niedziela, 19 lipca 2015

"Jest spora różnica między niemożnością życia bez kogoś, a kochaniem go."-RECENZJA KSIĄŻKI-"After. Ocal mnie"


       Oryginalny tytuł: After We Fell

        Autor: Anna Todd

        Wydawnictwo: Znak

        Seria: After

        Liczba stron: 858




Tessa wybaczyła Hardinowi kłamstwo, a teraz sama ukrywa przed nim prawdę. Chce wykorzystać wielką szansę w karierze, ale wie, że to będzie cios dla jej związku. Gdy Hardin dowie się o jej przeprowadzce, wpadnie we wściekłość. Aby zatrzymać Tessę przy sobie, nie cofnie się przed niczym. Nawet przed wystawieniem na próbę jej zaufania.

Muszę przyznać, że czytanie pierwszego tomu sprawiło mi o wiele więcej przyjemności, a z każdą kolejną częścią męczę się bardziej.
Może lepiej by było gdyby autorka skończyła na "Już nie wiem kim bez ciebie jestem" ?
Cała historia wydaje się strasznie naciągnięta i rozwleczona do granic możliwości, chociaż nie mogę zarzuć jej, że jest nudna, bo dzieję się w niej dużo- czasami aż za dużo.
Nie będę aż tak krytyczna, bo chyba ta część mimo wszystko była lepsza od swojej poprzedniczki.
Związek głównych bohaterów wydaje się dużo dojrzalszy i widać, że Hardin naprawdę stara się zmienić swoje postępowanie. Niestety, nie zawsze mu to wychodzi. Co do Tessy to nadal czasami działała mi na nerwy, ale mniej niż wcześniej...
Ta część serii „After” obfituje w bohaterów drugoplanowych, którzy odgrywają w życiu Tess i Hardina niemałą rolę. Bardzo istotna staje się postać ojca dziewczyny. Poprzednio dla czytelników anonimowy, tym razem zapisuje się na kratach powieści jako wyraźny charakter, niestety z wieloma wadami. To właśnie jego osoba wprowadzi spory zamęt w i tak już pogmatwanej codzienności głównych bohaterów.
Kolejną ważną kwestią są rodzice Hardina, o dziwo to nie ojciec, a matka skrywa tajemnicę, która zaważy na przyszłości jej syna. Przyznam się, że moimi ulubionymi bohaterkami w całej książce są dwie dziewczyny, które poznajemy podczas wycieczki Hardina i Tess. Wiem, że wszyscy je polubią, ale ja od razu zapałałam do nich ogromną sympatią. Tworzą naprawdę bardzo interesujący kontrast ze wziązkim Tessy i Hardina. 
Myślę, że wprowadzenie większej ilości bohaterów drugoplanowych było świetny posunięciem ze strony autorki. Dzięki temu "After.Ocal mnie" nie skupia się już tylko i wyłącznie na dwójce głównych bohaterów, tylko jest bardziej rozbudowana.
Trzecią część polecam tym, którym podobały się dwie poprzednie. Cała seria „After” to mimo wszystkich wad ciekawy pomysł dla czytelniczek – tych starszych i tych młodszych, które lubią na długi czas pozostawać z tymi samymi bohaterami, by móc dokładnie i dogłębnie ich poznać. Jest tutaj namiętność, nadzieja, cierpienie, dobro i zło, a więc jest samo życie. 
Zakończenie „Ocal mnie”  jest tak  intrygujące, iż konieczne będzie trzeba sięgnąć czwarty tom. Już nie mogę się doczekać aż dowiem się jak Anna Todd zakończy tą niewątpliwie burzliwą historię miłosną. Mimo wszystko mam nadzieję, że szczęśliwie...


28 komentarzy

  1. 858 stron. Wow! :D
    Nie intryguje mnie "After", wydaje mi się takie... naciągane i nudne.
    Nie wiem czy po nią sięgnę, może kiedyś.

    http://blog--ksiazkoholiczki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nudne na pewno nie jest, a czy naciągane? Momentami może tak.

      Usuń
  2. Kurczę, nie czytałam jeszcze żadnej części, ale mam zamiar. Widzę, że dużą ilość stron będę musiała nadrabiać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, stron jest bardzo dużo, ale czyta się błyskawicznie!

      Usuń
  3. Nie mogę się doczekać, kiedy w końcu uda mi się zapoznać z tą częścią. Poprzednie dwie mnie oczarowały i liczę na to samo ze strony "After. Ocal mnie". :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie czytałam nigdy tej książki ale mam nadzieje, że kiedyś po nią sięgnę! :)

    http://reading-my-life.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Znowu ta książka mnie nęka, na kolejnym blogu pojawiła się jej recenzja, i znowu jest pozytywna... Zobaczę, czy się skuszę :D Chociaż nie czytałam poprzednich tomów. http://leonzabookowiec.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie miałam okazji przeczytać jeszcze tomu pierwszego, ale rozglądam się za książkami z tej serii :)
    http://gabrysiekrecenzuje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja osobiscie nie widze fenomenu tej ksiazki, rozumiem ze fanki One Direction zaraz mnie zjedzą żywcem za moje poglądy jednak mi to przypomina troche Fifti Szejds od Grej w wersji dla nastolatek. Czytałam ten fanfick zanim jeszcze nie trafił na papier i nie trafiło to w moje gusta (co drugi czy trzeci rozdział sex? Bitch please)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po części się zgadzam, bo jej fenomen nie ma pokrycia w treści, aczkolwiek jest fajnym czytadłem.
      Jedenak nigdy nie zrozumiem porównywania jej do 50SOG, jak dla mnie to dwie zupełnie różne historie.

      Usuń
  8. Cała seria jeszcze przede mną :) Wydaje się niezwykle interesująca :D
    www.oczytane.blog.pl

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo ciekawa recenzja. Być może sięgnę po tą pozycję? Jeszcze zobaczę :). Pozdrawiam ^^

    http://zyjemyioddychamymarzeniami.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Cóż, pierwszy raz sięgnęłam po After jakieś dwa miesiące temu, a było to za sprawą bloga, na którym jakaś dziewczyna od 2013 roku tłumaczy te fanfiction, bo nie było wowczas w tych latach u nas książki. After samo w sobie jest fantastyczne, jedak jest to tylko fanfiction i nie należy czytać go, jeżeli liczy się na arcydzieło. Niemniej jes to bardzo wzruszająca i emocjonująca książka, która podbiła moje serce, ale nie należy nazwać tego perfekcyjną powieścią, bo tak nie jest. Trzeba do niej podejść z pewnym dystansem i wtedy będzie dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  11. nominowałam cię do Tagu :)
    http://citeofbooks.blogspot.com/2015/07/albo-albo-tag.html

    OdpowiedzUsuń
  12. Tak bardzo nie mogę doczekać się kiedy wpadnie w moje ręce!
    Cieszę się, że treść książki nie jest jedynie skupiona na Tessie i Hardinie, ponieważ ich ciągłe kłótnie zaczynały mnie nudzić w drugim tomie i obawiałam się, że tutaj będzie tak samo. Na szczęści moja uwaga zostanie odciągnięta przez inne postacie ;)
    recenzje-starlight.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. raczej po nią nie sięgnę. takie długie romanse to nie dla mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  14. czytałam After na internecie, jako ff, ale zrezygnowałam po bodajże 150 rozdziale, ponieważ ta historia zaczęła mnie nużyć. w After zwykle "Hardin" (w ff Harry) i Tessa albo przeżywają namiętne chwile, a potem nagle się kłócą, następnie do siebie wracają i wszystko od nowa... to nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pod tym względem książka (albo ff) jest dość przewidywalna, ale jednak od czasu do czasu lubię przeczytać coś takiego dla odmóżdżenia.

      Usuń
  15. Boziu... na prawdę chciało ci się czytać takie tomisko? Szacuneczek :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, dziękuję! Tak się wciągnęłam, że całą książkę przeczytałam w niecałe trzy dni.

      Usuń
  16. Hej,
    Nie czytałam jeszcze żadnej część, ale może wpadnie mi w łapki.
    858 stron to bardzo dużo 👀

    Zapraszam do siebie na recenzję Wybranych.
    Może weźmiesz udział w Wakacyjnym Wyzwaniu Książkowym.
    moda-i-ksiazki-zizi.blogspot.com
    Pozdrawiam Zizi.

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie wiem czy sięgnę po serię Alter może :/

    OdpowiedzUsuń
  18. Na dzień dzisiejszy nie sięgnę po serię Alter. Ale kto wie czy w przyszłości nie zmienię zdania?
    Pozdrawiam.

    http://miedzy--stronami.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. Słyszałam bardzo dużo pozytywnych opinii o pierwszej części. Jednak później ludzie mówią, że jest trochę gorzej (podobnie, jak Ty w swojej recenzji). Trochę przeraża mnie fakt tej ilości stron. Jednak kusi mnie, żeby sięgnąć i się przekonać :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Nominowałyśmy Cię do Liebster Blog Award :). Zapraszamy i czekamy na odpowiedzi ;).

    http://zyjemyioddychamymarzeniami.blogspot.com/2015/07/liebster-blog-award-2.html

    OdpowiedzUsuń
  21. Świetny blog !
    Osobiście pokochałam historię Tessy i Hardina od pierwszej strony
    Zapraszam do mnie
    http://modnaksiazka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Devon.