środa, 25 marca 2015

"Normalność jest czasami nudna." RECENZJA "Obsydian" i "Onyks" i "Opal"

      
       Oryginalny tytuł: Obsidian

        Autor:  Jennifer L.Armentrout

        Wydawnictwo: Filia
     
        Seria: Lux

        Liczba stron: 400




Kiedy przeprowadziliśmy się do Zachodniej Wirginii, zanim zaczęłam mój ostatni rok w szkole, musiałam przyzwyczaić się do dziwacznego akcentu, rwącego się łącza internetowego i całego morza otaczającej mnie nudy... Aż do momentu, kiedy spotkałam mojego nowego, wysokiego sąsiada o niesamowitych, zielonych oczach. Wtedy sprawy zaczęły obierać zupełnie inny kierunek...
Ale kiedy zaczęłam z nim rozmawiać zrozumiałam, że Daemon jest wyniosły, arogancki i doprowadza mnie do szału. Zupełnie nam nie po drodze. Zupełnie. Jednak kiedy prawie nie zginęłam, a Daemon dosłownie zamroził czas, cóż... stało się coś zupełnie niespodziewanego…
Wpadłam w kłopoty, groziło mi śmiertelne niebezpieczeństwo. Jedyną szansą, żebym wyszła z tego cało, było trzymanie się blisko Daemona, aż przygaśnie blask…Jeśli oczywiście sama go wcześniej nie zabiję.


Nie będę ukrywać, że w "Obsydianie" można się dopatrzeć wielu podobieństw do "Zmierzchu", ale coś takiego jest w tej książce co się o tym po prostu zapomina bez reszty wciągając się w tą historie.
Kiedy dowiedziałam się,że główna bohaterka recenzuje książki wiedziałam, że ją polubię i miałam rację!
Kat, jej cięty język i odwaga zdobyły moją sympatię.
Dziękuje niebiosom, że nie dostałam kolejnej mdłej i naiwnej dziewczynki, która potyka się o własny stopy i przeprasza wszystkich za to, że wogóle żyje...
Może na początku wydawała się taką cichą myszką, której do szczęścia wystarczają tylko książki i dostęp do internetu, ale gdy Daemon jest w pobliżu zmienia się nie do poznania.
A co do naszego kosmity to klasyczny przykład bad-boya, w którym wszystkie dziewczyny się kochają. Po prostu ideał, który w dodatku świeci w ciemności...
Po co ci latarka skoro masz Daemona?
Zdecydowanie największą wadą "Obsydianu" jest podobieństwo do "Zmierzchu" i niektóre sceny są żywcem wyjęte z serii S.Mayer. Na szczęście później już większość wątków się rozwinęło inaczej.
Dużym plusem jest kilka rozdziałów na końcu książki pisanych z perspektywy Daemona.
Jak dla mnie były o wiele lepsze od narracji Kat, z drugiej strony jednak dzięki temu odkrywamy całą tajemnice stopniowo. Podsumowując autorka serwuje nam seksownego Daemona w posypce z kosmicznego pyły z nutką tajemnicy i niebanalnego humoru <3
Trudno to wyjaśnić, ale "Obsydian" ma w sobie coś takiego,że zakochałam się w tej książce, mimo że jest dość przewidywalna i momentami lekko zalatuje infantylnością.
Przy czytaniu pierwszego tomu był efekt "wow".
Już nawet pomijając niewątpliwe podobieństwo do "Zmierzchu", kosmici to była nowość (przynajmniej dla mnie) ! 
Przy drugim jeszcze tak bardzo tego nie odczuwałam, ale tom trzeci na początku zwyczajnie mnie nudził, na szczęście zakończenie okazało się zdecydowanie warte czytania! Po tym co się wydarzyło przez kilka dni miałam straszliwego kaca książkowego i musiałam się powstrzymać by nie przeczytać jakiegoś nieoficjalnego tłumaczenia. To zakończenie po prostu rozłożyło mnie na łopatki i złamało moje serce. Nie wiem jak można kończyć książkę w takim momencie, ale rozumiem, że dzięki temu więcej osób kupi kolejną część.
"Opal" nie jest już taką lekką historią jak wcześniejsze tomy...Ok.Od początku ludzi/kosmici się zabijali, były momenty gdy ciarki przechodziły po plecach, ale zawsze to było przybrane w lekką formę z ogromnym poczuciem humoru. A w "Opalu" wszystko jest bardziej mroczne, smutne i poplątane.  Już nie wiesz komu możesz zaufać, a za każdym rogiem czyha ktoś kto chce cię zabić.



Jeśli jeszcze nie czytałeś żadnej książki z serii "Lux" musisz to jak najszybciej nadrobić!
A jeśli poprzestałeś na pierwszym tomie (choć, w to nie wierzę, bo cała historia jest bardzo intrygująca i chyba każdy chce wiedzieć co będzie dalej) biegnij do najbliższej księgarni do "Onyks" i "Opal"!



8 komentarzy

  1. Uwielbiam tą serię! Niedawno przeczytałam ''Opal'' i nadal próbuję zrozumieć, dlaczego jeszcze nie ma następnych części (tak wiem, ''Opal'' miał swoją premierę nieco ponad miesiąc temu, ale ja chcę więcej!).

    namalowac-swiat-slowami.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Widziałam tą książkę w bibliotece, ale tylko "Onyks" i z okładki wydawała mi się taka sobie (wiem - nie ocenia się książki po okładce, ale takie było moje pierwsze wrażenie). A czytając twoją recenzję, mam na serio wielkie nadzieje co do tej książki :) I chyba się skuszę. Mam nadzieję, że mają tylko inne części, a nie tylko Onyks. :) Pozdrawiam i życze dużo, DUŻO książek :)


    www.jakaksiazka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. świetny blog !
    obserwuję i liczę na rewanż
    www.zakladkaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Ta książka wydaje się być bardzo ciekawa! Wow!
    http://czasdlaksiazki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Po popularności Zmierzchu seria chyba będzie hitem :)
    Pozdrawiam.
    testandwrite.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Po popularności Zmierzchu seria chyba będzie hitem :)
    Pozdrawiam, testandwrite.blogspot.com:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wszyscy słodza, więc czas na mnie. Moim zdaniem recenzja w niektórych częściach była nietrafna co do ksiązki. Jednym z nich był "Zmierzch" co prawda w "Obsydianie" jedyną rzeczą podobna do "Zmierzchu" było to, że bohater główny męski ratuje dziewczynę spod samochodu używając swych nadludzkich zdolności, ale reszta nie wiem gdzie ty tu widziałaś zrzynke ze "zmierzchu"... Ta część twojej recenzji jest moim zdaniem do usunięcia, gdyż jest to dość obrażające. W zmierzchu bohaterowie byli ze sobą, a główna bohaterka od razu chciała przejsc przemiane w wampira, była zakochana i była z nim już pod koniec pierwszej części zmierzchu za to w obsydnianie Katy dowiedziała się o tajemnicy Deamona Dee itd. co fakt była w nim zakochana i chciała aby on tez to odwzajemnił ale to było do przewidzenia... Dla mnie to że porównałaś Obsydian ze zmierzchem było jak poróbwnanie "strasznego filmu" i "oszukać przeznaczenie" czyli kompletnie nie trafne... Reszta recenzji spodobała mi się i jak najbardziej rób to dalej, ale nie szukaj dziury w całym
    Pozdrawiam, Rose :*

    OdpowiedzUsuń
  8. Moja ukochana, najlepsza, najwspanialsza seria! To miłość od pierwszego wejrzenia :D Po przeczytaniu 3 części miałam po prostu największego kaca książkowego, nie wiedziałam co zrobić ze swoim życiem... Teraz czekam na następne części!
    http://colorfullibrary.blogspot.com/ <-------- Zapraszam!

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Devon.