wtorek, 23 lutego 2016

"Moje życie może być takie, jak sobie wymarzę - dopóki będę pamiętać, że należy do mnie."-RECENZJA KSIĄŻKI- "Girl Online"



       
       Oryginalny tytuł: Girl Online

        Autor: Zoe Sugg

        Seria: Girl Online

        Wydawnictwo: Insignis

        Liczba stron: 368




Pod nickiem Girl Online Penny dzieli się na blogu najskrytszymi myślami o przyjaźni, chłopcach, szkolnych dramatach, swojej szalonej rodzince i atakach paniki, które skutecznie komplikują jej życie. Kiedy sprawy osobiste Penny przybierają naprawdę zły obrót, rodzice zabierają ją do Nowego Jorku. Tam Penny poznaje Noah – przystojnego gitarzystę. Zaczyna się w nim zakochiwać, co szczegółowo opisuje na swoim blogu. Ale Noah też ma pewien sekret. Sekret, który może doprowadzić do ujawnienia tożsamości Girl Online i bezpowrotnie zniszczyć największą przyjaźń Penny.

Penny to bohaterka, z którą łatwo było mi się utożsamić. Obie czasem jesteśmy nieśmiałe i nie potrafimy postawić na swoim. Przez to trudno mi ją oceniać. Momentami miałam ochotę nią trochę potrząsnąć, ale generalnie jest bardzo sympatyczna i łatwo ją polubić. Oprócz Penny w "Girl Online" znajdziecie jeszcze kilka postaci, które skradną wasze serce. Jednym z nich jest przyjaciel głównej bohaterki- Elliot. Jest wesoły, otwarty na ludzi, zabawny i bardzo kochany. Nie mogłabym zapomnieć o Noah, który jest głównym sprawcą wszystkich "kłopotów" głównej bohaterki. Z pozoru jest typowym rockmenem, ale skrywa w sobie nutę wrażliwości. Nic tylko go kochać! Łatwo odróżnić, kto jest tu złą postacią, a kogo mamy uwielbiać. Równocześnie bardzo łatwo jest ich traktować jak prawdziwych ludzi, ponieważ zmagają się z realnymi problemami i mają realne cechy. Jestem świadoma tego, że "Girl Online" to momentami przesłodzona historia dla nastolatek, jednak nie traktuję tego jako wadę, bo czasem człowiek potrzebuje książek przy których może się po prostu zrelaksować. 
Zoella ma bardzo lekkie pióro, a czytanie jej książki było czystą przyjemnością. "Girl Online" tak mnie wciągnęła, że zarwałam noc by ją skończyć.
W książce zastosowano różne style zapisu, na przykład SMS-y zostały ujęte w formie cieniowanych okienek jak w prawdziwym telefonie, a wpisy na blogu zapisano inną czcionką. Dzięki temu książka naprawdę cieszy oczy. Jednak nie myślcie, że książka Zoe Sugg nie niesie za sobą żadnych wartości. Autorka porusza wiele ważnych problemów, z którymi możemy spotkać się w codziennym życiu. Pomaga w radzeniu sobie z nieśmiałością i pokazuje, że trzeba walczyć ze swoimi lękami. Przy okazji ostrzega o niebezpieczeństwach płynących z udzielania się w internecie. 
"Girl Online" to przepełniona urokiem historia o miłości w stylu Kopciuszka, który pewnego dnia poznaje swojego wymarzonego Księcia. To bardzo optymistyczna i przyjemna historia z przesłaniem, która nie tylko podkreśla jak ważne jest wsparcie rodziny, ale również wiara w siebie. Przyznam się, że sama jestem zaskoczona jak bardzo ta powieść mi się spodobała! Mam świadomość, że jest ona kierowana do młodszych odbiorców, ale jak widać ci nieco starci też będą usatysfakcjonowani. 


13 komentarzy

  1. Muszę się w końcu zabrać po tą książke, ale nie wiem, jakoś mi z nią nie po drodze.
    Bardzo serdecznie zapraszam na mojego bloga http://cosmo-books.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam podobny problem- kupiłam "Girl Online" tydzień po premierze, a potem książka leżała na półce nieprzeczytana przez bardzo długi czas, dopiero gdy nie miałam nic innego do czytania zabrałam się za nią. Ale za to za drugi tom chwyciłam odrazu.
      P.S. Zajrzałam na bloga i zaobserwowałam :-)

      Usuń
  2. Uwielbiam Zoellę, ale ta książka mnie nie interesuje. Może kiedyś w wakacje, na plażę. Ale okładka prześliczna ;)

    http://k-a-k-blogrecenzencki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytam różne opinie "Girl Online", ale jeszcze nikt nie porównał tej powieści do Kopciuszka, brawo za oryginalność ;) dama raczej po nią nie sięgnę, wydaje mi się zbytnio przesłodzona :)

    zaczarowana-me.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa, mi to porównanie wydało się strasznie oczywiste, więc jestem zdziwiona, że jeszcze nikt o tym nie napisał.

      Usuń
  4. Mimo, że książka ma w sobie tyle uroku i optymizmu, to mnie na razie do niej nie ciągnie. Może jeśli będę miała ochotę na coś lekkiego, to wtedy się skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mimo, ze jest lekka i przewidywalna bardzo miło mi sie ja czytało. Czasem dobrze jest odpuścić sobie te poważne lektury i skupić sie na czymś prostym, dla relaksu :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, idealna książka do zrelaksowania się.

      Usuń
  6. Sięgam czasami po podobne historie i przyznaję, że pozwalają na pewien relaks i wyciszenie. Z chęcią przeczytam. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja już niestety chyba jestem na nią za stara, bo totalnie mnie nie ruszyła, albo nudzą mnie już młodzieżówki. Ale chociaż czyta się szybko.

    OdpowiedzUsuń
  8. Wiele osób poleca tą książkę jako "chwilówkę", którą bardzo szybko się czyta, jednak jakoś nie potrafię po nią sięgnąć. Coś mnie blokuje i to nie jest myśl "bardziej dla dzieci", tylko... sama nie wiem, przewidywalność?

    Pozdrawiam. :3

    http://rev-from-wonderland.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak... pod wieloma względami "Girl Online" jest przewidywalna, ale dla mnie było tak kochana i urocza, że wszystko jej wybaczyłam.

      Usuń
  9. Książka już czeka na mnie na półce, lubię lekkie lektury ^^. Pozdrawiam gorąco :).

    http://zyjemyioddychamymarzeniami.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Devon.