środa, 15 lipca 2015

"Każda bitwa, którą toczę, ma naturę osobistą."-RECENZJA KSIĄŻKI-"Angelfall. Penryn i Świat Po"



       Oryginalny tytuł: World After

        Autor: Susan Ee

        Wydawnictwo: Filia

        Seria: Opowieść Penryn o końcu świata

        Liczba stron: 400



Grupa ludzi porywa Paige, siostrę Penryn, biorąc ją za jednego z potworów; kończy się to masakrą. Paige znika. Ludzie są przerażeni.Penryn przemierza ulice San Francisco, szukając Paige. Dlaczego miasto zupełnie opustoszało? Gdzie się podziali mieszkańcy? Poszukiwania zaprowadzą Penryn w samo centrum tajnej operacji aniołów, gdzie będzie miała okazję uchylić rąbka ich tajemnicy i zrozumieć, do jak przerażających czynów są gotowe się posunąć.Tymczasem Raffe próbuje odzyskać swoje skrzydła. Bez nich nie powróci do społeczności aniołów, ani nie zajmie należnej mu pozycji jednego z przywódców.Jakiego dokona wyboru, rozdarty między tęsknotą za skrzydłami, a pragnieniem zapewnienia Penryn ochrony?

Może to ja coś źle zrozumiałam, ale po przeczytaniu tego opisu spodziewałam się,że naszych bohaterów czeka wiele przygód i będą przeżywać je RAZEM.
Jednak tutaj nadeszło moje pierwsze poważne rozczarowanie, bo gdzie do jasnej choinki podziewa się Raffe?! Rozumiem, że autorka nie chciała zrobić z tego niesamowitego thrillera jakiegoś ckliwego romansidła, ale zminimalizowanie udziału mojego ulubionego anioła było nie do przyjęcia!  Raffe to najbardziej charakterystyczny bohater, idealnie zarysowany, niebanalny, a do tego z genialnym poczuciem humoru podszytym sarkazmem. Niestety musiałam się zadowolić kilkoma epizodami z jego udziałem i nie wątpliwie bardzo udanym zakończeniem, które daje nadzieję, że w kolejnym tomie Raffe powróci w pełnej krasie, bo jeśli nie cała seria na pewno dużo na tym straci.  Jeśli chodzi o styl pisania to powiem, że momentami troszeczkę się wynudziłam. Język powieści jest prosty i zrozumiały, pierwszoosobowa narracja ułatwia zrozumienie przekazu, również retrospekcje nie gmatwały historii - mimo to coś mi nie grało. Książkę czytałam szybko, jednak nie było takiego efektu "wow!" jak w pierwszym tomie. Może do dlatego, że przy pierwszym tomie dopiero poznawaliśmy Świat Po i wszystko było bardziej zaskakujące, a teraz już trochę się do tego przyzwyczailiśmy? Nie wiem.

Nie jest wielką tajemnicą, że wszystkie działania Penryn dotyczyły ratowania młodszej siostry- Paige. Autorka popisała się tutaj udanym pomysłem, który mnie zaskoczył i wprawił w niemałe osłupienie. Paige okazuje się niezwykłą dziewczynką, a jej rola w walce z aniołami jest ogromna... Niestety nic więcej nie mogę napisać, by nie psuć Wam niespodzianki.
Susan Ee jest skarbnicą niestandardowych pomysłów. Stworzyła mroczny, przerażający świat, w którym anioły to prawdziwe maszynki do zabijania, których przedmiotem działań są cele polityczne.
Ludzie to zwyczajne "małpy", które nie wiadomo po co zaśmiecają ziemię i w dodatku ośmielają się walczyć o przetrwanie mimo absolutnego braku szans. "Angelfall. Penryn i Świat Po" to udana kontynuacja, choć dużo brutalniejsza od pierwszej części. Ostrzegam wrażliwych - nie liczcie na łagodne opisy, książka obfituje w wypadające wnętrzności i krew.Wszyscy ci, którzy nie przepadają za wątkiem romansowym będą zachwyceni, gdyż tutaj go nie znajdą (nad czym ja mocno ubolewam), jednak to czyni z "Angelfall" lekturę dla wszystkich, bez względu na płeć.


32 komentarze

  1. Ach, niestety często się zdarza, że kontynuacje książki, która tak bardzo nam się podobała i tak nas zaskoczyła wcale nie jest wymarzoną kontynuacją... Mimo to nadal mam ochotę zabrać się za tą serię i zagłębić się w ten świat :) Pozdrawiam :)

    http://zyjemyioddychamymarzeniami.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachęcam Cię żebyś przeczytała oba tomy, bo we wrześniu wychodzi trzeci, którego nie mogę się doczekać!

      Usuń
  2. Mam pierwszą część, zabieram się za czytanie od miesiąca i nie mogę jakoś po nią sięgnąć, ciągle coś innego, ciekawszego spotykam na swojej drodze, ale Twoja recenzja drugiego tomu zachęciła mnie jednak do przeczytania jedyneczki. Chociaż nudne momenty, o których wspominałaś, jakoś mnie nie przekonują :<
    http://leonzabookowiec.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W pierwszej części na pewno nie będziesz się nudzić. Moim zdaniem "Jedyneczka" była lepsza.

      Usuń
  3. Brzmi ciekawie. Bardzo ciekawie. Muszę zabrać się za pierwszą część :) Intryguje mnie postać Raffe - kolejny bohater do kochania? ♥

    Pozdrawiam,
    isabelczyta.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak! Tak! Raffe jest boskie <3

      Penryn: Daj nauczę cię. Pokaż stopę.
      Raffe: W świecie aniołów to dość śmiała propozycja. Zanim pokarzę komuś stopy, oczekuję najpierw zaproszenia na kolację, wina i zajmującej konwersacji.

      Usuń
  4. We wrześniu trzeci tom wychodzi, a dwa pierwsze wciąż jeszcze przede mną.
    Te kilka minusów, które wyłapałaś, nie zniechęciły mnie do czytania "Angelfall" :D

    http://blog--ksiazkoholiczki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mimo, że trochę marudziłam powinnaś przeczytać... Chociażby dla samego Raffe'go <3

      Usuń
    2. Hah ;D No dobra przekonałaś mnie.

      Usuń
  5. Ja trochę utknęłam przy tomie drugim, ale przed wrześniem na pewno go przeczytam :)
    http://gabrysiekrecenzuje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. To z kolei u mnie książka typu "Wszyscy przeczytali, ale nie ja". Taa.. to mnie dobija :) Wnętrzności i krew mogą być ciekawe (szczególnie przed obiadem :XD)
    www.oczytane.blog.pl

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubię motyw aniołów w książkach. Muszę przeczytać tę serię :) Skutecznie mnie zachęciłaś :)

    http://antosia-czyta.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Chyba zaopatrzę się w tę serię. :)
    http://pasje-marzenia-plany-zycie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Jeszcze nie miałam przyjemności zapoznać się z poprzedniczką, ale jak tylko nadrobię zaległość, to sięgnę po kontynuację ;)
    Wypadające wnętrzności, krew- brzmi naprawdę intrygująco ;)

    Pozdrawiam,
    http://czytelnicze-turbulencje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Ostatnio zastanawiałam się właśnie czy nie sięgnąć po Angelfall, bo sporo się chwali tę serię ^^

    Nominowałam Cię do Podróż marzeń TAG, zachęcam do udziału w zabawie!
    LimoBooks :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie polecam!

      Dziękuję za nominację :-)

      Usuń
  11. Nominuje Cię do LBA, wiecęj tutaj: http://countrywithbooks.blogspot.com/2015/07/liebster-blog-award-12.html

    :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Cześć, nominowałam cię do tagu u mnie na blogu i byłoby miło, jakbyś go wykonała. Pozdrawiam :D
    http://asik-recenzje.blogspot.com/2015/07/summer-book-tag.html

    OdpowiedzUsuń
  13. Aż ciężko uwierzyć, że jeszcze nie wzięłam się nawet za pierwszą część Angelfall... Dzięki Twojej recenzji przy pierwszej lepszej okazji wybiorę się do księgarni i ją zakupię :)
    Już kilka razy miałam ją "w koszyku", ale ciągle znajdywałam jakąś wymówkę, aby jednak jej nie kupować - a to inna była tańsza, a to poczekam na promocję... ale teraz gdy tylko będę składać zamówienie, "Angelfall" znajdzie się na liście zakupów jako pierwszy :)
    Masz wspaniałego bloga, na pewno będę wpadać częściej :)
    Pozdrawiam ciepło,
    Patty
    http://pattbooks.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Muszę w końcu się zmobilizować i przeczytać pierwszy tom :D Strasznie intryguje mnie postać Raffego ( nie wiem czy dobrze odmieniłam imię). Coś mi się zdaje, że mógłby zostać moim kolejnym ukochanym ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odmienia się "Raffe'go", ale skoro jest twoim potencjalnym ukochanym- wybaczę tą drobną pomyłkę :-)

      Usuń
  15. Pierwszy tom podobał mi się bardziej, ale i tak z chęcią sięgnę po 3
    Pozdrawiam :)
    http://dobraksiazka1.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. Najlepsza książka. Pierwszy tom był lepszy, ale drugi niczego sobie.

    Zapraszam na konkurs, do wygrania "Girl Online " Zoe Sugg

    http://book-timesjt.blogspot.com

    Pozdrawiam! :***

    OdpowiedzUsuń
  17. Hm, jakoś nie mam ochoty na Angelfall, bo kojarzy mi się to z romansem.... A ty mi tu wyjeżdżasz, że Raffe'a jest baardzo mało. No cóż, być może jednak spróbuję ^^ Oczywiście sięgając po tom 1

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Romansu prawie nie zauważysz, może troszeczkę ( ale naprawdę troszeczkę) w pierwszej części, w drugiej jak już mówiłam- bardzo mało Raffe'go.

      Usuń
  18. Zostałaś nominowany do przysłowiowego TAGu :) Szczegóły tutaj http://ksiazki-recenzje-czytelnicy.blogspot.com/2015/07/przysowiowy-tag.html

    OdpowiedzUsuń
  19. Nominowałyśmy Cię do ciekawego TAGu :)
    http://zyjemyioddychamymarzeniami.blogspot.com/2015/07/the-summer-reader-book-tag.html

    OdpowiedzUsuń
  20. Jeżeli tam leje się krew i nie ma romansu to ja z chęcią przeczytam. Czytając jednak opis charakteru Raffe, czuję, że również by mi go tam brakowało.
    [Mój blog]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam to! Niby nie chciałam wątku romantycznego, ale jak nie było Raffe'go to się wkurzyłam!

      Usuń
  21. Pierwszą część przeczytałam w około dzień, a drugą w około tydzień. Jak ja to zrobiłam? "Angelfall.Penryn i świat Po" już mnie tak nie wciągnęło ;)

    gabxreadsbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  22. Też ubolewałam na tym, ze w drugiej części tak mało było Raffe'go. Ciągle go wyczekiwałam i wyczekiwałam...nie mniej jednak druga część, choć ciut słabsza, i tak mnie wciągnęła. Teraz tylko ino czekam na trzeci tom :D

    http://papierowawyobraznia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Devon.