niedziela, 12 kwietnia 2015

"Setka kryminalistów dostanie szansę stworzenia nowej historii."-RECENZJA KSIĄŻKI-"Misja 100"

     

        Oryginalny tytuł:  The 100

        Autor: Kass Morgan

        Wydawnictwo: Bukowy Las
   
        Seria: 100

        Liczba stron: 264



Trzysta lat po spustoszeniu Ziemi przez kataklizm, który uczynił ją niezdatną do życia, ludzie wciąż przebywają w oddalonej od macierzystej planety stacji kosmicznej. Ściśle egzekwowana kontrola narodzin pozwala im oszczędzać kurczące się zasoby, a dorośli skazani za przestępstwa zostają natychmiast straceni. W obawie, że kolonii pozostało niewiele czasu, Kanclerz decyduje o wysłaniu setki młodocianych przestępców na Ziemię, żeby przekonać się, czy powierzchnia planety nadaje się do ponownego zamieszkania. Czy będzie to dla nich szansa na nowe życie, czy wręcz przeciwnie – pewna śmierć?

"Misja 100" to wyjątkowo realistyczna i zarazem przerażająca wizja Ziemi za kilkaset lat. Pełna kontrola urodzeń, racjonowanie żywności i wody, podziały społeczne, a wraz z nimi przysługujące poszczególnym ich przedstawicielom prawa i obowiązki sprawiają, że większość ludzi ma poczucie, jakby żyli w jednym wielkim więzieniu. Teraz przed setką młodocianych skazańców stoi szansa na zasmakowanie prawdziwej wolności. I choć nie wiedzą, co czeka ich na Ziemi i jakim niebezpieczeństwom przyjdzie stawić im czoła, są zafascynowani tym, co zastają po wylądowaniu. Muszę przyznać, że miałam dość duże oczekiwania względem tej książki. Sama fabuła wydaje się świetną podstawą na napisanie naprawdę dobrej powieści science-fiction. Niestety bardzo się zawiodłam, bo "Misja 100" nie grzeszy ilością akcji. Praktycznie cała książka skupia się na poznaniu historii życia bohaterów, chociaż jeśli chodzi o realizację tych wątków to są naprawdę na wysokim poziomie! Nie mogę powiedzieć, że to mnie nie interesowała i nie czekałam na wyjaśnienie tajemnic z przeszłości. Ale po pewnym czasie "Misja 100" zaczęła mi przypominać jakieś romansidło- wątki miłosne zupełni przyćmiły wszystko inne. 
Kass Morgan za bardzo skupiała się na przeżyciach i wewnętrznych rozterkach bohaterów. Walka o przeżycie była  tylko tłem. Książka została napisana narracją trzecioosobową, jednak każdy rozdział opowiada o jednym z głównych bohaterów, na Ziemi jak i w Kosmosie. Niemal połowa książki to retrospekcje.
Co do postaci to niespecjalnie ich polubiłam. Wszyscy wydawali się do siebie bardzo podobni, zabrakło mi różnorodności. Postacie wykreowane przez Kass Morgan można podzielić na kilka grup, których historie są do siebie bardzo zbliżone. Podsumowując: "Misja 100" miała zadatki na naprawdę ciekawą powieść, lecz niestety,autorka tego potencjału nie wykorzystała. Nie mówię, że książka jest zła,bo jest dobra, ale liczyłam na coś więcej. Myślę, że książka wywrze lepsze wrażenie na tych, którzy wolą tylko lekkie nawiązania do sci-fi. Powieść stanowiła dla mnie dość długie wprowadzenie do bardzo dobrze zapowiadającej się serii. Po takim zakończeniu jakie zaserwowała nam Morgan liczę, że w kolejnych tomach akcja naprawdę się rozwinie.

6 komentarzy

  1. Hm.. rzeczywiście, po opisie widać, że ksiażka i historia ma potencjał. Chociaż jej nie czytałam i wątpie że kiedykolwiek po nią sięgnę, mam nadzieje, że następne części będą lepsze, bo szkoda jest zmarnować dobrej historii. :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam taką nadzieje i niecierpliwie wyczekuję kolejnego tomu.

      Usuń
  2. Zdaje się, że jest to jedna z tych historii, które lepiej wypadają na ekranie niż na papierze. ;) Wszędzie czytam, że serial (oglądałam i muszę przyznać: jest całkiem fajny) jest lepszy niż książka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się,również od niedawna oglądam serial i jest o wiele lepszy od książki!

      Usuń
  3. Jeden z przypadków, kiedy serial jest lepszy niż książka. Nie wiem, czy sięgnę po kolejne części, bardzo się rozczarowałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę,że nie powinnaś się zniechęcać i dać tej serii jeszcze jedną szansę. Osobiście bardzo liczę,że kolejne części pozytywnie mnie zaskoczą.

      Usuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Devon.