środa, 30 września 2015

"Pójdziesz do papierowych miast i nigdy już nie powrócisz." -RECENZJA KSIĄŻKI- "Papierowe miasta"

   
       Oryginalny tytuł: Paper Towns

        Autor: John Green

        Wydawnictwo: Bukowy Las

        Liczba stron: 400







Quentin Jacobsen – dla przyjaciół Q – ma osiemnaście lat i od zawsze jest zakochany w zbuntowanej Margo Roth Spiegelman. W dzieciństwie przeżyli razem coś niesamowitego, teraz chodzą do tego samego liceum.
Pewnego wieczoru w przewidywalne, nudne życie chłopaka wkracza Margo w stroju nindży i wciąga go w niezły bałagan. Po czym znika. Quentin wyrusza na poszukiwanie dziewczyny, która go fascynuje, idąc tropem skomplikowanych wskazówek, jakie zostawiła tylko dla niego. Żeby ją odnaleźć, musi pokonać setki kilometrów po USA. 

Bardzo zaintrygował mnie już tytuł książki "Papierowe miasta". Nigdy nie spotkałam się z tym określeniem i dopiero w trakcie lektury dowiedziałam się, co to oznacza. Czym są tytułowe papierowe miasta? Dajcie się zabrać w podróż z Quentinem, śledźcie jego drogę poszukiwań Margo, a z pewnością poznacie tajemnicę papierowych miast. Książka jest podzielona na trzy części. Pierwsza jest bardzo dynamiczna i czyta się ją błyskawicznie, druga już trochę zwalnia, ale nie traci na ciekawości. Natomiast (to chyba nie będzie spoiler?) podróż minivanem z trzeciej to istne mistrzostwo świata!! Bardzo wiele osób narzeka na zakończenie, twierdząc, że jest po prostu fatalne. Nawet ja nie mogę powiedzieć, że jest jakieś wybitne -bo nie jest, ale chyba pasuje mi do tej historii i jeśli mam brać pod uwagę inne zakończenie jakie nasuwając mi się na myśl to to wykreowane przez autora jest najlepsze. Może zostawia po sobie lekki niedosyt, ale dzięki temu nie rozwiewa tej nutki tajemnicy towarzyszącej nam podczas lektury.
Bohaterowie „Papierowych miast” są tak świetni, że polubiłam ich już od samego początku. Główna postać, Quentin oraz jego przyjaciele to barwne charaktery, bohaterowie pełni życia, wszyscy jednak niemalże diametralnie się od siebie różnią. Każdy z nich jest inny i ta inność jest wyraźnie wyczuwalna. 
Ale co do samej Margo to chyba nie mogę powiedzieć, że ją polubiłam. Owszem, jest świetnie wykreowaną i barwną postacią, ale chyba nie chciałabym spotkać się z nią w realnym życiu. Autor nie od razu zapoznaje czytelnika z jej charakterem, zostawia sobie trochę czasu na przedstawienie go, wyeksponowanie w pełni, jednak pomimo wytłumaczenia jej zachowania, nie byłam w stanie spojrzeć na Margo sympatyczniejszym okiem i wciąż mam ją troszkę za egoistkę.
John Green potrafi w naprawdę zadziwiający sposób, połączyć filozoficzne rozważania o życiu z ogromnym poczuciem humory. Rzadko śmieję się głośno przy książce, a tu robiłam to niemal bez przerwy. Humor bohaterów musi udzielić się czytelnikowi, ale lekki język niesie ze sobą poważną treść, mającą prawdziwe – nie tylko papierowe – znaczenie.Green w swojej powieści pokazuje, że tak naprawdę nigdy nie poznamy do końca drugiej osoby, a nasze wyobrażenia o niej mogą nie mieć nic wspólnego z rzeczywistością.


piątek, 25 września 2015

"Jestem Eadlyn Schreave i nikt na świecie nie jest potężniejszy ode mnie."-RECENZJA KSIĄŻKI-"Następczyni"

     

        Oryginalny tytuł: The Heir

        Autor: Kiera Cass

        Wydawnictwo: Jaguar

        Seria: Selekcja

        Liczba stron: 359



Dwadzieścia lat temu America Singer wzięła udział w Eliminacjach i zdobyła serce księcia Maxona. Teraz nadszedł czas, by swoje Eliminacje zorganizowała księżniczka Eadlyn. Eadlyn nie oczekuje, że jej Eliminacje będą choć odrobinę przypominać bajkową historię romansu jej rodziców. Jednak gdy rozpoczyna się rywalizacja, dziewczyna odkrywa, iż znalezienie szczęśliwego zakończenia nie jest tak niemożliwe, jak zawsze się spodziewała.


"Jedyna" kończy się pięknym zdaniem: "To nie będzie "Żyli długo i szczęśliwie". To będzie o wiele więcej." A tu nagle dostajemy kontynuację i co? Nie jest wcale tak szczęśliwie. Moim zdaniem "Następczyni" jest zupełnie zbędna i trochę zniszczyła moją koncepcję o happy endzie Ami i Maxona. Mimo, że klasy zostały zniesione, ludzie się buntują, a Maxon postanawia zorganizować kolejne Eliminacje by zyskać czas na rozwiązanie konfliktów w kraju. Jestem pewna, że wszyscy umierali z ciekawości, jak będzie wyglądała Illea dwadzieścia lat później i jak dalej potoczyły się losy naszych bohaterów. W "Następczyni" po raz kolejny spotkamy się z May, dowiemy się jak Aspenowi układa się z Lucy oraz poznamy dzieci Lady Marlee i Wodwoorka. Jednak, z niektórymi bohaterami będziemy musieli się pożegnać... Autorka świetnie oddała charaktery wszystkich kandydatów, bardzo różniące się między sobą i był dla mnie jeden z najciekawszych elementów tej powieści. Osobiście kibicuje Kile'owi, Hanriemu i Erykowi. Chociaż nie podoba mi się, jak autorka poprowadziła wątek tego pierwszego. W literaturze często nienawiść przeradza się w miłość, ale w tym przypadku odbyło się to zdecydowanie za szybko. Ale to nie zmienia faktu, że Kile to wspaniały chłopak, którego polubiłam od jego pierwszej kłótni z Eadlyn. Podziwiam go za to, że boi się jej postawić. Mam nadzieję, że zbyt wiele wam nie zdradzę mówiąc, że wśród uczestników Eliminacje nie brakuje także czarnych charakterów, którzy stanowią bardzo ciekawy smaczek.
Nie wiem co stało się z Americą i Maxonem, ponieważ to nie jest już ta sama para bohaterów, o których czytaliśmy w poprzednich tomach. Oboje zachowują się jakby mieli sześćdziesiąt, a nie czterdzieści lat. America całkowicie straciła swój temperament, a Maxon nie jest już tym wrażliwym i uroczym chłopakiem, w którym się zakochałam. Rozumiem, że rządzi całym krajem itp, ale bez przesady! Nie wierzę, że to mówię, ale chyba już bardziej polubiła Aspena. 
Moim zdaniem, Eadlyn czasem jest niezłą zołzą. Trochę przypomina dziadka, ale temperament zdecydowanie odziedziczyła po Americe. Na szczęście ma też cechy Maxona, takie jak bezwarunkowa miłość do najbliższych. Może nie pałam do niej zbytnią miłością, ale nie przeszkadzała mi aż tak bardzo jak myślałam. A zakończenie daje nadzieję, że w kolejnej części przemyśli swoje postępowanie i spróbuje zmienić. Natomiast jej bracia są po prostu fenomenalni! Szczególnie Ahren podbił moje serce.
Zakończenie "Następczyni" sprawiło, że uroniłam kilka łez i z pewnością sięgnę po jeszcze jeden tom, ale po przeczytaniu trzeb pierwszych tomów nie trzeba sięgać po historię 20 lat później. Jak już mówiłam- kontynuacja jest dla mnie zbędna, ale skoro już powstała można- ale nie trzeba-przeczytać. Myślę, że gdybym nie wygrała tej książki w rozdaniu sama bym jej nie kupiłam.


niedziela, 20 września 2015

Medyczny TAG Książkowy



Za nominację serdecznie dziękuję właścicielce bloga:
http://citeofbooks.blogspot.com/








1. Anestezjologia - książka tak nudna, że prawie Cię uśpiła.

Chyba jeszcze żadna książka aż tak mnie nie znudziła... Bywało,że początek nie do końca mi się podobał,ale potem się wciągałam.

2. Diagnoza- smutna książka.

Tutaj chyba nic nie pasuję lepiej niż wszystkim dobrze znane "Gwiazd naszych wina"-przy żadnej książce aż tak nie płakałam,ale warto też wspomnieć o "Kosogłosie",który po prostu mnie zmiażdżył!

3. Zawał- książka z nagłym zwrotem akcji.

"Pandemonium"-a dokładniej zakończenie, po którym dosłownie musiałam zbierać szczękę z podłogi.

4. Dentysta- książka której szczerze nie lubisz.

Są lepsze i gorsze książki, ale na razie żadna nie była aż tak beznadziejna.



5. Panie doktorze! Straciliśmy pacjenta...- książka z zupełnie niespodziewaną śmiercią.

Od razu na myśl przyszła mi "Jedyna", w której było całkiem sporo zgonów, których się nie spodziewałam.

6. Operacja- książka podczas której wstrzymywałaś oddech ze zdenerwowania i napięcia.

Tutaj muszę wymienić kilka: "Igrzyska śmierci", "Angelfall" i "Lux"
7. Pobieranie krwi- krwawa książka!

Bez wahania wybiera oba tomy "Angelfall", w których nie brakuje krwi i wypadających wnętrzności.

8. Komu lekarstwo? - książka z gorzkim zakończeniem.

"Kosogłos", który niby skończyły się "szczęśliwie", ale wszyscy ponieśli straty, po których nie jest tak łatwo się otrząsnąć. 

9.Zawroty głowy- książka ze świetnym wątkiem miłosnym.

Do tej kategorii mogłabym wybrać bardzo dużo książek , ale chyba zdecyduje się na "Angelfall"-wątek romantyczny, którego n i e ma, czyli niebanalna miłość Penryn i Raffe'go.


10. Rozprzestrzeniająca się zaraza czyli kogo tagujesz?



środa, 16 września 2015

ZWIASTUN "Kosogłos,część 2"-MOJA REAKCJA #3


Nawet nie wiecie jakie było moje zaskoczenie gdy po szkolę wchodzę na Facebooku, a tam co?
Nowy zwiastun! A właściwie filmik promocyjny, bo nie mamy tu nowych scen tylko połączenie kilku z wcześniejszych filmów, ale mimo wszystko efekt jest niesamowity!
Zwiastun jest kwintesencją miłości Prim i Katniss. Wszystkie najpiękniejsze momenty z trzech wcześniejszych filmów są zamknięte w dwu i pół minutowym filmiku. Bardzo się wzruszyłam, a muzyka którą słyszymy w tle dodatkowo dopełnia całości.
Szkoda, że twórcy nie pokazali nam jakiś nowych scen, chociaż z drugiej strony mogli by za dużo zdradzić osobą, które nie czytały książki.
Uważam, że filmik jest pięknym podsumowaniem serii, myślę, że jeszcze lepszym pomysłem byłoby zrobienie kilku innych na przykład poświęconych Peecie, Finnickowi, itp.
Chętnie bym coś takiego zobaczyło i myślę, że nie tylko ja :-)


Jak zwykle, jeśli chodzi o Igrzyska, jest trochę chaotycznie, ale rozumiecie- emocje!
Koniecznie napiszcie jak wam się podobał zwiastun.
I przypominam 64 dni do filmu!

I niech los zawsze Was sprzyja!



piątek, 11 września 2015

Książkowe Nowości WRZESIEŃ-PAŹDZIERNIK #7


      Tytuł: "Ten jeden rok"

      Autor: Gayle Forman


      Wydawnictwo: Nasza Księgarnia


      Data premiery: 9 września 2015r.





Willem stracił kontrolę nad swoim życiem. Boleśnie zraniony śmiercią ojca obawia się kolejnej miłości i kolejnej (być może) straty. Nie potrafi jednak zapomnieć dnia spędzonego w Paryżu z pewną niezwykłą dziewczyną. Czuje, że musi ją odnaleźć, chociaż nie zna nawet jej prawdziwego imienia. Mimo to będzie próbował. W najbliższym roku czeka go kilka ważnych decyzji. Czy zaryzykuje? Czy otrzyma dar od losu i spotka ponownie Allyson?





      Tytuł: "Ender"

      Autor: Lissa Price


      Wydawnictwo: Albatros


      Data premiery: 9 września 2015r.





Callie, dawniej bezdomna,  mieszka teraz z Tylerem i Michaelem w okazałej rezydencji zapisanej jej przez bogatą renterkę Helenę. Pomimo zburzenia i zdelegalizowania przez rząd banku ciał, nosiciele chipów, w tym Callie, są tropieni i porywani przez nieznanych prześladowców, zainteresowanych dokonywaniem na nich eksperymentów. Callie długo unika uprowadzenia, w końcu jednak i ona zostaje uwięziona przez rządowego agenta, który poddaje ją i jej przyjaciela brutalnym testom. Po wydostaniu się z więzienia jadą na pustynię, do nowej siedziby Brockmana. Callie ma nadzieję odnaleźć tam swojego ojca i uwięzionych przyjaciół. Zdemaskowanie Brockmana okazuje się trudniejsze niż się spodziewała…



      Tytuł: "Wstyd"

      Autor: Rachel Van Dyklen


      Wydawnictwo: Feeria


      Data premiery: 10 września 2015r.









Lisa stara się grać wesołą, bezproblemową studentkę z college’u, za jaką ją wszyscy uważają. Ale mroczna przeszłość nie pozwala o sobie zapomnieć. Przepełniają ją lęk, wstyd i przeświadczenie, że jest zła i niewarta miłości.
Tristan jest profesorem psychologii. Jest wyjątkowo poważny i zasadniczy, ceni dyscyplinę, a przy tym kryje wiele tajemnic.
Między nimi jest mnóstwo ciemności… i to ona ich do siebie przyciąga. Łączy ich więcej, niż mogliby przypuszczać…




      Tytuł: "Grey"

      Autor: E. L. James 


      Wydawnictwo: Sonia Draga


      Data premiery: 10 września 2015r.







Christian Grey sprawuje kontrolę nad wszystkim; żyje w świecie poukładanym, a sobie i innym narzuca duża dyscyplinę. Jego życie jest pozbawione emocji do dnia, gdy do jego biura wpada Anastasia Steele, kobieta o niesfornych brązowych włosach i zgrabnych nogach. Próbuje o niej zapomnieć, ale to tylko pogłębia jego uczucia, których nie potrafi zrozumieć i którym nie zdoła się oprzeć. W przeciwieństwie do kobiet, które poznał w przeszłości, Ana jest nieśmiała, zjawiskowa i zdaje się, że przejrzała, iż za cudownym dzieckiem biznesu i stylem życia właściciela luksusowego apartamentu, kryje się chłodne i zranione serce Christiana.





      Tytuł: "Plaga Samobójców"

      Autor: Suzanne Young

      Wydawnictwo: Feeria

      Data premiery:  23 września 2015r.







Nastolatki masowo popełniają samobójstwa. W niektórych szkołach władze wprowadzają więc pilotażowy program przeciwdziałania tej epidemii. Wszelkie objawy depresji są skrupulatnie notowane, a ci, którzy się załamują, są poddawani leczeniu w odizolowanych klinikach. Leczenie wydaje się skuteczne, ale każdy, kto brał udział w programie, wraca do zwykłego życia kompletnie pozbawiony wspomnień.
Rodzice Sloane stracili już jedno dziecko i są gotowi na wszystko, by tylko ją uratować. Dziewczyna tłumi więc swoje prawdziwe uczucia. Jedyną osobą, przy której czuje się swobodnie, jest James, jej chłopak. Obiecał jej, że ich dwojgu nic się nie stanie, a Sloane jest pewna, że ich miłość przetrwa wszystko.



      Tytuł: "7 dni"

      Autor: Eve Ainsworth

      Wydawnictwo: Zielona Sowa

      Data premiery:  23 września 2015r.




Jess jest zastraszana przez swoją rówieśnicę Kez. Z tego powodu jej bezpiecznie życie szkolne, zmienia się w piekło. Kez ma również mnóstwo problemów, ale wciąż pociesza ją fakt, że jest lepsza od Jess – a przynajmniej tak myśli. Bezkompromisowo i celnie ujęty problem, z którym borykają się nastolatki na co dzień. Lektura dla osoby w każdym wieku.


      Tytuł: "Dziedzictwo ognia"

      Autor: Sarah J. Maas

      Wydawnictwo: Foksal

      Data premiery:  23 września 2015r.






Celaena Sardothien przeżyła już wiele – brutalne szkolenia, niewolę, turniej o pozycję Królewskiej Obrończyni… Tym razem jednak przyjdzie się jej zmierzyć z własnymi demonami, z ciężarem jej dziedzictwa. Aby uzyskać informacje – kluczowe w wojnie z okrutnym królem Adarlanu – musi nauczyć się panować nad ogniem, który nosi w sobie. Podczas gdy codziennie ćwiczy pod czujnym okiem nieśmiertelnego Rowana, król wciela w życie kolejne z jego mrocznych planów. Jednak i na dworze władcy zawiązują się sojusze, mające na celu zakończenie jego panowania i przywrócenie magii na kontynencie. Celaena, nieświadoma tego, co się dzieje w Rifthold, ma jeden cel – dostać się do legendarnego Doranelle, którym rządzi Maeve, i uzyskać odpowiedzi na nurtujące ją pytania. 


poniedziałek, 7 września 2015

"Rodzimy się w jeden dzień. Umieramy w jeden dzień. W jeden dzień możemy się zmienić. Wszystko może się zdarzyć w ciągu zaledwie jednego dnia." -RECENZJA KSIĄŻKI- "Ten jeden dzień"


       Oryginalny tytuł: Just One Day

        Autor: Gayle Forman

        Seria: Ten jeden dzień

        Wydawnictwo: Nasza księgarnia

        Liczba stron: 380





Życie Allyson jest poukładane, zaplanowane, uporządkowane. Okazuje się jednak, że wystarczy jeden dzień, a wszystko może się zmienić. Ostatniego dnia swoich europejskich wakacji Allyson poznaje Willema, obiecującego młodego aktora i wolnego ducha. Willem różni się od Allyson pod każdym względem. Kiedy jednak namawia ją, aby zmieniła swoje plany i pojechała z nim do Paryża, Allyson zgadza się… Ta spontaniczna, nietypowa dla niej decyzja rozpocznie dzień pełen ryzyka i romansu, wyzwolenia i intymności. Nadchodzące 24 godziny mogą zmienić życie Allyson na dobre…


Paryż. Miasto, które jest moim największym marzeniem i marzeniem głównej bohaterki. Jeszcze zanim zaczęłam czytać byłam pewna, że pokocham tą książkę - nie myliłam się. Niepowtarzalny paryski klimat sprawił, że poczułam jakbym tam naprawdę była. Książka mnie porwała i urzekła. Zaczęłam czytać, a właściwie płynąć rzeką słów autorki, a po zaledwie kilkudziesięciu stronach poczułam rumieniec na twarzy z gorąca, mimo że bohaterowie tylko flirtowali. Forman pisze z jakimś magnetyzmem, który oddziałuje na czytelnika. Nie brakuje jej subtelności, nastrojowości i ciepła. Jest melancholijna, wzruszająca, a łezka w oku zakręciła mi się wiele razy. Książka jest podzielona na dwie części- Ten Jeden Dzień i Ten Jeden Rok. Przyznam, że pierwsza podobała mi się dużo bardziej, a kolejna zaczęła mnie lekko nudzić. Ale mimo to całość przeczytałam bardzo szybko, gdyż byłam bardzo ciekawa zakończenia. Muszę przyznać, że autorce udało się mnie zaskoczyć, co nie zdarza się często. I z wielką niecierpliwością wyczekuje kolejnego tomu- tym razem z perspektywy Willema.
Gayle Forman należą się owacje na stojąco za genialną kreację bohaterów. Każdy z nich bowiem jest prawdziwy, pełen uczuć, namiętności, w końcu i sprzeczności, znajdując się na krętej drodze poszukiwania własnej osobowości. Główna bohaterka jest jedynaczką, tym samym stając się również obiektem  wygórowanych ambicji rodziców, którzy z niesamowitą precyzją zaplanowali dziewczynie przyszłość. Jeden spontaniczny wypad do Paryża zwalnia jednak tamę, która dotychczas ograniczała Allyson w każdej sferze życia.
Zauważyłam, że dziewczyna, szczególnie w pierwszej części, trochę przypominała  mnie. Zazwyczaj spokojna i poukładana, ale czasem nieco szalona i podejmująca pochopne decyzja. O Willemie nie chcę pisać zbyt wiele w tej recenzji, bo wszystko co powiem mogłoby uchodzić za spoiler. Spodobała mi się ta postać, przez całą książkę dodawała tajemniczości.
"Ten jeden dzień" trochę przypominał mi "Papierowe miasta", bo w obu tych książkach akcja opiera się na poszukiwaniach ukochanej osoby, ale przede wszystkim na odkrywaniu prawdy o sobie. Więc tą powieść serdecznie mogę polecić wszystkim fanom dzieła J. Greena. Mogłabym jeszcze długo rozwodzić się nad zaletami całej historii, wychwalając nie tylko godny pozazdroszczenia styl autorki czy zdolność operowania słowem niczym magiczną różdżką, ale mam niezbitą pewność, że każdy zwolennik mądrych i wartościowych powieści, sam, bez zbędnych rekomendacji, zdecyduje się poznać tę piękną historię!


środa, 2 września 2015

"Myślę, że kiedy się traci kogoś bliskiego, to trochę tak, jakby się traciło siebie."-RECENZJA KSIĄŻKI-"Kochani, dlaczego się poddaliście?"

     
     
        Oryginalny tytuł: Love Letters to the Dead

        Autor: Ava Dellaira

        Wydawnictwo: Amber
 
        Liczba stron: 300





Szesnastoletnia Laurel nie może się pogodzić z tragiczną stratą siostry. Szuka pomocy idoli, którzy też odeszli: Kurta Cobaina, Amy Winehouse, Jima Morrisona, Janis Joplin… Pisze do nich listy. Z tych listów układa się opowieść o niej samej, jej cierpieniu, samotności, poszukiwaniu siebie i przebaczeniu.
Laurel podziwiała siostrę, ale czuła się przez nią zepchnięta w cień. Teraz usiłuje pogodzić się z tym, co się stało i odnaleźć siebie. Choć nie jest łatwo opłakiwać kogoś, komu się nie wybaczyło…

Po przeczytaniu opisu liczyłam, że "Kochani, dlaczego się poddaliście?" poruszy mnie, zaszokuje i wzruszy do głębi... A tu nic. Owszem, sam pomysł jest ciekawy, bo książki w formie listów do zmarłych jeszcze nie czytałam, ale jednak czegoś mi tu zabrakło. Postać Lauren bardzo mnie zaintrygowała, choć momentami za bardzo się nad sobą użalała. Jednak jej "filozoficzne" przemyślenia zupełnie do mnie nie trafiły. Ok, niektóre były ciekawe, ale większość wydawała się sztuczna. Dziewczyna również nie należy do najrossądniejszych, jej naiwne myślenie ma jednak uzasadnienie w przeszłości. Ogrom tragedii, którą musiała udźwignąć zdeterminował jej charakter, nie bez znaczenia jest też wpływ niestabilnej emocjonalnie siostry.  To nie są zwykle nastolatki, dla których problemem jest wybór butów, to dziewczyny, które totalnie pogubiły się u progu dorosłości.
Postacie drugoplanowe, jak ciotka Amy czy rodzice Laurel tworzą dopracowane tło historii o nastolatce pozostawionej samej sobie, zbyt introwertycznej by prowadzić otwarty dialog z bliskimi i zbyt słabej, by samodzielnie poradzić sobie z traumą.
Bardzo podobał mi się wątek opowiadający o relacji Natalie i Hannah- przyjaciółek głównej bohaterki. Moim zdaniem był największym plusem powieści.
Styl pisania autorki nie do końca przypadł mi do gustu. Momentami wydawał się wręcz dziecinny, banalny i zbyt infantylny.
Początkowo trudno było mi się przestawić na taką formę narracji, ale z każdą kolejną stroną czyta się ją z większą ciekawością. Książka w dość lekkiej formie porusza bardzo trudny temat, jakim jest śmierć i jej akceptacja.  
Na pewno nie jest to lekka i przyjemna, rozrywkowa lektura, to powieść dość smutna. Autorka gra na emocjach czytelnika, tym samym skłaniając go do zastanowienia i przemyślenia pewnych spraw. Plusem są odniesienia do wielkich idoli, gdzie możemy poczytać także o ich biografii i zmaganiach z życiem. Nie jest to książka bez wad, ale uważam, że mimo wszystko warto ją przeczytać.



Szablon dla Bloggera stworzony przez Devon.