środa, 2 września 2015

"Myślę, że kiedy się traci kogoś bliskiego, to trochę tak, jakby się traciło siebie."-RECENZJA KSIĄŻKI-"Kochani, dlaczego się poddaliście?"

     
     
        Oryginalny tytuł: Love Letters to the Dead

        Autor: Ava Dellaira

        Wydawnictwo: Amber
 
        Liczba stron: 300





Szesnastoletnia Laurel nie może się pogodzić z tragiczną stratą siostry. Szuka pomocy idoli, którzy też odeszli: Kurta Cobaina, Amy Winehouse, Jima Morrisona, Janis Joplin… Pisze do nich listy. Z tych listów układa się opowieść o niej samej, jej cierpieniu, samotności, poszukiwaniu siebie i przebaczeniu.
Laurel podziwiała siostrę, ale czuła się przez nią zepchnięta w cień. Teraz usiłuje pogodzić się z tym, co się stało i odnaleźć siebie. Choć nie jest łatwo opłakiwać kogoś, komu się nie wybaczyło…

Po przeczytaniu opisu liczyłam, że "Kochani, dlaczego się poddaliście?" poruszy mnie, zaszokuje i wzruszy do głębi... A tu nic. Owszem, sam pomysł jest ciekawy, bo książki w formie listów do zmarłych jeszcze nie czytałam, ale jednak czegoś mi tu zabrakło. Postać Lauren bardzo mnie zaintrygowała, choć momentami za bardzo się nad sobą użalała. Jednak jej "filozoficzne" przemyślenia zupełnie do mnie nie trafiły. Ok, niektóre były ciekawe, ale większość wydawała się sztuczna. Dziewczyna również nie należy do najrossądniejszych, jej naiwne myślenie ma jednak uzasadnienie w przeszłości. Ogrom tragedii, którą musiała udźwignąć zdeterminował jej charakter, nie bez znaczenia jest też wpływ niestabilnej emocjonalnie siostry.  To nie są zwykle nastolatki, dla których problemem jest wybór butów, to dziewczyny, które totalnie pogubiły się u progu dorosłości.
Postacie drugoplanowe, jak ciotka Amy czy rodzice Laurel tworzą dopracowane tło historii o nastolatce pozostawionej samej sobie, zbyt introwertycznej by prowadzić otwarty dialog z bliskimi i zbyt słabej, by samodzielnie poradzić sobie z traumą.
Bardzo podobał mi się wątek opowiadający o relacji Natalie i Hannah- przyjaciółek głównej bohaterki. Moim zdaniem był największym plusem powieści.
Styl pisania autorki nie do końca przypadł mi do gustu. Momentami wydawał się wręcz dziecinny, banalny i zbyt infantylny.
Początkowo trudno było mi się przestawić na taką formę narracji, ale z każdą kolejną stroną czyta się ją z większą ciekawością. Książka w dość lekkiej formie porusza bardzo trudny temat, jakim jest śmierć i jej akceptacja.  
Na pewno nie jest to lekka i przyjemna, rozrywkowa lektura, to powieść dość smutna. Autorka gra na emocjach czytelnika, tym samym skłaniając go do zastanowienia i przemyślenia pewnych spraw. Plusem są odniesienia do wielkich idoli, gdzie możemy poczytać także o ich biografii i zmaganiach z życiem. Nie jest to książka bez wad, ale uważam, że mimo wszystko warto ją przeczytać.



25 komentarzy

  1. Czytałam i miło ją wspominam. Chociaż mi również nie zwróciła w głowie tak bardzo to jednak cieszę się że po nią sięgnęłam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Liczyłam na coś więcej, ale nie żałuje czasu, który przy niej spędziłam.

      Usuń
  2. Jeszcze nie miałam okazji zapoznać się z tą pozycją, ale myślę, że trafi na moją półkę ^^. Chcę sama się przekonać, o czym właściwie mowa :). Pozdrawiam gorąco ;).

    http://zyjemyioddychamymarzeniami.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Sama powieść chyba nie powala, ale ciekawią mnie te listy. Zwłaszcza, że dziewczyna pisze je do wielkich sław (co z tego, że już umarli? W sercach fanów zawsze pozostaną żywi!)

    http://zaczarowana-me.blogspot.com/?m=1

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja jestem właśnie w trakcie czytania :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie czytałam, ale z chęcią po nią sięgnę.
    Pozdrawiam.
    http://miedzy--stronami.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak tylko będę miała okazję to na pewno przeczytam:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja już dawno zastawiałam się nad przeczytanie tej książki, ale jakoś ostatecznie nie mogę się zdecydować. Może kiedyś po nią sięgnę. :)
    Pozdrawiam ♥
    http://kochamczytack.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Hm, zastanawiałam się ostatnią powieścią, jestem ogromnie ciekawa tych odnośników do znanych postaci, ale jeśli książka ma mnie nie wzruszyć, jeśli jest po prostu bo jest... Chyba jednak sobie ją daruje.

    LeonZabookowiec.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Kiedyś zrezygnowałam z książki ponieważ wydało ją Amber strasznie nie jestem przekonana co do tego wydawnictwa poza tym nie lubię jak tłumaczy książki. w każdym bądź razie może jednak sięgnę po tą pozycję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co do tłumaczenia, to nie powala na kolana, ale źle też nie jest.

      Usuń
  10. Nie wiem dlaczego, ale gdy pierwszy raz spojrzałam na okładkę, przeczytałam: ''Kochani, dlaczego się podpaliliście?'' :) Książka zbiera mieszane opinie, do mnie nie przemawia, dlatego jej nie przeczytam.

    www.dosc-powaznie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Czytałam już książkę w formię listów do zmarłych i ten rodzaj przedstawienia fabuły bardzo mi się podoba. Lubię smutne książki dlatego w niedalekiej lub dalekiej przyszłości po nią sięgnę.

    Książki jak narkotyk

    OdpowiedzUsuń
  12. Książka mnie zaintrygowała, a ja lubię takie smutne i ciężkie klimaty, więc wędruje na listę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest smutna, ale momentami traciła infantylnością, chociaż to może tylko mi się tak wydaje.

      Usuń
  13. Ciekawy tytuł, fabuła też wydaje się intrygująca, ale jeśli emocjonalnie nie było tak ciekawie jak piszesz to nie wiem, zobaczymy.
    Pozdrawiam
    A.

    http://chaosmysli.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się tytuł jest genialny, moim zdaniem!

      Usuń
  14. Książka, a dokładniej pomysł wydaje się być genialny. Szkoda jedank, że ni wywołuje zamierzonych emocji. Że nie skałania do przemyśleń i refleksji. Po za tym smutne klimaty niezbyt są w moim guście chociaż raz na jakiś czas lubię sobie poczytać dość dołujące książki.
    Dobrze, że chociaz bohaterowie drugoplanowi nie są zrobieni na "odwal" :)

    Pozdrawiam
    Blog książkoholiczki

    OdpowiedzUsuń
  15. Zaintrygowalas mnie. Musze sobie dopisac do listy ksiazek must have. Masz walsny egzemplasz czy z biblioteki? :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Lubie książki, z których płyną emocje. Chyba się na nią zdecyduje, kiedyś :)

    Pozdrawiam
    http://papierowawyobraznia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. Słyszałam okropnie wiele o tej książce i recenzje były bardzo podzielone. Kiedy pierwszy raz sie na nią natknełam nawet miałam ochote ją przeczytac, jednak z czasem to mineło.
    recenzje-starlight.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Devon.