sobota, 22 sierpnia 2015

10 książek,które zmieniły moje życie

"Igrzyska śmierci"

Książka, dzięki, której pokochałam czytanie.

W Panem co roku dwójka nastolatków z każdego z dwunastu dystryktów wyrusza na Głodowe Igrzyska, by stoczyć walkę na śmierć i życie. Szesnastoletnia Katniss Everdeen mieszka z matką i młodszą siostrą w jednym z najbiedniejszych dystryktów nowego państwa. Dziewczyna po śmierci ojca jest głową rodziny – musi troszczyć się, by zapewnić byt młodszej siostrze i chorej matce, a już to zasługuje na miano prawdziwej walki o przetrwanie...




"Zac & Mia"

Pierwsza książka, którą zrecenzowałam na blogu.

17-letni Zac jest chory na raka. W zasadzie mieszka w szpitalu i z pełnym rezygnacji optymizmem znosi wszystkie niewygody takiego życia. Coś się zmienia, gdy do pokoju obok wprowadza się Mia – zadziorna, wściekła na cały świat fanka Lady Gagi. Bardzo wiele ich dzieli – w prawdziwym świecie pewnie nigdy by się nie spotkali. Tu jednak obowiązują inne reguły, więc ich relacja, rozpoczęta stuknięciem w ścianę, staje się coraz silniejsza. Pobyt w szpitalu wymaga odwagi, ale żeby z niego wyjść, potrzeba jej jeszcze więcej. 




"P.S.Kocham cię"

Książka, która pokazała mi, że film może być o niebo lepszy.

 Jak znów pokochać życie, gdy w wieku trzydziestu lat traci się najlepszego męża i przyjaciela? Przed takim problemem staje Holly, młoda wdowa. Pomaga jej... zmarły mąż Gerry, który zostawił jej plik listów do otwierania co miesiąc przez rok, aby wypełnić pustkę i sprawić, by Holly znów mogła być szczęśliwa. 






"Pięćdziesiąt twarzy Greya"

Książka, która pokazała mi, że nawet światowy bestseller może być beznadziejny.


Studentka literatury Anastasia Steele przeprowadza wywiad z młodym przedsiębiorcą Christianem Greyem. Niezwykle przystojny i błyskotliwy mężczyzna budzi w młodej dziewczynie szereg sprzecznych emocji. Fascynuje ją, onieśmiela, a nawet budzi strach. Przekonana, że ich spotkania nie należało do udanych, próbuje o nim zapomnieć – tyle że on zjawia się w sklepie, w którym Ana pracuje, i prosi o drugie spotkanie.




"Angelfall"

[recenzja]

Książka dzięki, której przekonałam się do horrorów.


Siedemnastoletnia Penryn wyrusza w desperacki pościg, żeby uratować życie młodszej siostry. Żeby zwiększyć swoje szanse musi zjednoczyć siły ze swoim wrogiem. Oboje przemierzają Kalifornię, niegdyś piękną i słoneczną, dziś kompletnie zniszczoną i wyludnioną, a wszechobecna śmierć niejednokrotnie zagląda im w oczy. Na końcu podróży, w San Francisco, każde z nich stanie przed dramatycznym wyborem.




"Gwiazd naszych wina"

Pierwsza książka, która złamała mi serce.


Hazel choruje na raka i mimo cudownej terapii dającej perspektywę kilku lat więcej, wydaje się, że ostatni rozdział jej życia został spisany już podczas stawiania diagnozy. Lecz gdy na spotkaniu grupy wsparcia bohaterka powieści poznaje niezwykłego młodzieńca Augustusa Watersa, następuje nagły zwrot akcji i okazuje się, że jej historia być może zostanie napisana całkowicie na nowo.






"Akademia pana Kleksa" 

Pierwsza lektura, którą naprawdę polubiłam.

Akademia Pana Kleksa Jana Brzechwy to niezwykła opowieść o, wydawałoby się, całkiem zwykłym chłopcu. Adasiowi Niezgódce wszystko wypada z rąk, nic się nie udaje, wciąż są z nim problemy, dlatego rodzice postanawiają wysłać go do Akademii Pana Kleksa. W tej tajemniczej szkole uczy nieprzeciętny Pan Kleks, którego pedagogiczne metody bardzo różnią się od tych spotykanych w zwykłej szkole.





"Zemsta" 

Pierwsza lektura, którą kocha cała moja klasa, a ja jej nienawidzę.

Cześnik Raptusiewicz i Rejent Milczek mieszkają w jednym zamku. Ich życie upływa na kłótniach i intrygach. Życie Wacława Rejentowicza i Klary Raptusiewiczówny - wprost przeciwnie. Młodzi są zakochani, planują wspólną przyszłość, dlatego robią wszystko, by pogodzić zwaśnionych sąsiadów. Czy pojedynek Cześnika i Rejenta dojdzie do skutku, czy też miłość zatryumfuje nad przemożnym pragnieniem zemsty?






"Z kim płaczą gwiazdy"


Pierwsza książka polskiej autorki, która mi się spodobała.

Wakacje, piękna pogoda, urokliwe jezioro, żagle... Na tym tle rozkwita cudowna przygoda dwóch serc, która mogłaby się skończyć jak w bajce, gdyby nie jedna, tragiczna chwila brawury. To przez nią zakochanym niebo runęło na głowy. Michał, skacząc do wody, łamie kręgosłup. Weronika w pierwszym porywie rozpaczy podejmuje morderczą walkę o powrót ukochanego do zdrowia. I chociaż szansa na powodzenie jest znikoma, gotowa jest dla Michała zrezygnować z ambitnych życiowych planów.




"Hopeless"

Pierwsza książka, którą przeczytałam dzięki recenzji na blogu.

Czasem odkrycie prawdy może odebrać nadzieję szybciej niż wiara w kłamstwa.
To właśnie uświadamia sobie siedemnastoletnia Sky, kiedy spotyka Deana Holdera.
Chłopak dorównuje jej złą reputacją i wzbudza w niej emocje, jakich wcześniej nie znała. W jego obecności Sky odczuwa strach i fascynację, ożywają wspomnienia, o których wolałaby zapomnieć. Dziewczyna próbuje trzymać się na dystans – wie, że Holder oznacza jedno: kłopoty. On natomiast chce dowiedzieć się o niej jak najwięcej. Gdy Sky poznaje Deana bliżej, odkrywa, że nie jest on tym, za kogo go uważała, i że zna ją lepiej, niż ona sama siebie. 




39 komentarzy

  1. Ja również pokochałam czytać dzięki Igrzyskom <3 :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawy pomysł na notkę. Taki... świeży. U Ciebie i ogólnie. O większości książek słyszałam, ale prawie żadnej nie przeczytałam. To ciekawe, że akurat te książki są dla Ciebie tak ważne.
    Czekam na więcej tego typu postów.
    PS. Poodpowiadaj trochę na Asku, bo smutno bez Ciebie...

    www.cynka7.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tyle zaległości na Asku ponad 200 pytań, ale postaram się dla ciebie jakoś to ogarnąć :-)

      Usuń
  3. Kilka z tych książek również mogę uznać za ważne dla siebie, ale w wielu pozycjach mam innych faworytów. To jest właśnie fascynujące, że każdy z nas tak różni się od siebie ^^. Pozdrawiam gorąco :).

    http://zyjemyioddychamymarzeniami.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo chętnie poznałabym twoje propozycje :-)

      Usuń
  4. Taa... "Gwiazd naszych wina " to prawdziwy łamach ludzkich serc... wysłałam przy tej książce tyle łez, że aż zaczęłam się bać, czy przypadkiem domu nie zalałam! Film tez jest wzruszający, ale to jednak nie to samo, co książka.

    http://zaczarowana-me.blogspot.com/?m=1

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszyscy zachwycają się filmem, a mi aż tak bardzo się nie podobał.

      Usuń
  5. O tak, "Akademia Pana Kleksa" to była świetna lektura! A co do "Zemsty", to nienawidzę dramatów, brr.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się! Czytanie dramatów to dla mnie istny... dramat.

      Usuń
  6. Czytałam "Gwiazd naszych wina". Chciałabym przeczyać "Hopeless".
    Pozdrawiam.
    http://miedzy--stronami.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. "P.S.Kocham cię" czeka na swoją kolej, ale przeraża mnie, że nie mam mikroskopu do czytanie wersji kieszonkowej :(
    Pięćdziesiąt twarzy Greya podobało mi się, na serio. dopiero potem, gdy zaczęłam czytać recenzje tej książki, otworzyły mi się oczy. jednak Szary jest dla mnie ciekawym bohaterem, do którego lubię wracać. Ana to złoo! :D
    mi też Gwiazd naszych wina złamało serce, aż trochę boję się do niej wrócić :(
    pokochałam Hopeless! pierwszy raz przeczytałam e-booka i byłam... trudno i opisać tamten stan, ale był zdecydowanie przyjemny :) resztkami siły woli powstrzymywałam się, żeby ponownie nie zajrzeć do wersji elektronicznej, aż do momentu, kiedy będę miała dostęp do wersji papierowej. tego postanowienia trzymam się do teraz, ale jest ciężko :)
    Pozdrawiam, Antosia :)
    http://antosia-czyta.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Współczuje, ja również nienawidzę wersji kieszonkowych.
      Zgadzam się. Ana to zło, hahaha :-)
      A czytałaś "Losing Hope"?

      Usuń
    2. Nie ogarniam, jak ona skończyła te studia z tak ubogim słownictwem :-D Ale robotę to od razu znalazła, skubana... ;-)
      Czytałam Losing Hope, ale też e-booka i nie spodobał mi się tak jak Hopeless. Może zmienię zdanie, kiedy dorwę wresję papierową, która dzięki kochanej mamie grzecznie czeka na mnie na półce. :-)

      Usuń
  8. Ile fajnych propozycji! O niektórych słyszałam, Angelfall czytałam, ale reszta jest całkiem świeżym odkryciem i przeczytam na pewno, choć i tak nie wszystkie z nich :D
    http://gabrysiekrecenzuje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Cóż, ja za Hopeless nie przepadam i raczej na takiej mojej liście by się ona nie znalazła. Naprawdę nie lubisz Zemsty?? :o Ja wspominam ją dosyć miło ;) Zgadzam się też co do "PS Kocham Cię" to wspaniała książka :)
    http://czytelniczemysli.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z całego serca jej nienawidzę. Ogólnie nie znoszę dramatów.

      Usuń
  10. Taa, GNW i mi złamało serce... Za to ją zarówno kocham i nienawidzę.
    Mi osobiście "Pięćdziesiąt twarzy Greya" się spodobało, ale z gustami się nie dyskutuje ;)

    Pozdrawiam,
    http://czytelnicze-turbulencje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy ma inną opinie i trzeba ją szanować :-)

      Usuń
  11. Po przeczytaniu " Gwiazd naszych wina" słowami nie dało się opisać tego co czułam..."P.S.Kocham cię" również wzruszająca :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Podobny tag widziałam na kanale Jestem Maja K czy jakoś tak ;D
    Miałam podobnie w przypadku GNW

    Pozdrawiam
    blog--ksiazkoholiczki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaczerpnęłam inspiracje z kanału Mai.

      Usuń
    2. Nominowałam cię do herbacianego tagu :)

      http://blog--ksiazkoholiczki.blogspot.com/2015/08/tea-book-tag.html

      Usuń
  13. Bardzo fajny tag :) Ja pokochałam czytanie dzięki Harry'emu Potterowi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja chyba jestem jedyną osobą na całym świecie, która nie czytała Harry'ego.

      Usuń
  14. Grr, tylko nie Akademia Pana Kleksa. Ciekawy pomysł na posta :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo fajny pomysł na posta, taki świeży i oryginalny. "Akademia Pana Kleksa" również była moją pierwszą lekturą, którą polubiłam, a potem to już bywało różnie. Na resztę kategorii odpowiedziałabym trochę inaczej, ale każdy z nas darzy sentymentem inne książki :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Zostałaś nominowana do LBA :) Szczegóły tutaj: http://ksiazki-recenzje-czytelnicy.blogspot.com/2015/08/libster-blog-award-3-4.html#more

    ksiazki-recenzje-czytelnicy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Ha, znam prawie wszystkie te książki i muszę przyznać, że w większości się z tobą zgadzam, chociaż nie rozumiem, dlaczego akurat Angelfall przekonało cię do horrorów. Dla mnie nie było jakoś specjalnie straszne, a wiem, co mówię, bo sama nie oglądam żadnych horrorów, nie przepadam za baniem się xD

    Books by Geek Girl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nienawidzę horrorów i wiem, że Angelfall nie jest aż tak straszne, ale i tak jest dużo mroczniejsze od książek, które normalnie czytam.

      Usuń
  18. Zostałaś nominowana do Liebster Blog Award.
    moda-i-ksiazki-zizi.blogspot.com
    Pozdrawiam Zizi

    OdpowiedzUsuń
  19. Dość ciekawe zestawienie :) Niektóre pozycje czytałam, ale innych nie :)
    www.oczytane.blog.pl

    OdpowiedzUsuń
  20. Gwiazd Naszych Wina zdecydowanie zmieniło moje spojrzenie na życie...

    A przy okazji co powiesz na przysłowiowy Tag?
    http://papierowawyobraznia.blogspot.com/2015/08/zabawy-ciag-dalszy-czyli-przysowiowy-tag.html

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo ciekawy pomysł na post :)
    Niestety nie znoszę "Akademii Pana Kleksa - nie mogłam przez tę książkę przebrnąć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja czytałam ją aż dwa razy, co jak na lekturę jest ogromnym sukcesem!

      Usuń
  22. kocham Igrzyska, Angelfall i Gwiazd naszych wina ♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
  23. Igrzyska jak ja to uwielbiam!
    Pozdrawiam
    http://cudowneksiazki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Devon.