niedziela, 29 listopada 2015

"Jeśli go zabijesz, Katniss, jeśli zakończysz to wszystko, wszystkie tamte śmierci, one coś znaczyły."-RECENZJA FILMU-"Igrzyska śmierci: Kosogłos, cz. II"

       Oryginalny tytuł: The Hunger Games: Mockingjay Part 2

       Reżyser: Francis Lawrence

       Czas trwania: 2 godz. 25 min.

       Obsada:
       Jennifer Lawrence jako Katniss Everdeen
       Josh Hutcherson jako Peeta Mellark
       Liam Hemsworth jako Gale Hawthorne
       Julianne Moor jako Alma Coin

       Książka, na której podstawie powstał: "Kosogłos"

Katniss Everdeen i przywódcy Dystryktu 13 rozpoczynają wielką ofensywą przeciwko Kapitolowi. Walka toczy się już nie tylko o przetrwanie, ale o przyszłość całego narodu. Katniss wspierana przez Gale'a, Finnicka oraz Peetę planuje zamach na prezydenta Snowa. Bezwzględni wrogowie i moralne wybory, przed którymi stanie Katniss, będą dla niej większym wyzwaniem niż cokolwiek, co wcześniej przeżyła na arenach Głodowych Igrzysk.

Jeśli chodzi o moje odczucia co do tego filmu, to przyznam się, że trudno mi w tym momencie cokolwiek napisać. Wciąż próbuję pozbierać myśli, by ogarnąć wszystko to, co  zobaczyłam. Jednakże jedno co mogę powiedzieć z przekonaniem, to  fakt, że jestem troszeczkę rozczarowana. Chodzi mi tu głównie o zakończenie, bo oczekiwałam, że film rozwieje wątpliwości, które pozostawiła książka.
Myślałam, że skoro już rozłożyli książkę na dwa filmy to pokażą większość scen, na których mi zależy. Niestety pod tym względem "Kosogłos" nie spełnij moich oczekiwań. Niezmiernie żałuję, że twórcy pominęli kilka, moim zdaniem naprawdę ważnych scen. Kilka rzeczy również pozmieniali. Przez to osoby, które czytały książkę mogą czuć niedosyt. Ku mojemu zaskoczeniu podczas seansu nie płakałam. Nawet nie miałam łez w oczach, a byłam przekonana, że zaryczę się na śmierć. Jakoś nie mogłam wkręcić się w klimat filmu, ale za to mogę obwinić grupkę dziewczyn siedzących przede mną w kinie, które cały film gadały i jadły niemiłosiernie przy tym szeleszcząc. 
Akcja cały czas trzymała w napięciu. Wielkie wrażenie wywarły na mnie niesamowite efekty specjalne oraz sama sceneria pokazywanych w trakcie filmu miejsc. Nie zawiodłam się również na aktorach, których mogliśmy podziwiać w filmie. Filmowa Katniss, czyli niesamowita Jennifer Lawrence włożyła całą siebie w przedstawienie postaci. Bardzo spodobała mi się również postać Peety, w którego wcielił się mój ukochany Josh Hutcherson. I nie mogę nie wspomnieć o kwestii już wielokrotnie przeze mnie poruszanej- niech ktoś w końcu da mu Oscara!!! Albo chociaż go do niego nominuje, bo przecież wszyscy wiemy jak trudna stała się rola Peety wraz z rozwojem sytuacji, a on poradził sobie znakomicie.
 Mimo kilku wad "Kosogłos, część 2" okazał się godnym zwieńczeniem całej serii. Jest mi jednocześnie bardzo przykro, że to już ostatnia część, ale z pewnością jeszcze nie raz będę wracać do tej historii- czy to oglądając filmy czy czytając książki.


13 komentarzy

  1. Ja tam na ten film nie narzekam. Miał wady, ale i tak go uwielbiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nigdy nie będzie do końca idealnie, ale dziękuję Ci, że nie powiedziałaś, co dokładnie pozmieniali, cause, you know, spoilers. Mam nadzieję, że było tu trochę więcej Peety, skoro mówisz o Joshu. Nie oglądałam jeszcze, więc nie za bardzo mogę się wypowiedzieć, wybacz :c

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, ale Peety nie było tak dużo jak bym chciała :-(
      A szkoda, bo Josh grał rewelacyjnie!
      Tzn. nie było kilku (moim zdaniem) ważnych scen z jego udziałem, ale jeśli już się pojawiał, to szczękę musiałam zbierać z podłogi.

      Usuń
  3. Zbytnio filmów oglądać nie lubię, dlatego podziękuję za Kosogłos. :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja też powinnam się przejść zobaczyć ten film. Mam tylko nadzieję, że nie zawiodę się na nim. A tak ogólnie to wypadałoby przeczytać w końcu książki, które stoją już na półkach prawie przez rok.
    Zapraszam do siebie: http://timeofbook.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytaj!! A potem oglądaj!
      Jeśli nie wierzysz, zapytaj się Angie :-)

      Usuń
  5. Muszę obejrzeć! :) Poczekam, aż wyjdzie na płycie, bo jakoś do kina mi nie po drodze.
    modnaksiazka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Jakaś epidemia wszyscy piszą recenzje Igrzysk. Wczoraj właśnie byłam na tym w kinie. Świetny film! ❤ Warto obejrzeć i trzyma w napięciu :D
    kochamczytack.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Jakaś epidemia wszyscy piszą recenzje Igrzysk. Wczoraj właśnie byłam na tym w kinie. Świetny film! ❤ Warto obejrzeć i trzyma w napięciu :D
    kochamczytack.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie mogę się już doczekać ostatniego filmu! Szczególnie, że już nic nie pamiętam z książki :)
    Pozdrawiam,
    Artemis
    Zapraszam do siebie :)
    Szczególnie do dyskusji Mole Czytają.
    http://artemis-shelf.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajny film, jednak uważam, że chyba jednak podzielenie na dwa filmy nie było dobrym pomysłem. W pewnych momentach był na siłę wydłużany.
    Szkoda, że nasza przygoda z Igrzyskami już dobiegła końca :(
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ekranizacje nigdy nie będą idealne, bo nikomu nie chciałoby się siedzieć tyle czasu w kinie :). Mimo to film bardzo mi się podobał i obejrzę go jeszcze pewnie nie raz ;). Pozdrawiam gorąco :D.

    http://zyjemyioddychamymarzeniami.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Devon.