sobota, 30 maja 2015

"To nie będzie "Żyli długo i szczęśliwie". To będzie o wiele więcej."-RECENZJA KSIĄŻKI-"Jedyna"


       Oryginalny tytuł: The One

        Autor: Kiera Cass

        Wydawnictwo: Jaguar

        Seria: Selekcja

        Liczba stron: 320




America jest jedną z czterech dziewcząt, które utrzymały się w ścisłej czołówce Eliminacji. Ukochana przez zwykłych ludzi, znienawidzona przez obecnego króla, dziewczyna wciąż nie jest pewna swych uczuć. A jednak nadchodzi moment ostatecznego wyboru, tym trudniejszego, że cały los Illei może spoczywać właśnie w rękach Ami.
Czy dziewczyna powróci do swej dawnej miłości, czy zdecyduje się zostać królową i podjąć walkę o lepszy świat dla siebie i wszystkich mieszkańców Illei?

Muszę przyznać, że zaczynałam "Jedyną" z lekkim niepokojem. Po "Elicie", która mnie trochę zawiodłam,bałam się,że trzeci tom wywrze na mnie podobne wrażenie. Na szczęście poziomem było mu bliżej do "Rywalek", które mnie naprawdę urzekły!
Mówiąc szczerze ubolewam nad tym, że skończyłam tą serię,bo czytanie jej sprawiło mi naprawę ogromną przyjemność i pozwoliło oderwać się na chwilę od szarej rzeczywistości i przenieść się do świata marzeń z dzieciństwa. I nawet pozwolę sobie przymknąć oko na drobne wady i irytującą postawę Americi w "Elicie". Wiem, że ciągle przede mną dwie nowelki i "Następczyni", ale z doświadczenie wiem, że wszelki dodatki i [przeciągane] kontynuacje, już tak mi się nie podobają. Ale wracając do "Jedynej", finałowa część zawiera oczekiwane przeze mnie uzupełnienie historii z rebeliantami. Dostałam wyjaśnienia polityki, cele buntowników, a nawet bliższe poznanie najważniejszych Północnych rebeliantów. Chyba właśnie podczas lektury tej części towarzyszyły mi najsilniejsze emocje. "Jedyna" nie wydaje się już taka wygładzona, tylko naprawdę dzieje się i to dużo momentami mrożących krew w żyłach rzeczy!


Niestety wiąże się to ze śmiercią kilku bohaterów, ale tego oczywiście wam nie mogę zdradzić. Powiem tylko tyle,że najbardziej smutno mi z powodu śmierci postaci, której przez większość książki nawet nie lubiłam... Ogromnie się ciesze, że America dojrzała i wreszcie ją polubiłam. Okazała się dziewczyną, która potrafi walczyć o to w co wierzy. I nie boi stanąć w obronie tych wartości mimo, że często wiele ryzykuje. Maxon w "Jedynej" wspina się na wyżyny swojej idealności. Nie wiem jakim cudem Kiera Cass wpadła na pomysł by stworzyć tak perfekcyjną postać, ale musiała chyba doznać jakiegoś objawienia, bo ten chłopak w ogóle nie ma wad! A uwierzcie mi szukałam ich! Zawsze gdy myślałam,że zrobił coś głupiego, za chwilę wszystko się wyjaśniło i Oh! Chyba się zakochałam. W "Jedynej" nawet Aspen nie irytował mnie aż tak bardzo. Może nie żywię do niego zbytniej miłości, ale powiedzmy, że go toleruję. Seria "Rywalki" nie jest literaturą z wyższej półki, ale ma w sobie to coś, o czym praktycznie każda dziewczynka marzyła w dzieciństwie choć przez chwilę: zamieszkać w pałacu, nosić piękne suknie i wyjść za księcia. Nawet jeśli zawiodła was "Elita" gorąco zachęcam żebyście dały szanse "Jedynej", która jest naprawdę godna polecenie i stanowi wspaniały finał tej historii!


27 komentarzy

  1. Najbardziej podobał mi się pierwszy tom, który był według mnie najlepszy i chociaż od początku było wiadomo, jak zakończy się ta historia, to miło ją wspominam. Żałuję tylko, że autorka nie rozwinęła wątku rebeliantów, który był bardzo ciekawy i dzięki temu książka mogłaby dużo zyskać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się,ale jest przed nami jeszcze "Następczyni",więc może wtedy?
      Nie wiem,nie czytałam,ale niedługo to zrobię!

      Usuń
  2. Całą trylogię przeczytałam w kwietniu i jestem podziwiam autorkę za pomysł i styl pisania,który był perfekcyjny.Recenzje napisałaś świetnie ! Obserwuję ;*
    http://zaczytanaaax.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Kiedy po nią sięgnę? Nie mam pojęcia. Mam nadzieję, że jak najszybciej! Super recenzja! :)
    Zapraszam do mnie:
    http://fandomowe-zycie-prim.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam tę serię, może nie jest najwyższych lotów, ale przyjemnie umila czas. No i halo, to zapisanie na kartkach wszystkich moich dziecięcych marzeń ♥

    Galeria Książek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się! Niby nic specjalnego,a chwyta za serce <3

      Usuń
  5. Uwielbiam!
    A z autopsji wiem, że 'Następczyni' nie dorównuje już 'Rywalkom' :c

    LimoBooks :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety,właśnie tego się boję i nie wiem czy w najbliższym czasie sięgnę po "Następczynię"..

      Usuń
    2. A mi osobiście "Następczyni" podobała sie bardziej z całej serii.
      "Rywalek" nie lubię, "Elitę" bym spaliła na stosie, po "Jedynej" rzygam teczą, ale "Następczyni" jakimś dziwnym trafem bardzo trafiła w moje gusta. Nawet jeżeli jest to trochę odgrzewany kotlet, to jest przy tym bardzo smaczny :)
      PS: Nie pytajcie jakim cudem przeczytałam całą serię skoro tak bardzo ją hejcę. To ma jakąś specjalną nazwę, ale jeszcze nie wiem jaką xD

      Usuń
    3. * zjadłam "naj", miało być najbardziej :)

      Usuń
    4. Opinie co do "Następczyni" są bardzo podzielone,więc chyba będzie najlepiej gdy przekonam się o tym na własnej skórze.

      Usuń
  6. Wiele słyszałam o tej serii, zarówno dobrych jak i negatywnych recenzji. Muszę w końcu na swojej własnej skórze przekonać się jak to jest z "Rywalkami" :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja na drugiej części się zawiodłam, więc nie wiem czy przeczytam kolejne tomy.
    Nominacja :D http://pizama-w-koty.blogspot.com/2015/05/colorful-books-tag.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dalej jest już tylko lepiej! Gwarantuje!

      Usuń
  8. Super, właśnie miałam zaczynac czytac ostatnią częśc, ale jako po "Elicie" straciłam chęci. Na pewno dokończę, tylko jeszcze nie wiem kiedy. Troche jestem ciekawa jak się skończy wszystko, chociaż podejrzewam, że tak jak powinno: "i zyli długo i szczęśliwie".

    OdpowiedzUsuń
  9. Ani nie czytalam ani nie slyszalam tej skiazce :/
    http://official-patty.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To gdzie ty byłaś przez ostatnie miesiące gdy cały świat zachwycał się tą serią? :-)

      Usuń
  10. Nie lubię tej serii ^^ Tzn. jej tematyka mi nie pasuje xd Więc wątpię, żebym kiedykolwiek sięgnęła ^^

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie czytałam tej serii. Jakoś chyba nie podchodzi mi ta tematyka, może to przez "Czerwoną Królową" w której również występuje ten element eliminacji wybranki dla króla. Aczkolwiek po twojej recenzji... może się skuszę? :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie!

    OdpowiedzUsuń
  12. Dobra recenzja! Zastanawiam się nad sięgnięciem po tą powieść :D Zapraszam do mnie!
    ksiazkowe-tajemnice.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. A ja jeszcze nie sięgnęłam po pierwszy tom, no cóż... Będę musiała to zmienić :)
    Świetna recenzja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A już myślałam,że byłam ostatnią osobą na świecie,która tego nie czytała...

      Usuń
  14. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  15. Przeczytałam, i szczerze? Zmyła tę plamę na honorze pozostawioną przez poprzednią część

    OdpowiedzUsuń
  16. Cudowna recenzja, cudowna książka polecam także Następczynię <3 Nie zawiedziesz się :)

    Zapraszam do mnie :) : http://books-world-come-in.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. Po trylogię raczej nie sięgnę, ale trzeba przyznać, ze okładki są świetne i zwracają uwagę ;) Jakbym była trochę młodsza i częściej sięgała po młodzieżówki, to pewnie bez wahani bym się za książki Kiery Cass wzięła :)

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Devon.