czwartek, 20 sierpnia 2015

"Cała moja uwaga jest nieustannie skupiona na niej, zupełnie jakbym był kompasem, a ona moją północą."-RECENZJA KSIĄŻKI-"Losing Hope"

     

       Oryginalny tytuł: Losing Hope

        Autor: Colleen Hoover

        Wydawnictwo: Otwarte

        Seria: Hopeless

        Liczba stron: 355




Czasami, aby pójść naprzód, trzeba najpierw sięgnąć głęboko w przeszłość. Przekonał się o tym Dean Holder. Przez wiele lat zmagał się z poczuciem winy, że kiedyś pozwolił odejść małej dziewczynce. Od tego czasu szukał jej uparcie, ale nie spodziewał się, że gdy ponownie się spotkają, ogarną go jeszcze większe wyrzuty sumienia.

Autorka w drugiej książce nie powiela dokładnie tego, co już wcześniej napisała. Skupiała się głównie na odczuciach Deana, jego przemyśleniach i samodzielnych poczynaniach. Sceny ze Sky oczywiście są, jednak są przeważnie skrócone, tak że znajduje się w nich tylko ten najważniejszy sens.Odniosłam wrażenie, że w "Losing Hope” związek Holdera i Sky jest ważny, ale nie najważniejszy. Zdecydowanie bardziej wymowna jest siostrzano-braterska więź pomiędzy Lesslie i Holderem.
Za jej sprawą autorka udowodniła, że potrafi opisywać nie tylko miłość romantyczną, ale i miłość rodzeństwa, która potrafi tak samo wzruszać i łamać serce. Jestem skłonna stwierdzić, że listy Deana do siostry poruszą nawet najtwardsze dusze.
"Losing Hope" to jedna z tych książek przy których ciężko jest skleić chociaż jedno sensowne zdanie. Naprawdę, zastanawiam się co napisać. Ta książka jest tak niesamowicie dobra, że ciężko dobrać odpowiednie słowa,bo nic co tu nie napiszę do odda jej fenomenu.
Holder zmaga się z wieloma przeciwnościami losu. Śmierć Less bardzo się na nim odbiła, co autorka przekazała w świetny sposób. Jego ból jest wprost namacalny, wprowadzając czytelnika w melancholijny nastrój. Na szczęście autorka ponownie nie skupia się na tych samych motywach co w "Hopeless",lecz na żalu rodziny, pożegnaniu i próbie ruszenia dalej. Dzięki temu niby ta sama historia niesie inne przesłanie.
Jeśli ktoś zastanawia się, w jakiej kolejności sięgnąć po książki, to najpierw zdecydowanie polecałabym ,,Hopeless”, a dopiero potem ,,Losing Hope”, bowiem dopiero w drugim tomie wyjaśnia się wiele zachowań Deana, których wcześniej nie rozumiałam.
Jestem bardzo wdzięczna Colleen Hoover, że po raz kolejny mogłam to przeżyć! Mimo tego, iż znałam najbardziej wstrząsające tajemnice z "Hopeless", to autorka nie pozwalała nawet na chwilę mi się nudzić. Już myślałam,że końcówka niczym mnie nie zaskoczy,ale jak to prawie zawsze bywa w przypadku książek Colleen Hoover-myliłam się! "Losing Hope" serwuję nam kolejne zaskoczenie i diametralnie zmienia nasz sposób postrzegania na niektórych bohaterów.To prawie tak, jakbym odkrywała tą historię od nowa...


24 komentarze

  1. Co jest z tą Colleen Hoover, że wszyscy tak ją uwielbiają, a we mnie wprost wszystko się kotłuję, bo pragnę przeczytać wszystkie jej książki, a zamiast tego muszę czytać wspaniałe recenzje i dołować się jeszcze bardziej, że nie mam jeszcze wystarczającej liczby pieniędzy żeby je kupić... Zrobię tak jak mówisz, przeczytam najpierw "Hopeless", a skończę na "Maybe Someday". Tylko kiedy będę mogła to przeczytać?!!
    Pozdrawiam serdecznie!
    Fanny http://buszujacawsrodksiazek.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się zastanawiam co takiego mają w sobie książki tej autorki i niestety nie doszłam do żadnego mądrego wniosku: One są po prostu genialne i już! Życzę Ci żebyś jak najszybciej zapoznała się z twórczością tej autorki :-)

      Usuń
  2. taak, książki Hoover są niesamowite. Hopeless tak bardzo mnie poruszyła, że gdy skończyłam przez moment nie wiedziałam gdzie jestem i jak się nazywam. Zdecydowanie kocham.
    Co do Losing Hope - nie przypadła mi do gustu aż tak bardzo jak Hopeless. Jednakże planuję ją przeczytać ponowie, wtedy mam nadzieję, ze mój stosunek do tej książki znacznie się ociepli. :)
    Pozdrawiam, Antosia :)
    http://antosia-czyta.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja chyba jednak bardziej poruszona i zdruzgotana byłam (o dziwo!) po lekturze Losing Hope.

      Usuń
  3. jestem w trakcie czytania "Losing hope" i jestem nią jak na razie zachwycona. Mimo, że znałam główny motyw z pierwszej części to w tej ciągle mnie zaskakuje!
    http://citeofbooks.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdradzę,że mimo wszystko zakończenie bardzo cię zaskoczy! Ciągle nie wiesz wszystkiego o Hope i Less...

      Usuń
  4. Właśnie czytał Pułapkę uczuć tej autorki i naprawdę ją pokochałam, więc już nie mogę się doczekać, kiedy będę miała okazję sięgnąć po Hopeless i Lossing Hope :)
    http://gabrysiekrecenzuje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Planuję nie długo przeczytać "Pułapkę uczuć".

      Usuń
  5. Muszę w końcu się zmobilizować i przeczytać jakąś książkę Colleen Hoover, bo to wstyd, że jeszcze żadnej nie przeczytałam!

    Pozdrawiam :D
    zaczytanekoty.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Już wcześniej chciałam zabrać się za te książki, jednak nie miałam pojęcia, w jakiej kolejności. Teraz już wiem i czuję, że muszę jak najszybciej się za nie zabrać, bo chyba wiele tracę :)

    http://zyjemyioddychamymarzeniami.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się,że rozwiałam twoje wątpliwości. Miłego czytania!

      Usuń
  7. Chyba muszę w końcu przeczytać Hopeless :)
    Aż wsyd się przyznać, ale jeszcze nie miałam okazji do rpzeczytania żadnej książki tej autorki. Mam nadzieję, że będą tak dobre jak piszesz i się nie zawiodę :D

    http://blog--ksiazkoholiczki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję,że ci się spodoba! Ja jestem zakochana w tej autorce! Miłego czytania!

      Usuń
  8. W wakacyjnym stosiku czeka na mnie "Hopeless" i "Losing hope". Po twojej recenzji już nie mogę się doczekać tych cudeniek! :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miłego czytania! Koniecznie daj znać jak ci się podoba :-)

      Usuń
  9. kocham kocham kocham Colleen Hoover <3
    Co prawda "losing hope" jeszcze nie czytałam ale "hopless" już dawno. Byłam bardzo zachwycona tą książka i sięgnęłam po inne. Uwielbiam styl tej autorki i to jak wymyśla wszystkie historie...cudo :)
    Niedawno czytałam jej dwie inne książki i nie mogłam się oderwać.
    Świetna recenzja i bardzo zachęciłaś mnie do szybszego zakupu tej pozycji :)
    Zapraszam do mnie http://onlybooks-jdb.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Zapraszamy do odebrania Liebster Blog Award na naszym blogu ^^.

    http://zyjemyioddychamymarzeniami.blogspot.com/2015/07/liebster-blog-award-1_3.html

    OdpowiedzUsuń
  11. Colleen Hoover znajduję się od niedawna na szczycie mojej listy ulubionych autorek i raczej chwile potrwa zanim będzie schodzić w dół. Czytałam "Maybe someday", "Hopeless", Losing Hope", ale strasznie się czaję na "Pułapkę uczuć" , ale na razie jakoś się przemuc nie mogę!
    Tak BTW czyżby to gif z Teen Wolf'a ? <3 Kocham Lydię i Jacksona : )
    Pozdrawiam : D
    http://books-world-come-in.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak na razie do przeczytania tej autorki została mi tylko "Pułapka uczuć",ale jest planowana polska premiera "Ugly love",której nie mogę się doczekać!

      P.S. Tak to Teen Wolf :-)

      Usuń
  12. Cóż Hopeless niezbyt mi się podobało, więc po Losing Hope raczej nie sięgnę :)
    www.oczytane.blog.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mimo wszystko może warto przeczytać? Zdradzę,że zakończenie może cię nieco zaskoczyć :-)

      Usuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Devon.