poniedziałek, 4 maja 2015

"Codziennie patrz na świat, jakbyś oglądał go po raz pierwszy."-RECENZJA KSIĄŻKI "Oskar i pani Róża"

     

        Oryginalny tytuł: Oscar et la dame Rose

        Autor: Eric-Emmanuel Schmitt

        Wydawnictwo: Znak

         Liczba stron: 88





Czy w ciągu dwunastu dni można poznać smak życia i odkryć jego najgłębszy sens? Dziesięcioletni Oskar leży w szpitalu i nie wierzy już w żadne bajki. Wtedy na jego drodze staje tajemnicza pani Róża, która ma za sobą karierę zapaśniczki i potrafi znaleźć wyjście z każdej sytuacji...

„Oskar i pani Róża” to opowieść o śmierci. Tej najtrudniejszej, niewytłumaczalnej,c zyli śmierci dziecka. Wszelkie próby uratowania Oskara nie powiodły się. Lekarz bezradnie rozkłada ręce, a rodzice chłopca nie potrafią nawiązać z nim kontaktu. Jedyną osobą, która zachowuje się normalnie i nie boi się wprost mówić o śmierci jest pani Róża. Każe opisywać Oskarowi w liście każdy dzień, który w jego kalendarzu ma szczególne znaczenie, bowiem zawiera w sobie metaforyczne 10 lat z życia chłopca. "Oskar i pani Róża" jest powieścią epistolarną,czyli składa się z listów,w których Oskar zwraca się do Boga. Nie brakuję tu zabawnych momentów jak i tych bardzo wzruszających. Właśnie chyba to zderzenie prostych form literackich, błyskotliwego aczkolwiek potocznego języka, bohatera w osobie małego chłopca z tak fundamentalnymi sprawami jak Bóg, życie, śmierć, daje niesamowity efekt! 
Podoba mi się, że Oskar nie mówił za mądrze, bo w końcu miał tylko 10 lat.
Książka Schmitta trafia do każdego,niezależnie od płci, wieku czy zawodu. Książeczka liczy około 70 stron, więc nadaje się nawet dla osób "nie-czytających". Ta niezwykła historia potrafi spowodować, że patrzymy na świat z zupełnie innej perspektywy. Jest pewnego rodzaju lekcją– człowiek, mimo bezsilności wobec problemów, powinien mieć energię, by się nie poddawać.
"Oskar i pani Róża" to obok "Małego księcia" jedna z tych książek, które każdy powinien przeczytać. Zabierając się za nią nie wierzyłam, że taka maleńka książeczka może tak poruszać miliony ludzi. Teraz rozumiem i z całego serca zachęcam do odwiedzenia małego Oskara i byłej zapaśniczki (jednak czy aby na pewno?), czyli przemiłej cioci Róży.


12 komentarzy

  1. świetna recenzja ^^ miałam podobne uczucie czytając ją i uważam, że każdy powinien ją przeczytać :)
    http://citeofbooks.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Byłam w teatrze na sztuce pod tym samym tytułem. Masz rację, naprawdę wzruszająca opowieść i też uważam, że każdy powinien ją przeczytać. Ja prędzej czy później to zrobię, teraz niestety nie mam ochoty na tego typu książki ;)

    http://galeriaksiazek.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam tą książkę, ale mi nie za bardzo się spodobała :/

    http://polskiegi.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Pamiętam tę książkę, jest niesamowita :')
    Shmitt odwalił kawał dobrej roboty w ten sposób przedstawiając tę historię!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak,niby taka mała książeczka,a taka genialna!

      Usuń
  5. Piękna książka. Od właśnie tej książki zaczęła się moja miłość do tego autora ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jakie inne książki jego autorstwa możesz polecić?
      Chętnie się z nimi zapoznam :-)

      Usuń
  6. Zgadzam się. Odkad w podstawówce przeczytałam "Oskara i Pania Różę" do tej pory ta historia jest gdzieś tam w odmętach mojego usmysłu. Bardzo smutna i jednocześnie podnosząca na duchu historia. Każdy powinien ją kiedyś przeczytać :D

    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Czytałam, książka śliczna, być może nawet kiedyś ją sobie odświeżę ^^

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam tę książkę ♡♡♡
    Miałam ją jako lekturę w gimnazjum i chyba wezmę się za inne dzieła tego autora, ponieważ już dwa mam za sobą :3

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Devon.