do gustu. Reszta mam wrażenie, że jest kolokwialnie mówiąc napisana "na jedno kopyto". W dużej mierze chodzi mi tutaj o podobne charaktery bohaterów.
    Pozdrawiam ;)
    k-jak-ksiazka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszałam, że inne powieści tej autorki są o niebo lepsze. Po tej książce trochę się zniechęciłam do jej twórczości, ale dam jej jeszcze szansę.

      Usuń
  7. Kiepsko wypada... Dobrze, że jej nie kupiłam, a powiem Ci, że bardzo mnie korciło.
    Przepraszam za długą nieobecność! Już powracam i nadrabiam zaległości.
    Pozdrawiam i zapraszam na konkurs oraz przedpremierową recenzję,
    Isabelle West
    Z książkami przy kawie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że do nas wróciłaś! Już zaglądam na bloga :-)

      Usuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Devon.