środa, 5 sierpnia 2015

"Każdy w końcu dostaję to, na co zasłużył."-RECENZJA KSIĄŻKI-"Requiem"


       Oryginalny tytuł: Requiem

        Autor: Lauren Oliver

        Wydawnictwo: Otwarte

        Seria: Delirium

        Liczba stron: 392




Rewolucja rozlewa się na cały kraj, oddziały rządowe śledzą i brutalnie tępią grupy Odmieńców. Jako członkini ruchu oporu Lena znajduje się w samym centrum konfliktu. Rozdarta między Aleksem i Julianem walczy o swoje życie i prawo do miłości. W tym samym czasie Hana prowadzi bezpieczne, pozbawione miłości życie u boku narzeczonego – nowego burmistrza Portland. Wkrótce drogi dziewczyn znów się zejdą, a ich spotkanie doprowadzi do bolesnej konfrontacji. 

Po tym jak Lena w "Pandemonium" ocaliła Juliana przed śmiercią myślałam, że wreszcie jakoś się ułoży i nasza bohaterka tak dotkliwie doświadczona przed los, będzie szczęśliwa. Nic bardziej mylnego. Alex powraca. Zaczynając czytać "Requiem" po ciuchu miałam nadzieję, że ponownie zobaczę swojego ukochanego Alexa w całej okazałości. Jednak to była moja kolejna pomyłka. Już na pierwszej stronie dowiadujemy się, że nie tylko Lena się zmieniła, jej ukochany również. Niby wrócił, ale chyba tylko fizycznie. Nie jest już tym roześmianym chłopakiem, stał się cieniem samego siebie. No, a co na to wszystko Julian? W głębi serca wie, że Lena czuję coś do Alex, ale mimo to ciągle ją wspiera i zabiega o jej miłość.
Jednak nie martwcie Cię- "Requiem" nie skupia się na wątku romantycznym. Podobnie jak w drugim tomie nie brakuje tu dynamicznie poprowadzonej akcji i niespodziewanych wydarzeń, które niejednokrotnie zapierają dech w piersi.
W "Delirium" mieliśmy okazję na początku rozdziału czytać fragmenty literatury ze Świata Po Wyleczeniu, w "Pandemonium" akcja była podzielona na Wtedy i Teraz, natomiast w "Requiem" narratorkami na przemian są Lena i... Hana. Dzięki temu autorka przybliżyła nam to jak wygląda świat z perspektywy osoby wyleczonej. Czytając część przeznaczoną Hanie, można było odnieść wrażenie, że dziewczyna nie pozbyła się wszystkich swoich uczuć. Nadal czuje więź z Leną, może już nie tak silną, ale jednak... Przypowieść o Salomonie, którą Lauren Oliver wkomponowała w powieść, idealnie wpasowała się w sytuację Lena- Julian- Alex i poruszyła mnie do głębi.  
O zakończeniu słyszałam wiele sprzecznych opinii- niektórzy mówią, że jest świetne inny, że beznadziejne. Moim zdaniem zakończenie wątku walki o wolność jest perfekcyjne! Mimo, że każdy poniósł jakieś straty, daje nadzieję, że jutro będzie już tylko lepiej. Natomiast zakończenie wątku miłosnego? Klapa. Liczyłam na coś "Wow" co będzie godnym zwieńczeniem tej cudownej serii, a co dostałam? Tak naprawdę sama do końca nie wiem... Pojawienie się Alexa i jego nagła zmiana? Byłam co najmniej skołowana. Myślę, że autorka miała zamiar dać nam wolną rękę i pozwolić samemu zakończyć tą historie, ale Lena przecież wybrała! A przynajmniej takie odniosłam wrażenie, bo nie brakuje tu niejasności. I tego właśnie nie rozumiem. Nie rozumiem jak można było tak skończyć książkę: pozostawiając więcej pytań niż odpowiedzi? "Requiem" to wspaniale napisana powieść, poruszająca niebanalne tematy i ukazująca świat z dwóch perspektyw. Po jednej stronie barykady znajduje się pozbawiony uczuć i nijaki Zombieland. Po drugiej zaś mamy Głuszę- zbuntowane centrum rewolucjonistów, którzy kochają i nienawidzą, walczą i są pokonywani. Autorka w mistrzowski sposób nakreśliła różnice między tymi światami. Mimo, że zakończenie nie do końca mnie usatysfakcjonowało finał serii uważam za udany. 



17 komentarzy

  1. Z chęcią przeczytam tę książkę.
    Pozdrawiam.
    http://miedzy--stronami.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Nienawidzę zakończenia Reqiuem... To tak jakby autorka przestraszyła się, że kogokolwiek wybierze Lena, urazi to część czytelników i stchórzyła (ogólnie nie lubię otwartych zakończeń, zawsze wolałabym poznać dalsze losy bohaterów).
    A tak w ogóle to bardzo dobra recenzja :)
    Pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale moim zdaniem autorka (Lena) wybrała z kim chce być... Czy to tylko takie moje wyobrażenie?

      Usuń
  3. Nie czytałam pierwszej książki z trylogii, więc trudno jest mi się wypowiadać, ale bardzo chętnie nadrobię lekturę, bo chyba warto poświęcić jej chwilę, bo wszyscy ją tak zachwalają.

    LeonZabookowiec.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie przepadam za otwartymi zakończeniami i dlatego trochę rozczarowało mnie to w Requiem.
    Pozdrawiam
    secretsofbooks.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zauważyłam, że ostatnio w coraz większej liczbie książek mamy do czynienia właśnie z takim zakończeniem.

      Usuń
  5. Aaaaa! <3 Ta wspaniałość jeszcze przede mną. <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Musze się w końcu za raz za Delirium. Mam nadzieje ze mi się spodoba. A ta część wydaje się najlepsza ze wszystkich.

    Pozdrawiam
    blog--ksiazkoholiczki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serdecznie polecam! Mi chyba najbardziej podobało się "Pandemonium".

      Usuń
  7. Nie miałam jeszcze przyjemności zapoznać się z pierwszą częścią, ale chętnie sięgnę po całą serię ;)
    I cieszę się ogromnie, że wciąż jest przede mną, bo skoro taka świetna ;P

    OdpowiedzUsuń
  8. Hej,
    Nie stuknęłam się z tą serią, ale dzięki poprzedniej i tej recenzji mam ochotę to zrobić. Zobaczymy...

    Zapraszam na mojego bloga, na którym jest nowy post- Haul Lipcowy

    Czekam na nn.
    Pozdrawiam Zizi.

    OdpowiedzUsuń
  9. Zachęciłaś mnie, serio ;> Zamierzam przecztać <3
    Pozdrawiam,
    Catherine
    http://i-came-back-bitches.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że tobie również się spodoba!

      Usuń
  10. Zakończenie z niejasnościami jest chyba najgorsze, co może zgotować czytelnikowi autor powieści :/ to chyba zepsuło cały urok tej trylogii i raczej nie przekonało mnie do niej na 100%

    OdpowiedzUsuń
  11. nominowałam cię do Piekielnego Tagu :)
    http://citeofbooks.blogspot.com/2015/08/piekelny-tag.html#gpluscomments


    OdpowiedzUsuń
  12. Jeszcze, jeszcze bardziej chcę przeczytać tę trylogię, ale w wydaniu jednotomowym :). Pozdrawiam serdecznie :)

    http://zyjemyioddychamymarzeniami.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Jak na razie udało mi się przeczytać dwie części i jestem nimi zachwycona. Jednak nie wiem czemu jeszcze nie sięgnęłam po Requiem! Trzeba to koniecznie nadrobić ;)
    recenzje-starlight.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Devon.