piątek, 15 stycznia 2016

"Jeśli ktoś naprawdę kogoś kocha, to bez żadnych zastrzeżeń."-RECENZJA KSIĄŻKI- "Szukając Kopciuszka"



       Oryginalny tytuł: Finding Cinderella

        Autor: Colleen Hoover

        Wydawnictwo: Otwarte

        Seria: Hopeless

        Liczba stron: Ebook



Spędzili razem zaledwie godzinę. Daniel nie zna jej imienia i... nie widział jej twarzy. Przekonuje samego siebie, że miłość od pierwszego wejrzenia zdarza się tylko w baśniach. Jednak rok później wciąż pamięta oszałamiające uczucie, jakie wzbudziła w nim tajemnicza dziewczyna, która uciekła i więcej się nie pojawiła. Gdy Daniel poznaje pociągającą, trochę szaloną Six, czuje, że może zacząć nowy rozdział. Jednak Dean Holder każe mu trzymać się od Six, przyjaciółki Sky, z daleka...

Cóż mogę powiedzieć, ta książka jest po prostu urocza, a bohaterowie od pierwszych stron podbili moje serce. Six – pyskata, pozornie bardzo przebojowa, a zarazem tak niepewna siebie i Daniel - chłopak, który uchodził za wesołka i do tej pory "zaliczał laski" jedna po drugie. Rozwijająca się w zawrotnym tempie znajomość, gwałtowne młodzieńcze uczucie i mnóstwo emocji sprawiają, że książkę czyta się jednym tchem, w końcu to Colleen Hoover, a to nazwisko mówi samo za siebie.
„Szukając Kopciuszka” do pewnego momentu jest romantyczną opowieścią, która wydaje się "zwyczajna" w porównaniu do dramatycznych wydarzeń z "Hopeless", ale chcę podkreślić, że jest tak do czasu..
Może główny wątek poszukiwania Kopciuszka jest dość przewidywalny, jednak po drodze okaże się coś, czego nikt z nas się nie spodziewał. Autorka pod koniec zrzuca prawdziwą bombę! Miałam różne podejrzenia, ale to co dostałam, przerosło moje najśmielsze oczekiwania.
I może to co teraz powiem to szaleństwo, ale chyba ta nowelka podobała mi się bardziej od dwóch poprzednich tomów serii "Hopeless". Na moją ocenę może mieć wpływ fakt, że "Hopless" mi zaspoilerowano, a "Szukajać Kopciuszka"-nie, ale teraz jestem pod tak ogromnym wrażeniem, że nie chcę tego rozpamiętywać. Do tej pory nie jestem w stanie zrozumieć jak autorce udało się zmieścić tyle emocji w tak krótkiej historii. Już na prologu się popłakałam (dosłownie: ryczałam jak bóbr), potem nie potrafiłam opanować śmiechu, w końcówce znowu polały się łzy... Nie mam pojęcia co autorka ze mną zrobiła, ale niech to robi dalej! Już nie mogę się doczekać aż sięgnę po jej kolejne powieści. "Szukając Kopciuszka" tylko mnie utwierdziło w przekonaniu, że C. Hoover zasłużyła sobie na miano mojej ulubionej autorki.


19 komentarzy

  1. Czytałam dwa poprzednie tomy i oba bardzo mi się podobały! Od jakiegoś czasu mam zamiar wziąć się za Szukając kopciuszka, i mam nadzieję, że wkrótce mi się to uda! :>
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Muszę, po prostu muszę przeczytać w końcu jakąś książkę tej autorki, tyle pozytywnych opinii zbiera. Raz, czy dwa trafiłam na negatywną, ta jeszcze bardziej mnie zachęciła - trzeba wyrobić własne zdanie. Ta książka chyba się nada idealnie na odprężenie po sesji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serdecznie polecam! Mam nadzieję, że twoje pierwsze spotkanie z "autorką mojego życia" będzie udane :-)

      Usuń
  3. Mnie niestety nie podobała się aż tak bardzo. Może gdyby nie była to nowelka?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z jednej strony chciałabym przeczytać dłuższą wersję, a z drugiej wydaje mi się, że urok tej powieści polega na tym, że autorce udało się w tak krótkiej formie zawrzeć taką treść!

      Usuń
  4. Na razie czytałam tylko "Hopeless" ale zdecydowanie chcę sięgnąć po "Szukając kopciuszka". Bardzo polubiłam Six, więc myślę, że poznanie historii o niej będzie równie ciekawe ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Muszę się zabrać najpierw za drugą część, ale nie wiem jeszcze kiedy to zrobię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem spokojnie możesz przeczytać tą nowelkę przed drugą częścią.

      Usuń
  6. Też uwielbiam tą autorkę a ta nowelka tak samo u mnie wyprzedza "Hopeless" i "Losing Hope", które też mi zaspojlerowano :/ Paskudna rzecz. Mimo wszystko kocham tę autorkę i czekam na ukazanie się "Ugly love" w języku polskim. Czytałaś może "Maybe someday"? Jeśli nie to polecam, a jeśli tak to zastanawiam się czy miałaś te same cudowne uczucia co przy czytaniu innych jej książek ? <3
    Pozdrawiam :)
    http://books-world-come-in.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałam "Maybe Someday" i to chyba moja ulubiona książka tej autorki. Ja również z niecierpliwością wyczekuję "Ugly love".

      Usuń
  7. Cała seria pani Hoover przede mną. Nie mogę się doczekać tych książek :)

    skrytaksiazka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Hej :) Nominowałam Cię do Liebster Blog Award (http://biblioteka-moim-domem.blogspot.com/2016/01/liebster-blog-award-czesc-1.html#more) Miło mi będzie, gdy odpowiesz na moje pytania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za nominację! Na pewno odpowiem :-)

      Usuń
  9. Czytałam Hopeless i z chęcią sięgnę po Szukając Kopciuszka.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Romanse to nie moja bajka, ale czuję się coraz bardziej w tyle i uważam, że muszę nadrobić zaległości, szczególnie z tą pisarką. Pozdrawiam gorąco :).

    http://zyjemyioddychamymarzeniami.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie musisz przeczytać jakąś książkę tej autorki!

      Usuń
  11. Ta książka jest obowiązkowa pozycją na mojej liście książek do przeczytania w 2016! Uwielbiam "Hopeless" i "Losing Hope". Liczę na to, ze ta pozycja również mnie nie zawiedzie :)
    Pozdrawiam!
    Mój blog-klik ♡

    OdpowiedzUsuń
  12. Oj :c Myślałam, że to ja jestem Twoją ulubioną autorką. No cóż :c

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Małe sprostowanie: Ty jesteś moją ulubioną autorką, która JESZCZE nie wydała książki. Twój czas nadejdzie xD

      Usuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Devon.