piątek, 11 grudnia 2015

"Żyli długo i szczęśliwie", a nawet samo "żyli długo" nigdy nie jest kiczowate. To najszlachetniejsza i wymagająca ogromnej odwagi rzecz, na jaką mogą się zdecydować dwie osoby." -RECENZJA KSIĄŻKI-"Fangirl"





       Oryginalny tytuł: Fangirl

        Autor:  Rainbow Rowell

        Wydawnictwo: Otwarte
 
        Liczba stron: 380





Wren i Cath to siostry bliźniaczki „podobne” do siebie jak ogień i woda. Wren chce w życiu spróbować wszystkiego. Lubi imprezować, randkować i poznawać nowych ludzi. Cath woli siedzieć w ich wspólnym pokoju i pisać fanfiction do książki, która zawładnęła całym jej światem. Jest fanką nastoletniego czarodzieja Simona Snowa. Wróć! Jest Prawdziwą Fanką, która… ma swoich własnych fanów, bo pisze fanfiki o Simonie. Mimo że tak różne, dziewczyny są nierozłączne. 
Gdy bliźniaczki rozpoczynają naukę w college’u, ich drogi się rozchodzą – Wren nie chce już mieszkać z siostrą. Cath musi opuścić swój bezpieczny świat i stawić czoła rzeczywistości. 



connorose:

YA Lit’ Meme - [1/8] OTP, Cath & Levi - Fangirl by Rainbow Rowell
Po tym jak naczytałam się recenzji, w których wszyscy wychwalają powieść R. Rowell pod niebiosa po prostu nie mogłam się nie nastawić na doskonałą lekturę. Jednak to tylko spotęgowało moje rozczarowanie...
Sama historia - jest ciekawa, zabawna i ma swój urok, a czas przeznaczony na jej przeczytanie nie okaże się źle spędzony, ale zabrakło mi tego na co najbardziej liczyłam, czyli niesamowitej głównej bohaterki, w której odnajdę podobieństwo do siebie. Szukałam dziewczyny, pozytywnie zakręconej na punkcie ukochanej serii, a dostałam osobę niezdolną właściwie do życia w społeczeństwie, wiecznie gorszą siostrę, której w zasadzie nic się nie udaje, i która wraz z kolejnymi stronami staje się coraz bardziej nieznośna, że aż chcę się nią mocno potrząsnąć i powiedzieć "Weź się w garść!".
W "Fangirl" jest zastosowany motyw książki w książce. Dokładnie mówiąc to oprócz histori Cath mamy fragmenty książek z serii o Simonie Snow i rozdziały z Fanfika Cath. Muszę przyznać, że zdecydowanie najbardziej podobała mi się historia Baza i Simona, ale nie ta oryginalna, ale ta która wyszła z pod pióra (a właściwie spod klawiatury) naszej głównej bohaterki. Chętnie wycięłabym wszystko inne i została w świecie Magów. Ku mojemu wielkiemu zadowoleniu niedawno Rainbow Rowell wydała "Carry On"-czyli właśnie owy fanfik. Zostaje mi tylko czekać na jego polską premierę.
"Fangirl" to na pewno nie jest zła książka, skoro wszyscy ją wychwalają, ale niestety, nie spełniła moich oczekiwań. Jest to książka o wielu problemach - wychowywaniu bez matki, o przyjaźni i pierwszej miłości  Jednak ta powieść nie wnosi nic nowego do mojego życia, ja to wszystko już wiedziałam. Również zakończenie jest zupełnie nieudane! Nie wyjaśnia nam nawet podstawowych wątków...
"Fangirl" nie będę wspominać długo, chociaż pewnie miło.
Przyznam, że sama jestem zdziwiona tak niską oceną dla tej książki, ale niestety nie znalazłam tu tego co w książkach jest dla mnie najważniejsze- emocji. Sto razy bardziej wolę gdy książka mnie zdenerwuję i sprawi, że będę chciała wyrzucić ją przez okna, niż żeby była tak nijaka..


7 komentarzy

  1. Mam tą książkę na półce i jestem jej bardzo ciekawa, biorąc pod uwagę tak wiele pochlebnych opinii na jej temat :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Książkę mam w planach. Jestem jej ciekawa.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zgadzam sie znTwoja recenzja. Mialam takie same odczucia.,Zabrakło czegoś. Ksiazka byla ok, ale spodziewalam sie czegos innego 😊

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie Fangirl również rozczarowała :/

    OdpowiedzUsuń
  5. Cath rzeczywiście początkowo była niezdolna do życia w społeczeństwie, ale potem, jak za dotknięciem magicznej różdżki zaczyna kłócić się ze współlokatorką, umawiać z ludźmi i kłócić z profesorami. To mnie chyba najbardziej drażniło - ta niespójność kreacji postaci. Do tego po macoszemu potraktowany wątek matki - wprowadzony jakby na siłę, bo nic nie wnosi, nic nie zmienia, nie znajduje logicznego zakończenia...
    Nie, "Fangirl" mi się nie podobała, a szkoda, bo "Eleonora&Park" była świetną powieścią. Tu nawet tego uroczego klimatu nie było.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Szczerze, po przeczytaniu różnych recenzji bardzo się nastawiłam na tą książkę. Twoja recenzja nieco ostudziła mój zapał, jednak nie zrezygnowałam z zamiaru przeczytania Fangirl. Przynajmniej, w razie, gdyby mi się nie spodobała, rozczarowanie nie będzie aż tak duże. :D
    http://bibliotekarecenzji.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Od tej autorki czytałam jedynie "Eleonorę i Parka", ale chcę sobie wyrobić swoją własną opinię na temat "Fangirl" :). Pozdrawiam gorąco ;).

    http://zyjemyioddychamymarzeniami.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Devon.