niedziela, 18 października 2015

"Idź na całość albo idź do domu."-RECENZJA KSIĄŻKI-"Ten jeden rok"



       Oryginalny tytuł: Just One Year

        Autor: Gayle Forman

        Seria: Ten jeden dzień

        Wydawnictwo: Nasza księgarnia

        Liczba stron: 368




Willem stracił kontrolę nad swoim życiem. Boleśnie zraniony śmiercią ojca obawia się kolejnej miłości i kolejnej (być może) straty. Nie potrafi jednak zapomnieć dnia spędzonego w Paryżu z pewną niezwykłą dziewczyną. Czuje, że musi ją odnaleźć, chociaż nie zna nawet jej prawdziwego imienia. Mimo to będzie próbował. W najbliższym roku czeka go kilka ważnych decyzji. Czy zaryzykuje? Czy otrzyma dar od losu i spotka ponownie Allyson?


Powieść "Ten jeden dzień" urzekła mnie historią dwójki młodych ludzi, którzy spotykają się przez przypadek i są sobą zafascynowani. Historia zakończyła się w bardzo ciekawym momencie, więc byłam bardzo spragniona kontynuacji. Już po przeczytaniu kilku stron, poczułam, że ta książka różni się od poprzedniej. Jest bardziej smutna i melancholijna, jednak język jakim posługuje się autorka i lekkość z jaką nas prowadzi, sprawiają że nie sposób się oderwać. Podobnie jak w "Tym jednym dniu" akcja jest podzielona na dwie części. Pierwsza- „Jeden rok”, to czas w którym poznajemy przyjaciół i rodzinę Willema. Cofamy się do czasów jego dzieciństwa. Możemy zaobserwować zmiany w jego osobowości, śledzić jego karierę aktorką. Część druga „Jeden dzień” jest krótkim zwieńczeniem całej historii. Pani Forman bardzo ciekawie skonstruowała fabułę i każdy kto ma w pamięci "Ten jeden dzień" zauważy zbieżności w kilku sytuacjach. Aż ma się ochotę powiedzieć bohaterowi "No dalej! Idź! Jesteś tak blisko!".  Podróżując po Indiach możemy dowiedzieć się sporo ciekawostek. Kolejny raz muszę wspomnieć o tym jak autorka dokładnie nakreśla najdrobniejsze elementy, tutaj nie ma mowy o niedociągnięciach czy chaosie.
Znowu jestem pod wrażeniem wiedzy i umiejętności połączenia z fabułą wielu przydatnych informacji.
W pewnym momencie Willem trochę mnie zdenerwował, w sumie nie tylko on ale i jego koledzy. Oczywiście po stracie Lulu nasz narrator nie potrafi sobie z tym poradzić, więc co zrobi? Znajduje sobie nową dziewczynę. Ale to jeszcze nic, w porównaniu z jego przyjaciółmi, którzy uważają, że Willem tęskni za Lulu tylko dlatego, że to nie on ją zostawił (jak zawsze do tej pory bywało), ale to ona odeszła... Więc należy ją odnaleźć, "zaliczyć jeszcze parę razy" i rzucić. Czy faceci zawsze muszą myśleć tylko jedną częścią ciała? A pomyśleć, że w "Tym jednym dniu" uważałam Willema za romantyka, marzyciela... jednak dopiero teraz poznałam go lepiej i mówiąc szczerze, moja sympatia do niego osłabła. Całe szczęście, że później zrehabilitował się w moich oczach i zrozumiałam dlaczego tak przedmiotowo traktuje niektóre osoby.
Co do samego zakończenia to jestem lekko rozczarowana. W pierwszej części bardzo mi się podobało, ale przy drugim tomie spodziewałam się czegoś więcej. Mam nadzieję, że nowelka  "Just One Night" jakoś mi to wynagrodzi, więc nie pozostaje mi nic innego jak czekać na jej polskie tłumaczenie.



11 komentarzy

  1. Wiem na pewno, że muszę sięgnąć po "Ten jeden dzień" ponieważ książka intryguje mnie od premiery. Jednak po "Ten jeden rok" raczej nie sięgnę - już raz zawiodłam się na narracji tego drugiego bohatera jeśli mogę tak to określić, ponieważ jak "Jeśli zostanę" mnie zachwyciło tak "Wróć, jeśli pamiętasz" okazało się dla mnie kompletnym rozczarowaniem :(
    Pozdrawiam serdecznie :)
    my-life-in-bookland.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakoś romansidła i takie inne mnie nie pociągają, to nie moje klimaty ^^. Jednak nie wykluczam możliwości przeczytania tej serii... kiedyś tam :D. Pozdrawiam gorąco :).

    http://zyjemyioddychamymarzeniami.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam podobnie, że "Ten jeden dzień" to książka, która mnie urzekła. Natomiast jeśli chodzi o powyższą... cóż, osobiście czułam niedosyt. Gdyby nie styl autorki, który przejawia się pięknym fragmentami, byłabym jeszcze bardziej rozczarowana. Za mało dla mnie było tam po prostu Willema i Allyson razem, no cóż. :)
    Pozdrawiam
    A.

    http://chaosmysli.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Cóż niezbyt lubię romanse, ale na ten może się skupie. Zwłaszcza, że w recenzji przeczytałam, że autorka skupia się też na mniejszych detalach.

    Książki jak narkotyk

    OdpowiedzUsuń
  5. Książkę od dłuższego czasu mam w planach i nie mogę się doczekać kiedy nadejdzie jej kolej na zakup.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Mówisz, że ciekawy hę? Wpadłam ostatnio na część pierwszą, w Empiku, ale z racji bycia pozbawionym funduszy, nic nie kupiłam. Książka pani Forman, "Zostań Jeśli Kochasz", nie przypadła mi do gustu, ale cóż.... może z tą będzie inaczej... Muszę przeczytać :)
    http://writeforbooks.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Właśnie jestem w trakcie czytania "Ten jeden dzien" i jiz bardzo mi sie podoba. Na pewno sięgnę po kontynuację :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie przepadam za tą autorką, więc...

    Pozdrawiam :) Przy gorącej herbacie

    OdpowiedzUsuń
  9. książka wydaje się bardzo ciekawa i nie mogę się doczekać kiedy ją kupię bo zachęciłaś mnie do przeczytania
    pozdrawiam i zapraszam o mnie http://mylittlebookland.blogspot.de/

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja przeczytałam obie części i uważam, że pierwsza była zdecydowanie lepsza. Ale to może dlatego, że oczekiwalam, że w drugiej będzie cokolwiek więcej co ich spotkaniu. Obie natomiast sa bardzo dobre, spodobał mi się styl autorki i to, że wszystkie drobne wydarzenia ciągną za sobą inne i wszystko się łączy. No cóż mam nadzieję, że mój niedosyt wypełni ten dodatek. Polecam przeczytać i tak.
    A wiadomo kiedy będzie tłumaczenie i czy w ogóle się pojawi? Może ktoś wie? Bardzo mi zależy. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego co wiem to na razie wydawnictwo nie planuję tłumaczenia dodatku i szczerze wątpię, żeby kiedykolwiek miało to nastąpić.

      Usuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Devon.