piątek, 6 marca 2015

"Czasami myślisz, że kogoś znasz, ale to nieprawda."-RECENZJA "After. Płomień pod moją skórą"


           Oryginalny tytuł: After

            Autor: Anna Todd

           Wydawnictwo: Znak

            Seria: After

            Liczba stron: 632




Kiedy Tessa zaczyna studia, jej życie wydaje się idealnie poukładane: chce spełnić marzenia o pracy w wydawnictwie i jak najszybciej połączyć się z ukochanym Noah, który czeka na nią w rodzinnym mieście.
Ale spotkanie Hardina, który wydaje się być jej całkowitym przeciwieństwem, wywróci jej życie do góry nogami. Hardin jest arogancki, zbuntowany i w niczym nie przypomina troskliwego Noah. Ale to on budzi w Tessie uczucia, jakich dotąd nie zaznała.

"After. Płomień pod moją skórą" jest porównywana do "Pięćdziesięciu twarzy Greya". Ja osobiście tego porównania zupełnie nie rozumiem i nie mam zamiaru się nad nim rozwodzić. Ale muszę was uprzedzić, że nie powinniście się zrażać do "After", bo naprawdę z "Pięćdziesięcioma odcieniami szarości" nie ma nic wspólnego... Jak nie trudno się domyślić Tessę i Hardina połączyło uczucie, ale nie jest to kolejna banalna historyjka o chłopaku, który pod wpływem miłości do dziewczyny z dnia na dzień diametralnie się zmienia. Takie przemiany po prostu się nie zdarzają. Z jednej strony Hardin pragnie stać się lepszym, bardziej godnym miłości Tessy, ale z drugiej strony nie wie jak to zrobić... Z czasem zupełnie gubi się w swoich uczuciach, a błędy przeszłości nie dają o sobie tak łatwo zapomnieć... Dużym plusem jest to, że do ostatnich stron nie wiemy co się tak naprawdę dzieję. Momentami moje serce topiło się masło na rozgrzanej grzance, a za chwilę miałam ochotę zamordować głównych bohaterów! Starałam się jak najbardziej obiektywnie oceniać ich zachowanie i zauważyłam, że Tessa czasem miała pretensję o coś do Hardina, a za chwilę zachowywała się dokładnie tak samo. Tutaj nie ma dobrych i złych postaci... Każdy ma jakieś wady i zalety i właśnie konfrontacja tak skrajnych charakterów pomaga odkryć im swoje prawdziwe oblicze...
Relacja Tessy i Hardina jest trudna i momentami bardzo bolesna. Na początku starają się ograniczać kontakty, zachować dystans, a potem i tak się spotykają... Dziękuje Bogu i autorce, że Tess nie zakochała się w Hardinie od pierwszego wejrzenia, tylko dopiero z czasem dotarło do niej co tak naprawdę czuje... Natomiast Hardin przy każdej okazji ją poniżał i mówił jak bardzo ją nienawidzi, ale jednak zawsze jest w pobliżu. Dopiero zakończenie wszystko nam wyjaśnia i daje odpowiedzi na wszystkie pytania. Co prawda przewidziałam finał, ale nie było to tak do końca oczywiste...
Akcja powieści toczy się bardzo dynamicznie, a rozdziały są krótkie i kończą się w najciekawszym momencie, przez co czytelnik nie może się oderwać.  Styl pisania autorki jest lekki i przyjemny, choć czasami może nawet zbyt lekki, chociaż nie wiem czy w tym przypadku to nadal wada? Tessa jest przecież młodziutką i niedoświadczoną dziewczyną, przez co możemy jej wybaczyć lekką infantylność... "After. Płomień pod moją skórą" nie jest książką dla każdego, ale na pewno wielu osobom się spodoba równie mocno jak mnie, nawet tych sceptycznie nastawionych może pozytywnie zaskoczyć! Warto dać szansę tej książce i proszę,nie oceniajcie jej pochopnie!


7 komentarzy

  1. Jeżeli chodzi o sam styl Twojej recenzji... Zaczęłabym od opowiedzenia o czym jest z grubsza fabuła, a opinię zostawiłabym sobie na koniec. No i przede wszystkim bardziej rozwinęłabym opowieść o tym, co dzieje się w książce i zmniejszyła lekko ilość spoilerów odnoście relacji Hessy. Generalnie recenzja jest w porządku, zdania dobrze zbudowane, nie ma powtórzeń i raczej człowiek się nie gubi, czytając to, co piszesz. Łatwo przebrnąć od samego początku do końca. I fajnie, że zaczęłaś właśnie od oficjalnego opisu After. Na przyszłość może to być twoją podporą przy pisaniu recenzji, żeby nie zapomnieć o ważnych wątkach takich jak Noah :P
    Dobra, ja tylko krytykuję i krytykuję, a sama perfekcyjna nie jestem! XD Chciałabym Ci po prostu coś poradzić, żebyś miała dobry start i w ogóle :) :P
    PS: Z początku myślałam, że te gwiazdki to możliwość własnej oceny, a tu dupa. Nabrałaś mnie, kiedy właśnie chciałam Ci dać 7 gwiazdek XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuje za opinię (i krytykę),dzięki temu postaram się poprawić i obiecuje ,że popracuje nad ograniczeniem spoilerów,ale czasami to jest takie trudne (!)
      P.S.To całkiem niezły pomysł żeby można było samemu ocenić recenzję..Jeśli się już trochę ogarnę z tym wszystkim to na pewno coś takiego zrobię!
      Jeszcze raz bardzo dziękuję!

      Usuń
  2. Cieszę się, że zawitałaś na Bloggera. :)

    Opinie o tej książce są bardzo podzielone. Odpychało mnie jej porównanie do Grey'a i komentarze co do beznadziejnego stylu pisania Todd.
    Teraz jednak uświadomiłam sobie, że muszę sama sięgnąć po nią, aby się przekonać i spróbować obalić te wszystkie 'ale' i 'przeciw'. :)

    http://my-adventures-in-bookland.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. super post ! opinie które dajesz na tym blogu są bardzo przydatne- dzięki temu wiem czy to przeczytać :) . Zapraszam do mnie : diymodarozneroznosci.blogspot.com , martyna-malina.blogspot. com lub fanfiction-lost.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Słyszałam o tej książce, jeszcze nie czytałam, ale jak mówisz, że nie wiele ma wspólnego z ,,50 twarzami...." to pewnie się skuszę:)
    Pozdrawiam, bardzo ciekawe recenzje:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Super recenzja. :)
    auiaaea.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Również zaczynam swoją przygodę z recenzjami.
    Przyjemny wygląd bloga i miło się czyta. Na pewno jest kilka błędów które sama robię :) Ale z czasem będzie lepiej.
    Pozdrawiam.

    http://in-our-different-world.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Devon.