środa, 11 marca 2015

"Wciąż podróżuję przez życie."-RECENZJA FILMU-"Love,Rosie"


       Oryginalny tytuł: Love,Rosie

       Reżyser: Christian Towhidi

       Czas trwania: 1h 42 min

       Obsada:
       Lily Collins jako Rosie Dunne
       Sam Claflin jako Alex Stewart
       Christian Cooke  jako Greg Collins
       Jaime Winstone jako Ruby

       Książka, na której podstawie powstał: "Na końcu tęczy"


Rosie i Alex znają się od dzieciństwa. Gdy Alex wyjeżdża z Dublina na studia do Ameryki, ich wieloletnią przyjaźń czekają ciężkie chwile. Czy znajomość przetrwa lata rozłąki i tysiące kilometrów? Czy zaryzykują wszystko dla rodzącej się między nimi miłości?

Na ogół, gdy najpierw przeczytam książkę, a dopiero potem obejrzę film emocje nie są już tak silne,ale w przypadku "Love,Rosie" było zupełnie inaczej... Jeszcze nigdy nie płakałam po pierwszych 5 minutach, a to chyba coś znaczy?
Rosie snuje z Alexem swoje plany na przyszłość, chce spełniać marzenia, a potem życie każde jej z tego wszystkiego zrezygnować...
Mimo, że Rosie i Alex zaczynają czuć do siebie coś więcej niż tylko przyjaźń, za wszelką cenę próbują zagłuszyć głos serca, wmawiając sobie jakie to ich życie nie jest idealne i nie ma sensu go rujnować. Mimo, że nie brakuję tu humoru "Love,Rosie" ogląda się z wielką nostalgią i smutkiem, że główni bohaterowie mijają się przez całe życie. Ale to co na pierwszy rzut oka wydaje się zmarnowanym czasem, w rzeczywistości jest konieczne do tego, by bohaterowie dorośli do swojego przeznaczenia.
Kolejną rzeczą, która mnie zachwyciła była autentyczność bohaterów. Często w filmach spotykamy wyidealizowane, dopieszczone i wprost doskonałe postacie,a prawda jest taka, że nie ma ludzi idealnych. Każdy popełnia błędy. Tacy właśnie są Alex i Rosie i to sprawia, że darzymy ich jeszcze większą sympatią. Niepowtarzalny klimat "Love, Rosie" jest w dużej mierze zasługą fantastycznej dwójki grającej głównych bohaterów. Lily Collins i Sam Claflin są wprost stworzeni do tych ról. W łączące ich uczucie wierzy się przez cały film i kiedy widzimy ich na ekranie wierzymy, że to właśnie są Rosie i Alex. "Love,Rosie" pokazuje...
...że marzenia się spełniają trzeba tylko o nie walczyć!
...że życie bez miłości jest puste.
...że chwila milczenia czasem znaczy więcej niż tysiące wypowiedzianych słów.
Cokolwiek bym teraz nie napisała to nawet w połowie nie odda tego jaki ten film jest wyjątkowy! Z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że to jedna z najlepszych ekranizacji jakie widziałam... Wiem, że dużo wątków z filmu różni się od książki, ale dzięki temu nawet ci, którzy czytali "Na końcu tęczy" nie wiedzą do końca co za chwilę się zdarzy.
Teraz nadszedł ten moment gdy powinnam napisać o jakiś wadach,ale ja ich po prostu nie widzę!



12 komentarzy

  1. Przeczytałam książkę w której się absolutnie zakochałam. Wzbudziła we mnie wiele emocji i na pewno nie zapomnę tej powieści. Natomiast film bardzo mnie zawiódł. Nie wzbudził we mnie żadnych uczuć i uważam że to wielka strata czasu. Myślę że film może się spodobać, ale osobą które nie czytały książki, inaczej niszczy wszystkie wyobrażenia o książce.
    Ale bardzo się ciesze że tobie tak bardzo się spodobał.
    Pozdrawiam !

    http://in-our-different-world.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książka również bardzo mi się podobała,ale to chyba właśnie film wzbudził we mnie jeszcze większe emocje (a to nie zdarza się często!)

      Usuń
  2. Kocham tę książkę i film. Na filmie ryczałam nawet jeszcze bardziej niż przy lekturze!
    Zapraszam do siebie, znajdziesz u mnie moją opinię :D

    http://to-read-or-not-to-read.blog.onet.pl/

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie oglądałam ani filmu, ani nie czytałam książki. Ale gdy będę miała trochę wolnego czasu na pewno obejrzę filmu, skoro mówisz, że jest taki świetny i wzruszający :)
    Pozdrawiam cieplutko
    ♥Mój Blog - klik!♥

    OdpowiedzUsuń
  4. Oglądałam film, jest cudowny:) obs/obs? Jeśli tak zacznij-i daj znać u mnie :*
    http://bruneheureuse.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam tę książkę w planach. Film też chętnie zobaczę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. No i mam co oglądać dziś wieczorem bo jeszcze nie oglądałam ani nie czytałam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Książkę czytałam i uwielbiam ją! Filmu jeszcze nie widziałam, ale mam w planach.

    czytelnia-cynki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Czytałam książkę i zaczęłam oglądać film, ale po 40 minutach dałam sobie spokój. Na razie nie planuję go obejrzeć do końca.

    raven-recenzje.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Dawno miałam to obejrzeć ale nie było czasu ehh...teraz narobiłaś mi takiej ochoty na dobry film że chyba wezmę się w garść i to obejrze :D
    http://bazgrdiseny.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Oglądałam film, był cudowny <3 Książki jeszcze nie :(

    padi-da.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Widziałam film, bardzo mi sie podobał. Co prawda nie każda scena była w pełni realistyczna, ale ta bajkowość tylko dodała filmowi uroku.
    Teraz czas na książkę!

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Devon.