piątek, 1 maja 2015

"- Gotowa, Gwendolyn?- Gotowa, jeśli i ty jesteś gotów."-RECENZJA FILMU-"Czerwień rubinu"

     
       Oryginalny tytuł: Rubinrot

       Reżyser: Felix Fuchssteiner

       Czas trwania: 2h 2min

       Obsada:
       Maria Ehrich jako Gwendolyn Shepherd
       Jannis Niewöhner jako Gideon de Villiers
       Laura Berlin jako Charlotte Monrose
       Josefine Preuß jako Lucy Montrose
     
       Książka, na której podstawie powstał: "Czerwień rubinu"


Gwen Shepherd  jest z pozoru zwyczajną szesnastolatką. Dziewczyna należy jednak do wyjątkowej rodziny, w której od pokoleń występuje niezwykły gen, umożliwiający danej osobie podróże w czasie. Członkowie familii są przekonani, że unikalne zdolności posiada rówieśniczka Gwen i jednocześnie jej kuzynka, Charlotte. Wkrótce jednak okazuje się, że to właśnie ona posiada unikalny dar. Tym samym Shepherd zostaje włączona do tajnego stowarzyszenia i zmuszona do wzięcia udziału w pewnej operacji, której celem jest pobranie próbek krwi od wszystkich podróżników w czasie z przeszłości. Ma ona w tym pomóc aroganckiemu chłopakowi Charlotte, Gideonowi, który też posiadł niezwykłą zdolność. Para rozpoczyna razem trudne zadanie.

Na wstępie muszę napisać, że jestem fanką książek, więc moje wymagania wobec filmu były wysokie. Akcja dzieje się w Londynie i właśnie tam kręcono film. Szczerze mówiąc, trochę mnie irytowali Londyńczycy mówiący po niemiecku. Co do obsady, to uważam, że aktorzy dobrze zagrali swoje rolę, aczkolwiek moje wyobrażanie o ich wyglądzie były zupełnie inne (szczególnie Gideon, który strasznie mnie zawiódł, chodź w drugiej części ma krótkie włosy i wygląda trochę bardziej Gideonowo). Jestem pod ogromnym wrażeniem kostiumów i scenografii. Stroje z XVIII wieku, budynki i wystroje mieszkań są po prostu perfekcyjne. Wyglądają pięknie i autentycznie.
Muszę też wspomnieć o minusach, których tu niestety nie brakowało.
Filmu znacznie odbiegał od fabuły książki. Twórcy wymieszali ze sobą różne fragmenty ze wszystkich części serii i przerobili sporo elementów. To mnie irytowało i bardzo przeszkadzało. Gdyby trzymali się bardziej fabuły powieści, chyba wyszłoby im o wiele lepiej. Dialogi ,które bardzo bawiły mnie w książce, w filmie wyszły na drętwe i naciągane.
"Czerwień rubinu"jako zwykły film jakoś się broni. Jest lekki i przyjemny do obejrzenia i zrelaksowania. Jeśli jednak jeszcze nie czytaliście książki- zróbcie to koniecznie. Jest o wiele lepsza i pozwoli lepiej zrozumieć całą historię.
A jeśli oceniać go pod kątem ekranizacji książki, wypada dość blado.


16 komentarzy

  1. Dziś go oglądałam (chyba 3 raz). Jako sam mógłby być, ale jako ekranizacja książki NIGDY!

    OdpowiedzUsuń
  2. Wczoraj go obejrzałam. Przyznam się, że nie wiedziałam że został nakręcony na postawie książki. Oceniam go na średni.

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam wszystkie części Trylogii Czasu. Zastanawiałam się, czy nie obejrzeć też filmu, ale kiedy zobaczyłam zwiastun, stwierdziłam że nie warto ;p

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam trylogię czasu ♥ Film też jest niezły, aczkolwiek mogło być lepiej. Gideon jest mega przystojny *o*
    isabelczyta.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale Gideon w drugiej części,a w pierwszej? Nie.

      Usuń
  5. Ja też jestem wielką fanką tej serii <3 Ale film mnie też mnie nie zachwycił ;c

    http://mylifenata.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam tę serię książek. Film jest dobry, ale nie jako ekranizacja książki, tak samo jak druga cześć filmu. Ostatnio "Czerwień rubinu" był emitowany chyba na tvp1 fajnie było znowu zobaczyć ten film ♥

    Pozdrawiam*:
    http://klaudiaczytarecenzuje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Zostałaś nominowana do LBA, szczegóły Tutaj!

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie czytałam jeszcze Trylogii Czasu, ale słyszałam, że film jest marną ekranizacją. Nie wiem ile w tym racji, mam nadzieję się jak najszybciej przekonać. Widzę, że i Ty znalazłaś kilka wad. Pewnie im więcej osób to stwierdza, tym bardziej to prawda. Pozdrawiam!

    porozmawiajmy-o-ksiazkach.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serdecznie polecam książki! Film możesz sobie odpuścić.

      Usuń
  9. Mam zamiar przeczytać książkę :) Ale z filmem chyba jeszcze poczekam :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Kochana nominowałam cię do Kitty book tagu.
    Pozdrawiam www.filigranoowa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Masz całkowitą rację! Film jest w miarę dobry (książki lepsze xD) ale jako ekranizacja to mega porażka.

    OdpowiedzUsuń
  12. Kocham całą tą serię! Film mi się podobał, ale nie jako ekranizacja...
    http://colorfullibrary.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Devon.