środa, 27 maja 2015

"Ponieważ teraz należałam do niego. Wiedziałam to. Nigdy nie byłam niczego tak pewna."-RECENZJA KSIĄŻKI-"Elita"

   
       Oryginalny tytuł: The Elite

        Autor: Kiera Cass

        Wydawnictwo: Jaguar

        Seria: Selekcja

        Liczba stron: 328




Do pałacu przybyło trzydzieści pięć dziewcząt. Teraz zostało ich tylko sześć. Ami i książę Maxon stają się sobie coraz bliżsi, jednak dziewczyna wciąż pamięta o Aspenie, chłopaku, którego darzyła szczerą miłością jeszcze zanim trafiła do pałacu.

Nigdy nie potrafiłam odpowiedzieć na pytanie "Jaka książkowa postać najbardziej cię irytowała?"
Po lekturze "Elity" już wiem! Jestem pewna, że America Singer to jedna z najbardziej denerwujących postaci, z jakimi kiedykolwiek miałam okazję się zetknąć. Choć w „Rywalkach” jakoś szczególnie nie działała mi na nerwy, to już w „Elicie” swoim zachowaniem doprowadzała mnie do białej gorączki. Mam wrażenie, że cała książka miała na celu pokazanie głupoty głównej bohaterki,bo pomijając końcówkę cała książka w sobie ani grama fabuły,tylko skupiała się na rozterkach sercowych głównej bohaterki. Okropnie denerwowało mnie,że Ami była taką egoistką i najpierw działała,a dopiero potem myślała,nie patrząc czy jej zachowanie może kogoś zranić. Częściowo zachowanie Americi można wytłumaczyć -dziewczyna nigdy nie dążyła do władzy i nade wszystko ceniła sobie niezależność. W Selekcji wzięła udział tylko dlatego, że ją wybrano, a została po to, by zapewnić lepszy byt swojej rodzinie. Jestem w stanie zrozumieć jej niechęć do sztywnej etykiety i skłonność do przeciwstawiania się zasadom rządzącym Illèą,ale zupełnie nie mogę pojąć dlaczego tak bardzo broni się przed tym co czuję?!

Podobało mi się, że dowiedziałam się trochę więcej o przeszłości samej Illei. Liczę na to, że w „Jedynej” autorka poświęci trochę więcej miejsca na antyutopijny aspekt historii,a nie na nic niewnoszące dylematy Americi. W "Elicie" jest wyraźniej, niż w "Rywalkach" ukazany fakt,że bogactwo, to nie wszystko.
Do szczęścia nie potrzeba pięknych sukni, służby ani ogromnego pałacu jak z bajki. Takie rzeczy często mogą tylko sprawić, ze będziemy mieli w życiu jeszcze większe problemy. Dzieje się tak dlatego, że Ami zaczyna dostrzegać ciemną stronę życia w pałacu. Nawet sam z pozoru idealny król Clarkson skrywa wiele sekretów, a zwłaszcza jeden, bardzo istotny.
A w tym sekrecie zakładnikiem uczynił Maxona.
Mimo wielu wad, „Elitę” wciąż czyta się niesamowicie przyjemnie, a wkradające się w bajkową scenerię intrygi sprawiają, że nie sposób oderwać się od lektury. W serii spod pióra Kiery Cass jest coś uzależniającego, co sprawia, że mimo iż mam powyższej części sporo do zarzucenia, i tak nie czuję się szczególnie zawiedziona i nie mogę doczekać się aż sięgnę po "Jedyną" i poznam zakończenie tej urzekającej historii.


14 komentarzy

  1. Serię Rywalki planuje czytać jesienią, choć mogłam ją zacząć już teraz, ale po co, skoro tylko pierwszy tom zachwyca :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwszy i Trzeci. Drugi jest trochę słabszy.

      Usuń
  2. Mam bardzo podobne zdanie: jej problemy i rozterki są momentami już tak irytujące że aż śmieszne. Ogólnie cała trylogia nie jest zła, ale fenomenem tez nie jest i absolutnie nie urzekła mojego serca :) Pozdrawiam :d

    OdpowiedzUsuń
  3. ja niestety nie mam czasu na czytanie książek :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zbliżają się wakacje,więc wiesz...:-)

      Usuń
  4. Obserwuję :) Świetny post. Książkę czytałem. Genialna. Serdecznie polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Hmm, utwierdziłaś mniew przekonaniu, że raczej nie znaczne tej serii. Skoro ciebie denerwowała główna bohaterka, to czuję, że ja w przypływie złości moglabym wyrzucić książkę przez okno.
    Pozdrawiam serdecznie :-)
    Antosia czyta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W trzecim tomie jest już lepiej,więc nie zniechęcaj się tak łatwo.

      Usuń
  6. Czytałam, polubiłam, polecam :D America faktycznie była denerwująca i nie był to dobrze wykreowany bohater, ale ja lubię tę serię za jej królewską otoczkę ;)
    Galeria Książek - zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki niej poczułam się jak księżniczka,którą od dziecka chciałam być i za to ją lubię!

      Usuń
  7. Może przeczytam na odmóżdżenie :) Okładki tej serii są przepiękne.
    window-on-the-book.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam serię "Selekcja". <3 Dla mnie po prostu są to książki perfekcyjne w każdym calu, chwytają mnie za serce fabułą, ale jednocześnie rozumiem kwestie, które Tobie nie do końca się spodobały. :)

    porozmawiajmy-o-ksiazkach.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Rywalki są jeszcze przede mną, ale mam nadzieje, ze nie długo uda mi się po tą serie sięgnąć tym bardziej że za chwilę wychodzi 4 część :)

    http://diamentowe-slowa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Devon.